poniedziałek, 5 grudnia 2011

Eucharystia przyrody

   Św. Franciszek wysławiający Boga w przyrodzie w istocie wysławia Boga w Jego własnym dziele. Jest to rodzaj Eucharystii, to znaczy Dziękczynienia. Nie trzeba tu przedstawiać chleba i wina. Są góry i rzeki, słońce i księżyc, a z nimi całe mnóstwo cudów przyrody. Duch rozpalony miłością widzi w nich wszystkich odbicie Stwórcy i wznosi się wysoko w pieśni pochwalnej, która jest samą Eucharystią.
   Ale gdzie jest wtedy lud Boży? Jest on wszędzie wokół. Święty widzi go w przyrodzie – w zwierzętach, roślinach i innych zjawiskach. Święty nawet jeśli przebywa w samotności przyrody, przez swoje Boskie widzenie wysyła wszędzie promienie, do najdalszych zakątków świata.
1 Sam jeden jest jak zamknięty zakon, który uprasza światu łaski. Odgrodzony od świata murem przyrody, ale widzialny na zewnątrz przez światło promieni.

Przypis: 
1  Przez obrazy przyrody łączy się z obrazami całego świata i w żywy sposób oddziałuje na nie (przez obrazy jest połączony z osobami). To Duch Święty przez niego działa. On sam staje się narzędziem – Boskim nadajnikiem.

14 czerwca 2026: 
To, co tutaj opisałem, jest doświadczeniem osoby modlącej się. Jest to Eucharystia, która oddawana jest w duchu wierzącego. Nie zmienia to i nie poniża ważności ustanowionego sakramentu Eucharystii, jednak jest to pewne uczestnictwo w tym sakramencie na sposób duchowy, szczególnie potrzebne dla osób, które z jakichś ograniczających przyczyn czy okoliczności nie mają możliwości, żeby przystąpić do ołtarza. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz