Dwa dzikie serca idą w nieznane
czują siebie bez przerwy skrycie
nie było jeszcze spojrzenia w oczy
dotyku rąk wymiany słów oceny postaw
one dwa dzikie drżą tylko w zachwycie
niepewne jutra niepomne siebie
niezdolne do najmniejszego kroku
drżą obok siebie patrząc w nieznane
nad sobą i w sobie się miłują
by raz w sobie spocząć i dzikość oswoić
spiekocie przynieść ochłodę
duszności wytchnienie♥
czują siebie bez przerwy skrycie
nie było jeszcze spojrzenia w oczy
dotyku rąk wymiany słów oceny postaw
one dwa dzikie drżą tylko w zachwycie
niepewne jutra niepomne siebie
niezdolne do najmniejszego kroku
drżą obok siebie patrząc w nieznane
nad sobą i w sobie się miłują
by raz w sobie spocząć i dzikość oswoić
spiekocie przynieść ochłodę
duszności wytchnienie♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz