Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriel Leopolita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriel Leopolita. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 września 2026

(8) Przysmaki duchowne: Trzy sztągwie (Kazanie 5)

3TRZY SZTĄGWIE
Mąki.

2Nie jest wam podobno niewiadoma ona starożytna przypowieść Chrze. M. która prawie po wszystkim świecie brzmiąc mówi: Jako nabydź, tak nabytych rzeczy umieć dochować, jednaka jest cnota. I tak zaprawdę a nie inaczej. Abowiem cóżby Żołnierzom po nawiętszej zdobyczy, której dostał w cudzej ziemi, gdyby jej ztamtąd nie mógł wynieść, do Ojczyżny i do domu swego? A cóżby bogaczom po pieniądzach, i Klejnotach, i skarbach, gdyby na nie schowania nie mieli? A cóżby po nawiększych trzodach Owiec, gdyby nie było nad nimi pilnych Pasterzów, i czujnych Psów, i warowitych owczarni? Cóżby po naobfitszym urodzaju, gdyby go nie było kim sprzątać, i gdyby nie było brogów, i stodół, i gumien, na schowanie i obwarowanie ich? Więc pomłóciwszy i pomełszy zboża, cóżby po Mąkach, gdyby nie było śpiklerzów, i śpiżarń? Czego mamy przykład nie tylko w pilnych gospodarzach ziemskich – ale i w samym gospodarzu niebieskim, który wszystkie rzeczy stworzywszy pod liczbą, i miarą i wagą – 3w takiej je ochronie chowa, iż nie chce aby namniejsza z nich zginąć miała. A cóż za wielkie ptaszę woła, albo pierze ich, a przedsię to wszystko w starym Zakonie barzo pilno chowano z roskazania Bożego. Więc i popiół który zostawał po bydlętach na Ofierze spalonych, i ten nie walał się lada gdzie, ale od człowieka czystego był zbierany, i w kotłach Miedzianych z pilnością chowany. Tenże gospodarz policzył i wszystkie wróble, i wszystkie listki na drzewach, i wszystkie włosy na głowach ludzkich. Co jeśli tak jest opatrznym około tych drobiazgów, a cóż mniemasz o naprzedniejszej mące wielkich dobrodziejstw, które sie ustawicznie mielą we młynie opatrzności jego nigdy nieustawającej, na potrzebę ludzi, na podobieństwo i wyobrażenie jego stworzonych. 4Nie wala sie to u niego lada jak, ale ma na to trzy wielkie i barzo mocne sztągwie, od niegoż samego nagotowane, i od jednorodzonego syna jego w Ewanieliej świętej wspomnione.
   
5Pierwsza stągiew nieogarnionej wszechmocności. Wtóra niepoścignionej Mądrości. A trzecia nieprzebranej dobroci jego. W pierwszej są złożone wszystkie dobra przyrodzone, wszechmocnością Bożą, tak na niebie jako i na ziemi dla człowieka stworzone, gdyż nie tylko Owce i Woły, i Ptaki i ryby, i wszystkie źwierzęta poddał Pan Bóg pod nogi ludzkie, ale i Słońce i Miesiąc, i Gwiazdy na jego potrzebę stworzył, nawet i Anioły swoje święte uczynił Duchami służbistemi,6 dla tych którzy mają otrzymać dziedzictwo Zbawienia. A cóż proszę może bydź nad tę Sztągiew więtszego i pełniejszego? Nic z żadnej miary. Abowiem jako jest wielka ziemia i niebo, tak jest wielka ta Sztągiew wszechmocności Bożej, która jest napełniona dobrami natury albo przyrodzenia, tak widomego jako i niewidomego. 
   
7Druga zaś Sztągiew wielka i nieogarniona jest niepoścignionej mądrości Boskiej, którą wszytkie rzeczy trzyma,8 rządzi i sprawuje, w której jest pełno dóbr sczęścia albo raczej opatrzności Bożej, od końca do końca potężnie przenikającej, i wszytkie rzeczy barzo wdzięcznie sporządzającej, i każdą własnej klubie swojej trzymającej. 
   
9Trzecia zaś Sztągiew jest nieskończonej dobroci Bożej, w której są złożone dary łaski ze wszystkiemi cnotami i zasługami, zbawienia wiecznego godnymi – które wszystkie iż są darami darmo danemi, i z samej doskonałości Boskiej wypływającemi, 10dlatego słuśnie mogą bydź przyrównane do gotowej Mąki, czego sie i sam łacno domyślić możesz. A zaś tego nieświadom, iż niektórzy ludzie w takich pracach ustawicznie żyją, że im zawsze trzesczy we łbie jako we młynie, myśląc o gospodarstwie, myśląc o naprawie majętności, jeżdżąc na Roki i Trybunały, i Sejmy, prawując sie o grunty i granice, a gdy już dekreta otrzymają, i gdy już posessją wezmą i kopce posypą. Ali sie wyrwie okrutna śmierć z srogiem Prawem i Dekretem swoim, i porwawszy gospodarza w possessją swoję, usypie sobie kopiec długo wieczny na grobie jego, a drugi na gotowe rzeczy napadszy, zastanie wszystkiego pełno w gumnach i spiżarniach, i w oborach, i w komorach, w skrzyniach, i szkatułach, i tak tego używa, jako gdy kto kołacze piecze z gotowej i pięknej mąki, i wypełni sie to, co Chrystus Pan nasz powiedział. Będą dwoje mleć w jednym młynie. 11JEDEN BĘDZIE OD GOTOWEJ MĄKI PORWANY; a drugi i przy swojej, i przy cudzej gotowej mące zostanie. Słusznie tedy gotowe rzeczy, bez pracej ludziom przychodzące, do mąki gotowej mogą bydź przyrównane. 
   
Rzeczom zaś niegotowym przypisać sie to nie może. I owszem gdy sobie kto obiecuje rzeczy trudne przez pośrzodki słabe, zwykli mu ludzie mówić; Panie Bracie wierę z tej reży nie będzie mąka – której przypowieści początek podobno wzięli Polacy z Ozeasza Proroka, który mówi:
12 Wiatr będę siać, a wicher będę żąć. Źdźbła stojącego nie masz, urodzaj ich nie czyni mąki. A cóż za mąka może bydź z nędznej stokłosy, albo z sczupluchnego owsiku? Przetoż i owym chwalebnym legartom, a nazbyt ufającym leniwczom, którzy sobie siła obiecują przed Panem Bogiem, bez prac i zasług swoich, słusznie sie może mówić, o Panie Bracie; wierę z tej rżej nie będzie mąka. A jakoż sie spodzieważ żąć ponieważeś nie siał? Albo jako sie spodzieważ zbierać zboże, ponieważ żeś siał plewy? Jakoż będziesz mógł zbierać pszenicę, ponieważ siałeś sczery kąkol? A jakoż możesz sie spodziewać, żeć sie namiele pszennej mąki, ponieważ w kosz nasypałeś własnych śmieci? Trudno tedy masz mieć inszą nadzieję okrom tej samej, że z tej twojej rżej nie będzie mąka. Bo co kto posieje, to będzie żął,13 a jakie zboże do młyna zawiezie, taką też mąkę do domu powiezie. Sam to Pan Bóg z nizczego może co uczynić, który rzekł i zstało sie, roskazał i stworzone są wszystkie rzeczy. Ale nam trzeba robić i pracować, jeśli co dobrego dostać chcemy. Dosyć zaprawdę masz łaski Bożej, że cię przypusczono do tych trzech wielkich stągwi, gotowej mąki Wszechmocności i Mądrości i Dobroci Bożej. Dosyć zaprawdę doznałeś łaski Bożej, żeć darmo dano dary przyrodzone, i dobra sczęścia, i dary łaski uprzedzającej, i z tobą pracującej, Nie zaniedbywaj tedy łaski Bożej,14 ale rób i pracuj na zbawienie twoje przy tej gotowej mące i gotowym chlebie, o którym sam Pan Bóg mówi.15 Ja Pan Święty Izraelski Stworzyciel. Jam uczynił ziemię, i jam na niej postanowił człowieka. Ja i ręce moje rospostarły Niebiosa, i wszystkiemu ich rycerstwu ja roskazałem. A więc to nie trafiłeś na mełte rzeczy. Oto Pan Bóg sześć dni gotując wszystko stworzenie, szóstego dnia stworzył człowieka, i przywiódłszy do niego wszystkie źwierzęta, poddał je w moc, i w possessją jego. A więc to nie mełte rzeczy, że sam ulepił rękami swojemi ciało Jadamowi? że sam natchnął weń dech żywota? że go ozdobił pierworodną niewinnością, że koronę czci i chwały włożył na głowę jego? że mu dał Raj z roskoszami i wszystkiemi pożytkami i pociechami? Ale mnie i tobie kto dał ciało i duszę? kto dał siłę i moc? kto dał zdrowie i potężność? kto dał zmysły zwierzchowne i wnętrzne? A za nie sama Wszechmocność stworzyciela powszechnego? Aza nie pamiętasz co mówi Król i Prorok śpiewając i dziękując temu Panu, z którego sztągwie nabrał gotowej mąki,16 BŁOGOSŁAW DUSZO MOJA Pana i wszystko co jedno we mnie jest, błogosław imię święte jego, który położył duszę moję do żywota, i nie dał na poruszenie nóg moich, który napełnia dobrami duszę moję, i który mię koronuje miłosierdziem i litościami. Toć przyznawa Panu Bogu i ona święta i wiecznej pamięci godna matka siedmi Machabejczyków,17 która ich więcej niż macierzyńskim głosem upominając do potężnego podjęcia śmierci dla praw Bożych, przypomina im to, że wszystkie ciała ich od Boga są uformowane, i dusze ich od niego samego są im dane, i dla tegosz słuszna rzecz jest, aby sie to wszystko na cześć i chwałę jego ochotnie ofiarowało. 
   
18Ale rzeczesz: A dobra docześne które pospolicie dobrami szczęścia zowią, jako do mełtej mąki przyrównasz? Poniewasz ja około tego robię, ja pracuję, ja orzę, ja sieję, ja zbieram, ja rzemiesłem zarabiam, ja żołnierstwem garłuję. O kaleko nędzna. O mizerny śpitalu. A czemusz śmiesz sobie cokolwiek przypisować? A cóż sprawi ten który orze, albo sieje, albo sczepi, albo pokrapia bez Pana Boga, który rzekł19 – ROŚNICIE I MNÓŻCIE SIE i napełniajcie ziemię. Który roskazaniem użyczył mocy wszystkim rzeczom, że sie rodzą i pomnażają. Zaniemiejże z temi pysznemi słowy, i nie wypusczaj tej złej pary z ust twoich, być zaś nie zatkano gęby jako zatkano onemu pysznemu Nabuchodonozorowi,20 któremu odjąwszy serce ludzkie, a dawszy mu serce bydlęce, wygnano go z Królestwa miedzy bestie nieme. Nie rozdziewiajże gęby swojej na tę głupią i brzydliwą mowę – Moje to, jam jest Panem i dziedzicem tego. I nie ruszą mię stąd na wieki.21 Głupia to i harda mowa. Abowiem cóż masz czegobyś nie wziął, a jeśliś wziął z czegóż sie chełpisz? Nie odymajże sie mówiąc, że mój to rozum, mój to przemysł, moja to zabiegłość i pilność, ale jeśli co masz, to samemu Panu Bogu wszystko przyznawaj i przypisuj, aby sie do tego niezbrodzonego Morza dobra nawyzszego wszystkie rzeki wracały, skąd wypłynęły: Abowiem wszystkie rzeczy Pan dla siebie uczynił, nie żeby ich potrzebował, który ma sam w sobie zupełność wszelakiej doskonałości, ale aby dobroć jego była objaśniona i jemu ze wszelaką wdzięcznością oddawana. 
   Nauczciesz sie tedy wy co Bogactwa macie, iż Błogosławieństwo Pańskie dlatego ludzie bogatemi czyni, aby oni poznawając szczodrobliwość jego w rzeczach docześnych, umieli sie starać o szczodrobliwość datków nalepszych i darów nadoskonalszych, które są nagotowane w Królestwie niebieskim. Ale i wy ubodzy do tegoż Pana oczy swoje podnosząc, dziękujcie mu za Bogactwa Duchowne Cnót świętych, do których nas przez ubóstwo przysposobią ten sam, który będąc bogatym zstał sie dla nas ubogim, abyśmy ubóstwem jego zbogaczeni byli. Macie mu zaprawdę za co dziękować, abowiem dola nasza szczęśliwsza jest nad ludzie bogate, według własnego wyroku Sędziego nasprawiedliwszego Jezusa Chrystusa, który powiedział
22 – Iż łacniej prześć wielbłądowi przez ucho iglane, niż bogatemu wniść do Królestwa niebieskiego. A ubogim zaś powiedział23 – Błogosławieni ubodzy w Duchu. Abowiem ich jest Królestwo niebieskie. Kontentujciesz sie tedy tą ubogą dolą swoją, przy której jest położona naszczęśliwsza dola Królestwa niebieskiego wszelkiemi pociechami i bogactwy napełnionego. A nie zajrzycie ludziom bogatym bogactw ich, które je czynią nad wielbłądy ogromniejszemi i garbatszemu, i do Królestwa niebieskiego niesposobnemi. 
   
24Więc i dobra łaski i chwały, iż do gotowej mąki od samego powszechnego wszystkiego świata oracza namełtej mogą bydź przyrównane, poważnym wywodem pokazuje to Dawid mówiąc – Łaskę i chwałę da Pan. Abowiem któż inszy może dać łaskę Bożą krom Boga samego? albo kto może dać chwałę Bożą, krom samego Boga? a zwłascza iż w łasce samego siebie daje Bóg, aby był miłowany, i w chwale samego siebie daje, aby był wiecznie osiągniony. 
   Co jeśliście już zrozumieli, i pojęli te trojakie dobra, które są jako trzy sztągwie mąki od Pana Boga nagotowane. Trzeba mi was spytać jakoście tej mąki używali i używacie, bo już sie tego nie możecie zaprzeć bez grzechu śmiertelnego niewdzięczności, żeście ją brali często na potrzeby wasze, jedni garściami, drudzy worami, jedni na pleczy, drudzy na wozy, kożdy kożdego dnia według udzielenia sczodrobliwości Bożej. Ale o to gra idzie jakoście sie z nią sprawowali. Widałem takie niedbałe a zwłascza dworskie piekarze, którzy nabrawszy mąki w śpiżarni na niecki, niosząc ją bez warunku, niemało jej chociaż pytlowana po wietrze rospytlowali, bo na nię mało pracowali. A iż wy jesteście im podobnymi – wnetże sie to pokaże tylko pierwej wystawię wam przed oczy onego ślicznego Lucyfera, 
25który nabrawszy napiękniejszej mąki naświętszych dobrodziejstw Bożych, nie umiał ich przykryć, ale bez wszelkiej ochrony wyszedł z nią na on wielki, i burzliwy wiatr pułnocny takim szumem wiejący. Podnioszę słońce moje a zasiądę na pułnocnej stronie, i będę równy nawyższemu. Ali oto wszystka ona mąka darmo danych dobrodziejstw Bożych, tak sie rozleciała, iż jej namniejszej odrobinki nie zostało, za czym zstał sie nędznym i miżernym, i na wieki wieczne głód nieznośny cierpiącym. 
   
26Ale i pierwszy rodzice naszy tak wiele byli nabrali tej naśliczniejszej mąki darmo danych dobrodziejstw Bożych, iż sie dziwując Król i Prorok Dawid tak mówi do Pana Boga27 – Panie cósz jest człowiek, że pamiętasz o nim albo syn człowieczy że go sobie tak poważasz? Coś trochę od Aniołów umniejszyłeś go, czcią i chwałą ukoronowałeś go, czcią i chwałą ukoronowałeś go, i poddałeś mu pod nogi jego wszelkie rzeczy które są na ziemi i w morzu. A gdziesz sie to wszystko podziało? rospierzchnęło sie to wszystko za ich nieostrożnością, iż nie umieli tego ochronić od wiatru pychy szatańskiej, która jest początkiem wszelkiego grzechu, i tego srogiego głodu, który cierpieć musieli pierwszy rodzice naszy wygnani z Raju na tę przeklętą ziemię cierniem i ostem i pokrzywami zagęsczoną. 
   
28Nabrał dostatek tej mąki syn marnotrawny,29 naparszy się działu u ojca swego, ale skoro z nią, z nieobwarowaną puścił sie w daleką stronę, tak mu ją wiatry rozwiały, żeby był rad młutem zatkał, głodny brzuch swój, a nie mógł go mieć dostatku. 
   
30A nie tylko dobra przyrodzone i sczęścia albo opatrzności Bożej, rozwiewa ten złośliwy wiatr, ale toż sie dzieje od niego i darom łaski, jako to znać po Salomonie synu Dawidowym, który tak wiele był nabrał naśliczniejszej mąki Mądrości, że mu równego nie było, ale iż sie nie strzegł łagodnego, ale zdradliwego wiatru pożądliwości cielesnej, wszystka sie rozpierzchnęła, tak iż na ostatku zgłupiało serce jego, i odwróciło sie od dawce dóbr wszelakich Pana Boga Wszechmogącego. Toż sie zstało i nieostrożnemu Faryzeuszowi, któremu wiatr pychy rozwiał wszystkie sprawy dobre, których już był sobie nameł i nagotował. Nie bez przyczyny tedy Zbawiciel nas chce mieć w takim warunku mąkę Dobrodziejstw Bożych, upominając aby ze trzech sztągwi wziętą, zaraz we trzy dzieże zakrywali, i kwasem zaczyniali, o czym tak własnemi usty swojemi Naświętszemi mówi:31 PODOBNE JEST KRÓLESTWO NIEBIESKIE KWASOWI.32 Który wziąwszy niewiasta zakryła we trzy dzieże mąki, ażby sie wszystko zakwasiło. A słyszysz iż w dzieżach warownych, i w dzieżach zakrytych, chce mieć Pan Bóg dary swoje. Słuchajciesz tego Panowie utratnicy. Słuchajcie bankietnicy. Słuchajcie zuchwalczy; którzy ladajak rozpraszacie dary Boże, i przyrodzone i fortuny i łaski jego, którzy i zdrowie na wszeteczeństwie i pijaństwie, i majętności na zbytkach i roskoszach, i cnoty na sprawach Bogu przemierzłych rosypujecie. Nie masz ostrożności, nie masz pilności, ale jesteście w sprawach waszych podobni prochowi, którym miecze wiatr, wedle wichru swego. 33Oto masz trzy dzieże zakryte i rozum, i wolą, i pamięć, do których pojrzy sam, gdyż żaden nie może wiedzieć co jest w człowieku, jedno Duch jego, który w nim jest, a sam też Pan Bóg, który jest badaczem serc i wnętrzności ludzkich. Pojrzyże sam w pierszą dzieżę rozumu twojego, któraby miała bydź napełniona istotną prawdą, jako naprzedniejszą mąką. A cóż w niej obaczysz? Mąkę szpetną jako z kąkolu nie z pszenice, bo pełno w nim błędów, pełno wykrętów, i rozmaitych fałszów, których sie namnożyło - nie skądinąd jedno iż nie masz ostrożności, iż nie masz onego wieka, o którym mówi Pismo Święte:34 Naczynie które nie ma zakrywki, albo wieka nieczyste będzie. Pojźrzyże jescze w wolą twoję, która by powinna bydź napełniona pragnieniem, dobra nawyzszego, jako naprzedniejszą mąką. A czemusz ją zapróżnił pożądliwością oczu, pożądliwością ciała i pychą żywota? A na cóż ci sie te rzeczy przydadzą, jedno na własną zgubę twoję: A czemusz sie woli twojej nie podoba Niebo, z niewysłowionemi pociechami, i studnicą najwyższego dobra które jest własnym ciałem wolej twojej? 
   A w pamięci twojej co czyni zapomnienie przykazania Bożego, ponieważ ta dzieża twoja miałaby bydź skarbnicą nawarowniejszą rzeczy do zbawienia służących? Zaprawdę nie miałaby w twej pamięci żadna rzecz pierwszego miejsca mieć nad one ostatnie rzeczy, które na ciebie mają przyść koniecznie bez wszelakiej omyłki. Abowiem te mogliby cię ochronić od wszelakich złości. Przetoż dla Boga proszę Chrzc. M. wyrzućcie tę złą i stęchłą i zleżałą mąkę Egypską, a nabierzcie w te trzy dzieże wasze mąki napiękniejszej od samego Pana Boga nagotowanej, to jest ustawicznego rozmyślania dobrodziejstw jego trojakich wam darmo zgotowanych. A żeby sie to ladajak nie rozleciało z dzież władzy waszych – rzućcie sie do kwasu bojaźni Bożej, abyście nim zaczynili i zamieszali wszytkie dary jego. Abowiem tego chce po nas Pan Bóg, aby w rozumie naszym była bojaźń jego, aby sie nie dał unosić lada wiatrowi, co na niego bez bojaźni Bożej musi przypaść, jako na mąkę miałką i sypką która nie jest zaczyniona kwasem. A gdziesz rozum Ariuszów? gdzie rozum Zwingliuszów? gdzie Kalwinów? gdzie Lutrów? Oto wywietrzeli w rozumach swoich. Abowiem nie było kwasu bojaźni Bożej, ale puścili sie za widzeniem głów swoich, i rzeczy wyzsze nad przyrodzenie, chcieli rozumem swym przyrodzonym ogarnąć. 
   Więc choćbyś miał już zakwaszony rozum, i wiedział o tym na czym należy prawo Boże, i zbawienie duszy twojej, i chociajbyś to wiedział, że początek mądrości jest Bojaźń Pańska, jescze nie dosyć na tym. Ale potrzeba aby i wola twoja była zakwaszona bojaźnią Bożą, pragnąc tego co Bóg roskazał, chociaż jej to nie smakuje. Abowiem nie na to jest nam dana wolna wola, abyśmy czynili rzeczy przeciwne Bogu i zbawieniu naszemu szkodliwe, ale abyśmy ją zawsze kierowali, ku nadoskonalszej woli Stworzyciela naszego, która nie insza jest poświęcanie nasze, i dostąpienie Zbawienia wiecznego. Co jeśli już i rozum, i wolą swoję, tym zbawiennym kwasem masz zakwaszoną, i jeśli już to wszystko rozumiesz, i jeśli sie wola Boża woli twojej podoba, oddawajże cześć i chwałę Panu Bogu, prosząc go o to aby tego było długo - abowiem bywa takich ludzi wiele, którzy prędko zapominają Bojaźni Bożej. A długoż pamięta o Bojaźni Bożej pijanica? Póki nie ujrzy flasze, albo kufla. A pókiż pamięta o Bojaźni Bożej łakomiec i lichwiarz? Póty póki sie mu nie błysną talery, albo czerwone złote przed oczyma. Zaprawdę krótkiej pamięci jesteśmy o Panu Bogu, i o Zbawieniu swoim Chrześc. M. Prędko zaprawdę z pamięci naszej wywietrzeje kwas Bojaźni Bożej. A ono Mędrzec powiada
35 – Jeśli sie nie będziesz ustawicznie trzymał w Bojaźni Bożej, prędko będzie wywrócony Dom twój, prędko zginie coś zebrał, prędko obali sie coś zbudował, jeśli nie będziesz miał ustawicznej pamiątki Bojaźni Bożej. Ale jeśli pilnie zakwasisz wszystkie władze dusze twojej Bojaźnią Bożą, sczęśliwy będziesz. Abowiem podobne jest Królestwo Niebieskie kwasowi we trzy dzieże zamieszanemu. W których daj Panie Boże, aby mąka Dobrodziejstw Bożych dobrze kisnęła, aby z niej mógł bydź piękny i smaczny chleb upieczony, na pożywienie dusz naszych, tu przez łaskę na tym mizernym i głodnym pielgrzymowaniu – a potym żebyśmy mogli bydź uczestnikami chleba Niebieskiego, w Chwale wiekuistej nagotowanego, Którego mnie i wam, racz udzielić Panie Boże Wszechmogący, W Trójcy Przenaświętszej Wiecznie Królujący, rzeczmy wszyscy nabożnym sercem AMEN. AMEN. 


Przypisy: 
1  KAZANIE PIĄTE. 
2  Nabytych rzeczy trzeba strzedz.
3  Gospodarz niebieski pilny jest około wszystkich rzeczy by namniejszych.
4  Opatrzność Boża ma trzy sztągwie na trojakie dobra. 
5  Pierwsza Sztągiew. 
6  Hbr 1. 
7  Druga Sztągiew. 
8  Przecinek nieobecny w książce. Przyp. JS.
9  Trzecia Sztągiew. 
10  Dobrodziejstwa Boże są podobne do mąki gotowej. 
11  Rzeczy gotowe mogą bydź mąką nazwane. 
12  Oz 8. 
13  Ga 6. 
14  1 Tm 4. 
15  Iz 45. 
16  Ps 103(102). 
17  2 Mch. [W książce tylko „Mach:” Przyp. JS.] 
18  Dobra zarobione są mąką mełtą. 
19  Rdz 1. 
20  Dn. 
21  Ps 30(29). 
22  Mt 19. 
23  Mt 5. 
24  Dobra łaski mąka gotowa. 
25  Lucyfer nieostrożnie niósł mąkę darów Bożych. 
26  Pierwszym rodzicom rozwiał mąkę wiatr pychy. 
27  Ps 8. 
28  Syn marnotrawny. 
29  Łk 15. 
30  Dobra łaski prędko wiatr rozwieje. 
31  Mt 13. 
32  W książce literówka: „NIBIESKIE” zamiast „NIEBIESKIE”. Przyp. JS. 
33  Trzy dzieże Rozum, wola i pamięć. 
34  Lb 19. 
35  
Syr 27.

Źródło: 
Gabriel Leopolita, Przysmaki dvchowne, gorczyca y kwas, Przedmieście Jaworskie 1619. 
Transkrypcja typu „B”: Jakub Szukalski 


⋘ + ⋙

niedziela, 26 października 2025

(7) Przysmaki duchowne: Podobne jest (Kazanie 4)

1PODOBNE JEST
Królestwo Niebieskie
kwasowi.
2


Śliczni Cherubinowie nad skrzynią przymierza starego Zakonu, z roskazania Pana Boga postawieni,3 miedzy4 inszemi tajemnicami swojemi, i tę wielką i barzo pożyteczną na sobie nosili, iż społecznie twarzami i pozorem do siebie byli obróceni, i spólnie sie skrzydłami dotykali. 5Czym pokazał Pan Bóg, iż dwa Testamenty starego i nowego Zakonu, stojące około Chrystusa Pana naszego, który jest istotną skarbnicą wiecznego przymierza Bożego, mieli na się zgodnie i wesoło patrzyć, we wszystkich figurach i tajemnicach, nawet i piórami swojemi mieli sie zgodnie dotykać, w opisaniu wszystkich słów i liter, i nadrobniejszych punktów, do zalecenia tej skrzynie służących. 6Wszyscy abowiem tłumacze Boży, mówili jednym Duchem Bożym, który jest Duchem zgody i jedności, i wszystkie języki, wszystkich pisarzów Bożych, byli jednym piórem jednego, i jedność miłującego Ducha Świętego. A iż im dziś przypadła była potrzeba wstąpić miedzy te dwa Cherubiny, abym z skrzynie Pańskiej mógł wyjąć albo tablicę przykazania Bożego, albo Księgi od Mojżesza opisane, i w boku tejże skrzyni z roskazania Bożego złożone, z których bym mógł cokolwiek wyczytać na Kazanie dzisiejsze, z prędka pojrzałem na te dwa Cherubiny, i zdało mi sie jakoby coś trochę sie odwrócili od siebie, i coś mi sie zwidziało że i skrzydła od siebie odłączyli. 7Abowiem gdym pojrzał na Cherubina pierwej urobionego, i stary zakon znaczącego, ujrzałem to że twarz jego jest na wszelaki kwas barzo zamarszczona, i pióro jego od wszelkiego kwasu jest odwrócone, jako to znać z własnych ust jego, i pisma własnym piórem jego tak napisanego,8 WSZELKA OFIARA którą Ofiarują Panu, nie będzie kwaszona i nie będzie nic palono kwasu albo miodu w ofierze Pańskiej. Gdym zaś pojrzał na drugiego Cherubina pośledzej uczynionego, i nowy Zakon znaczącego, widziałem go do kwasu ochotnego, i ujrzałem pióro jego tak barzo pięknie o kwasie Piszące, iż nie tylko dozwala wnosić kwas do świątnice Pańskiej, ale i samę świątnicę Pańską chce mieć wszystkę pełnę kwasu, gdy tak mówi i Pisze: PODOBNE JEST KRÓLESTWO niebieskie kwasowi. Z których słów tak barzo różnych, i w oczy sobie przeciwnych, zdało mi sie koniecznie iż miedzy temi ślicznemi Cherubinami, jest jakieś wesołego pozoru zamarszczenie, i jakieś skrzydeł ich rozróżnienie. I dlategoż musiałem chociaj z wielką bojaźnią bliżej do nich przystąpić, i pilniej sie im przypatrzyć, co sie wżdy to miedzy niemi dzieje, iż jeden tak zakazuje kwasu, że sie go i tykać nie każe, i tak pióro swe od niego odwraca, że sie go i końcem jego tknąć nie chce – drugi zaś wszystek sie zanurzył w kwasie, i tak sie w nim trzepie, iż ze wszystkich piór jego szczery kwas płynie, którym tak pokropił i oblał wszystkę świątnicę Pańską, iż sie wszystka zstała podobna kwasowi. Nie mogło tedy to bydź inaczej jedno musiałem sie temu barzo dziwować, i musiałem tego Pana miedzy Cherubinami mieszkającego uniżenie prosić, aby mi to oznajmić raczył, co sie wżdy dzieje miedzy temi Cherubinami. Przetoż, co mam z łaski i miłosierdzia jego, tom umyślił M. W. oznajmić – tylko proszę o pilne i łaskawe posłuchanie. 

   Nie trzeba o tym nic wątpić Chrześc. M. ale i owszem trzeba o tym dowodnie wiedzieć, i jako namocniej wierzyć, iż jako Cherubinowie z sczyrego złota raz od rzemieśnika, według roskazania Bożego odkowani, nigdy postaci raz uformowanej nie odmieniali, ale jednako zawsze na sie patrzali, i skrzydeł od siebie nigdy nie odrywali. Tak dwa testamenty przymierza Boskiego, z czerego zlota przedwiecznej Mądrości jego okowane, nigdy żadnej różności i rozerwania miedzy sobą nie mają, i nigdy mieć nie będą, ale zawsze jako wryte, i nieporuszone stoją, i do skończenia świata stać będą, tak dalece, 
9iż jako jest nieporuszony i nieodmienny Pan Bóg, tak są nieporuszone i nieodmienne słowa jego. O czym daje znać przedwieczny Syn jego – mówiąc:10 NIE PRZYSZEDŁEM ZAKONU PSOWAĆ, ale wypełniać. I zaprawdę wam powiadam, iż póki nie przeminą Niebo i Ziemia, jedna litera i jeden punkt nie przeminą aż sie wszystko zstanie tak skutecznie, iż Niebo i Ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. 11Raz abowiem mówi Pan Bóg, a drugi raz tego nie powtarza.12 Raz rzekł Pan Bóg, JA JESTEM BÓG twój. Nie będziesz miał inszych Bogów okrom mnie, i już tego nigdy nie odmienia, ale obadwa Cherubinowie na to zgodnie potrzą, i obadwa wszystkiemi piórami swojemi o tym, słowo w słowo nieodmiennie piszą. Raz rzekł Pan Bóg nie będziesz zabijał, nie będziesz cudzołożył, nie będziesz kradł, nie będziesz cudzej rzeczy pożądał, i już tego nigdy nie odmieni. Za czym też i obadwa Cherubinowie, i twarzami i piórami swojemi zgodnie tego poświadczają, bo myśli ich zgodne są z myślami Bożemi, i pióra ich powolne są, tam sie obracać i kierować gdzie jest wola tego Pana, który siedzi na Cherubinach, i chodzi po piórach wiatrów. A cóż sie tedy to dzieje, że tam ten Cherubin starego Zakonu od kwasu tak sie odwraca, iż koniecznie nań i patrzyć nie może, i nie chce aby miał bydź wnoszony do świątnice Pańskiej. A ten zaś nowego Zakonu, ma tak wielką chęć do Kwasu, iż wszystko Królestwo niebieskie, powiada być podobne kwasowi? A więc to nie różność że sie jeden na kwas marsczy, a drugi go sobie nad cukier smakuje? Jednemu jest Kwas nad żółć przykrzejszy, a drugiemu nad Marcypany smaczniejszy? Jeden sie nim brzydzi jako Piekłem, a drugi sie niem kontentuje jako niebem. Jeden woła nie wchodź do świątnice z kwasem, a drugi woła – Podobna jest świątnica Pańska Kwasowi? 13Wielka zaprawdę różność, ale miedzy samemi Kwasami nie miedzy Cherubinami. Bo same kwasy, mogą bydź różne, ale Cherubinowie nigdy rozróżnieni bydź nie mogą, co aby sie dostatecznie zrozumieć mogło trzeba to naprzód wiedzieć, iż kwasy są rozmaite i miedzy sobą barzo różne, na których się dobrze znają ci niebiescy Cherubinowie, które z imienia swego zowią sie po Polsku zupełnością umiejętności. 
   
14A naprzód są niektóre kwasy tak złe tak jadowite, tak szkodliwe, na które sie ci dwa Cherubinowie tak barzo marszczą, jako na te które są w obudwu Testamentach zakazane pod zatraceniem dusznym. A ten kwas złośliwy we trzech się dzieżach najduje. 15Naprzód ma swój Kwas ta nikczemna i skazitelna dzieża ciała naszego, który Jan święty nazywa pożądliwością ciała. A ten kwas wpuścił w naturę ludzką on nachytrszy i najjadowitszy Wąż Piekielny, gdy przywiódł do przestępstwa przykazania Bożego pierwsze rodzice nasze, z których ten kwas rościekł sie po wszystkich Synach i Córkach ich, tak iż gdyby mu powoli miało sie dać, nic pewniejszego żeby tak kisnął i tak by sie wzdymał, żeby się musiał przez wierzch lać i samę dziżę rozsadzić, jako to dobrze znać po ludziach wszetecznych, i w rospuście cielesnej żyjących, którzy sprośnymi i smrodliwemi chorobami zakażeni, marnie zdychać muszą, albo z wielką ciężkością do poratowania zdrowia przychodzą. Ten złośliwy kwas opisując Paweł święty, z narzekaniem wielkim ukazuje go w samym sobie tak mówiąc:16 KOCHAM SIE W ZAKOnie Bożym, według wnętrznego człowieka, ale wiedzże inszy Zakon w członkach moich. Nieszczęsny ja człowiek, któż mię wyswobodzi z ciała śmierci tej? Co jeśli ten człowiek święty, którego Pan Bóg naczyniem wybranym nazywa, tak barzo utyskuje na ten Kwas który on wychędazał postami, czujnościami, Pielgrzymowaniem, i pracami nieznośnemi karząc ciało swoje, i w niewolą Duchowi podając, a przedsię czuje pobudki cielesne i policzkowania Szatańskie, cóż mamy trzymać o ludziach cielesnych, którzy w ustawicznych roskoszach i zbytkach żyjąc, w pożądliwościach cielesnych, są zawsze wrzącemi i do grzechów cielesnych tak jako piec Babiloński pałającemi? A nad ten Kwas cóż może bydź Panu Bogu i Aniołom jego obrzydliwszego? Cóż iżali nie pamiętasz onego strasznego potopu,17 którym Pan Bóg rozgniewany, wytracił wszelkie ciało które było popsowało drogi swoje? Cóż alboś zapomniał onego strasznego ognia siarczystego, który Pan od Pana spuścił na wszeteczną Sodomę,18 i wtrącił ją do wiecznego ognia Piekielnego? Więc mniemasz że i tobie zfolgują, który takiemże Kwasem albo jeszcze więtszym kiśniesz? Mylisz sie na tym żeby cię ochronić miano, ale i owszem wiedz to dowodnie, że jeszcze więtsze męki na cie są nagotowane. Abowiem daleko lżej będzie Sodomie w dzień Sądu Pańskiego,19 niż tym którzy nie chcieli przyjmować Zbawiennego poselstwa Ewangeliej świętej, która zakazuje wszelkiej pożądliwości ciała, która walczy przeciwko Duchowi, i która powodzi na człowieka onę śmierć wieczną, o której Paweł święty powiada Jeśli według ciała żyć będziecie, pomrzecie. 20A jakąż śmiercią? Gorszą niż pomarli Sodomczycy. Bo jeśli sie tamci zapadli, którzy szli za przyrodzeniem zepsowanym. A ty podobno nie zapadniesz sie, który toż czynisz, mając naturę przez wcielenie Syna Bożego naprawioną, i mając lekarstwa Zbawienne na umocnienie słabych, i do złego porywczych sił twoich? I owszem wiedz od samego Chrystusa, iż lżej będzie Sodomie, aniżeli tobie. Abowiem to czynisz, nad co nie może bydź nic niecnotliwszego: Bo cóż może bydź niecnotliwszego, nad to co wymyśliła krew i ciało? A któryż Kwas może bydź kwaśniejszy, nad te owoce ciała, które Paweł Święty wylicza, mówiąc:21 Jawne są uczynki ciała, które są Nieczystość, Plugastwo, Wszeteczeństwo, Psota, Bałwochwalstwo, Czary, Nieprzyjaźni, Swary, Nienawiści, Gniewy, Zwady, Niezgody, Roztargnienia, Zazdrości, Mężobójstwa, Pijaństwa, Obżarstwa, i tym podobne, które wam opowiadam, jakom i pierwej opowiedział, że którzy takowe rzeczy działają, Królestwa Bożego nie dostąpią. Cóż na to rzeką ci co za ciałem idą, i zawsze mu po swej woli dają, i we wszystkiem mu dogadzają, cokolwiek jedno sie zabaży. Niechaj oni co chcą mówią, ale sie przedsię na to niechaj pilnie oglądają, 22że ciało i krew Królestwa Bożego nie osiągną. Nie żeby ciała ludzkie nie miały bydź ucześnikami wiecznego błogosławieństwa, gdyż wszyscy w tym, a nie w inszym ciele powstaniemy, i dziedzictwo niebieskie (jeśli je zasłużemy) i z duszą i z ciałem wiecznie osiągniemy. Ale to ma sie rozumieć iż ta cielesność, i to zbytnie krwie zbytkami rozmnożenie, są przeszkodą do osiągnienia Królestwa Bożego. Poniewasz tedy ma dosyć tego złego Kwasu ciało samo z siebie, które sie zawsze sprzeciwia Duchowi – a na cóż go jeszcze przyczyniacie swojemi zbytkami, częstym pijaństwem, i ustawicznym obżarstwem? Na które z wielką obrzydliwością patrząc Prorok Boży mówi: WSZYSTKIE stoły ich pełne są wymiotów, tak iż nie masz na nich miejsca próżnego. A więc od tego nie ma kisnąć pożądliwość ciała. 23Jeśli oni święci Pustelnicy nie kładli nic w tę dzieżę swoję, jedno sczere plewy, jedno ziółka, jedno korzonki, jedno chwasty, a przedsię ten złośliwy Kwas tak był potężny, że sie i to czasem zakwasiło i ruszyło i burzyło. Cóż ty coś nasypał mąki Egiptskiej, i roskoszy tego obłudnego świata, czego masz czekać? 24Święty Franciszek dzieżę swoję zimnemi wodami i nazimniejszym śniegiem rozczyniając, zaledwie przedsię uskromił tego Kwasu poruszenie, a ty czego masz czekać, który nalewasz gorącej Akwawity, i wódek rozpalających, który nalewasz wina rozmaitego, w którym jest wszeteczeństwo i przydajesz do tego korzenia tak wiele, że prawie sam ogień jesz, i sam płomień pijesz. A więc to nie będzie kisnąć? 25Święty Benedykt parzącemi pokrzywami, i ostrym cierniem zaledwie wychędożył od kwasu tę plugawą dzieżę. 26Święty Dominik trzykroć na dzień, krwią własną discyplinami dobytą wymywał dzieżę swoję, toż ją wypróżnił od tego złośliwego kwasu. A czemuż sie ty próżno i nadaremno spodziewasz, abyś swoję dzieżę miał wychędożyć biesiadami i bankietami, które ten kwas jescze więcej pomnażają, i sam dzieże gwałtem wielkim rozdzierają? gdyż ich więcej poginęło od obżarstwa niżli od miecza. Wiedzciesz tedy bracie, iż nie jesteśmy dłużnikami ciała, abyśmy według ciała żyć mieli – abowiem jeśli według ciała żyć będziecie, pomrzecie. Ale jeśli uczynki ciała duchem umartwiać będziecie, żywemi zostaniecie. 27A ten ci to jest kwas złośliwy, na który nie mogą patrzać obadwa Cherubinowie, ponieważ i stare prawo palczem Bożym napisane, miało swoje Nazarejczyki, miało swoje Rehabity, którzy barzo skromnie i wstrzemięźliwie żyli. I w nowym zakonie Pan wszystkich Cherubinów, mówił, i kazał swemu Cherubinowi to napisać w Ewangeliej wiecznej, PILNUJCIE TEGO ABY SERCA WASZE NIE BYŁY OBCIĄŻONE OBŻARSTWEM i pijaństwem, i frasunkami tego świata. 28Jest jeszcze i drugi Kwas w tej wielkiej i ogromnej dzieży, tego mizernego i obłudnego świata, który Jan święty zowie pożądliwością oczu, który jeśli kto przypuści do dzieże serca i umysłu swego, o jako kisnąć i nadymać się musi. Abowiem cóż stworzono jest niecnotliwszego nad oko,29 rad by wiedział Mędrzec Żydowski? A któż mu na to odpowie? Sama przedwieczna Mądrość JEZUS CHRYSTUS który tak mówi:30 JEŚLI OKO TWOJE BĘDZIE ZŁE, WSZYstko ciało twoje będzie ciemne. Puściła sie Jewa za niecnotą oka, ujrzawszy zakazane jabłuszko, iż było piękne, i do smaku podobne.31 Patrzże jako zakwasiła sama siebie, i wszystkę naturę ludzką, rozmaitemi wrzodami, krostami, chorobami, boleściami. Patrz jako zakwasiła rozum nieumiejętnością, wolą nieposłuszeństwem, pamięć zapomnieniem, i wszystkie Affekty wnętrzne oczewistym zprzeciwieniem. Puściła sie Pani gospodyni Józefowa,32 w Egiptcie za niecnotą oka wszetecznego, i nabroiła barzo wiele złego, włożywszy okrutną potwarz na Młodzieniaszka niewinnego, instygując mu na garło u Męża swojego. Puścił sie Amon za niecnotą oka, przypatrując sie piękności Tamary,33 cóż sie z nim zstało i gdzie go złośliwe oko zawiodło? zawiodło go w zaślepienie grzechowe, iż zapomniał bojaźni Bożej i wstydu ludzkiego, za czym zaszedł w cień okrutnej śmierci doczesnej, a na ostatek wpadł w przepaść ciemności Piekielnych, w których z drugiemi czyni ono płaczliwe narzekanie. OKO MOJE ROZBÓJ I ŁUPIESTWO UCZYNIŁO NAD duszą moją. Nie bez przyczyny Król ŻYdowski woła do Pana Boga – ODWRÓĆ PANIE oczy moje, aby nie patrzyły na próżności.34 Tęć nieprzespieczność oczu, widząc Mistrz zbawienia naszego Jezus Chrystus, iż przez oczy nasze wchodzi śmierć do przybytków naszych, taką przestrogę daje mówiąc:35 Jeśliby cię gorszyło oko twoje wyłup je; i odrzuć od siebie – abowiem lepiej tobie o jednym oku wniść do Królestwa niebieskiego, niżeli mając obie oczy bydź wrzuczony do ognia wiecznego. Cóż mi na to odpowiecie wy, których oczy latają po Granicach świata? którzy radzi byście to wszystko mieli co jedno ujrzą oczy wasze? ujrzy kto u kogo nową materią albo nowy krój na szacie, ali tak zaraz około tego biega, aby mógł takiejże dostać albo piękniejszej, i aby mu tak urobiono albo jeszcze grzeczniej, na co jeśli mu wątku nie stanie, ali on bieży do Żydów, bieży do Lichwiarzów, bieży do zastawników, aby jedno dostać pieniędzy i dopiąć swego zamysłu, a nie dać się celować inszym, dałby to Pan Bóg abyśmy wszyscy oczy nasze obrócili na one starożytne cnoty, któremi przodkowie naszy jako nakosztowniejszemi szatami byli ozdobieni, przed Panem nad Pany, i Królem nad Królmi.
   
36Jestże jeszcze i trzeci Kwas onego złośnika, który w ustawicznym Kwasie Piekielnym mieszka, i którego złośliwe serce raz przeciwko Panu Bogu zakwaszone, nigdy sie uspokoić nie może. A ten jest pycha żywota – o której dawno powiedziano,37 iż jest początkiem wszelkiego grzechu. Abowiem za pychą wszystkie grzechy wchodzą do serca ludzkiego, tak iż gdy ją kto przypuści do serca swojego, i przyjmie ten przeklęty Kwas Szatana pysznego, już ten musi kisnąć i wzdymać sie we wszelakich złościach. Ten ci Kwas pychy beżecznej, ruszył serce Kaimowe, do nienawiści i okrucieństwa przeciwko bratu swemu, którego Ofiary widział bydź Bogu przyjemniejsze nad swoje, za czym tak barzo kisnęło, i tak sie wzgórę wzdymało złośliwe serce jego, że mu i samego Pana Boga strofowanie, którym go chciał uspokoić nie pomogło, bo przedsię nie chciał sie uspokoić, aż dosyć uczynił zamysłowi swemu, przeciwko rodzonemu swemu, którego okrutnie zabił i zamordował. 
   Ten ci kwas pychy żywota namnożył siła złego, w sercu pierwszego Króla Żydowskiego Saula,
38 który zamysły i upodobania swoje przekładając, nad roskazanie Boskie, dopuścił sie jawnego nieposłuszeństwa,39 i wielu inszych grzechów, które tak kisnęły w sercu jego, że sie żadnym sposobem nie mógł uspokoić, ale ruszony wielką nienawiścią przeciwko Dawidowi, biegał po górach i skałach, biegał po lasach i Puszczach, szukając na śmierć niewinnego, który mu wiele dobrego czynił, i od niego Szatana odpędzał. A przedsię on tak barzo kisnął, i tak sie barzo wzdymało serce jego, iż kazał jednego dnia pomordować Kapłanów Pańskich, ośmdziesiąt i pięć Mężów przybranych w Efod lniany, do tego jeszcze wszystko miasto ich kazał wybić mieczem,40 męże i niewiasty, i wszystkie dziatki rzy piersiach będące, i wszystkie Woły, i Osły, i Owce wygubił mieczem. A tego złego Kwasu, i gwałtownego kiśnienia nie mogąc już więcej wytrwać, na koniec i sama sie zła dzieża spukała. Abowiem potym po przegranej bitwie, samego siebie zabił i zamordował. Pojrzyże jeszcze w one przeklęte dzieże przeklętego serca Absolonowego,41 a przypatrzcie sie tej przeklętej pysze żywota, która go ruszyła do osiągnienia Królestwa ojcowskiego, i bezbożnego prześladowania jego, patrzcie pilno jako sie miecze przyłudzając do siebie lud Izraelski łagodnemi słowy, patrzcie jako sie zbiera na Wojska, i wozy, na pieszych i konnych, przeciwko Ojcu swojemu, pojrzycie co czyni pod namiotem, z porady złośliwego poradnika Achitofela, patrzcie jako podnosi chorągiew na stoczenie bitwy, z ludem Ojca swojego, patrzcie jako się miecze od tego Kwasu, i jako wysoko podskakuje, oto aż na gałąź Dębową wrzucił go ten Kwas Diabelski, i rozsadził na troje złośliwą dzieżę jego, gdy trzema włóczniami rospróte było przeklęde serce jego. Nie leńże sie jeszcze pojrzeć w dzieżę Achaba Króla Żydowskiego,42 i przypatrzyć sie co w niem broi ten złośliwy kwas Diabelski, który mniemając, że sie mu wszystko godzi jako Królowi, porwał sie z chęcią swoją, na winnicę Nabotowę, której iż mu nie chciał ustąpić, patrzże jako sie miecze, oto upadł na łoże – oto jęczy i stęka – oto nie chce jeść ani pić – oto sie nie może uspokoić, aż wylał krew niewinną, aż osiągnął winnicę pożądaną. Takim kwasem kisnął nadęty Antioch,43 który trzymał o sobie, iż burzliwościom Morskim miał roskazować, i nawiętsze góry na salach poważyć. Ale jako dzieżę jego ten złośliwy Kwas rozsadził – wiecie, i powinniście to pamiętać na przestrogę swoję. A te wszystkie kwasy, iż sie nie podobają tym obiema Cherubinom, i samemu Panu na ich skrzydłach siedzącemu, znać to z powieści Króla i Proroka mówiącego:44 WYSOKI PAN, A NA POKORNE RAD PATRZY – a wysokie rzeczy z daleka okiem przenosi, jako sam sie z tym oświadcza przez Proroka, mówiąc do pysznych Żydów którzy sie chełpili, z wielkiego i kosztownego Kościoła swojego. A CÓŻ TO ZA DOM KTÓRYŚCIE MI ZBUDOWALI, albo co to za miejsce odpoczynku mego? Aza nie wiecie, iż Niebo jest Stolicą moją, a ziemia podnóżkiem nóg moich? Widzisz tedy iż DUCH MÓJ NARADNIEJ ODPOCZYWA nad pokornym i cichym, i który drży na przykazanie moje. Ale i w nowym Zakonie aczkolwiek na wielu miejscach zganiona jest beżecna pycha, i schwalona jest Pokora Święta. Ale przedsię nawiętsze ma zalecenie, w słowach i przykładzie Przedwiecznego Syna Bożego, który będąc w postaci Bożej, wynisczył samego siebie, przyjąwszy postać służebnicą, w którym sie uniżył aż do śmierci, a śmierci Krzyżowej. 
   
45Co jeśli już pragniesz słyszeć które są kwasy, w których sie obadwa Cherubinowie kochają, i obadwa na nie wesołemi twarzami radzi patrzą, i oba sie ich zgodnemi piórami dotykają. Wiedzże iż Cherubin Starozakonny, tak mówi w słowie Pana Zastępów, na skrzydłach swoich siedzącego: BĘDZIESZ OFIAROWAŁ CHLEBY KWASONE pospołu z Ofiarą, przy której dzięki oddawać będziesz. I znowu Pięćdziesiątego dnia będziecie ofiarować ofiarę Panu, ze wszytkich przybytków waszych, dwa bochny chleba z mąki kwasonej, za pierwociny Panu. A Cherubin nowego Zakonu, albo raczej Pan wszystkich Cherubinów, oto Królestwo Niebieskie własnemi usty swojemi przyrównywa do kwasu, mówiąc: PODOBNE JEST KRÓLESTWO NIEBIESKIE KWASOWI. 46A ten nic inszego nie znaczy, jedno utrapienie ciała, i naśladowanie umartwienia Chrystusowego, które jest barzo kwaśne ciału temu skazitelnemu, i do wszystkiego złego skłonnemu. Ale jest pożyteczne duszy, która jest do wiecznego błogosławieństwa nagotowana. Marscząc sie wprawdzie na ten kwas piesczone gęby miłośników tego świata. Ale miłośnicy Boży, z wielkiem smakiem, i z wielką chęcią go używają. Tegoć kwasu z chęcią używali ono troje dziatek, które na jarzynach przestając, byli tłustszemi w Cnotach i zasługach, ale też i ciała ich piękniejsze i wdzięczniejsze w oczach ludzkich byli, nad pieszczochy Królewskie. Tym kwasem sie chowali Rechabitowie. Tym kwasem sie chowali Machabejczykowie. Tym kwasem sie wychował Jan Święty na pusczy. Ale iż ten kwas nie był jeszcze w takiej pospolitości jako teraz, tym sie to działo, iż Pan Bóg folgował onym barzo niedoskonałym ludziom, których chociaż mlekiem i miodem i nasłodszą Manną karmił, przedsię ich nie mógł do siebie przywabić. Ale iż teraz za łaską Zbawiciela i darami Ducha świętego, do wielkiej doskonałości przyszedł Kościół Boży, już nie tylko Męże ale i Niewiasty i dziatki, barzo z wielką chęcią tego Kwasu pragną, i z wielkim go smakiem używają, 47jako mamy w przykładzie Mikołaja świętego, który we Śrzodę i w Piątek, raz tylko pożywał Piersi macierzyńskich. A cóż mniemasz o dorosłych? 48O jako z wielkim smakiem używał tego Kwasu Jędrzej święty, który z daleka Krzyż sobie nagotowany pozdrawiał, piękniej niżli gdyby Królowi Majestat nagotowano, na którym by go Koronować miano. 49O jako smaczno pożywał tego kwasu Wawrzyniec Święty, który do okrutnika mówił: Niesczęsny człowiecze tychem ja przysmaków zawsze pożądał. 50Takiego Kwasu pragnął on wielki uczeń Jana Świętego, trzeci Biskup Stolice Antiocheńskiej Ignacy święty, który we wszystkiej chęci serdecznej pragnąc wszelakich mąk, tak mówił: Ogień, krzyże, Bestie, rozsiekania czwiertowania, kości łamania, członków ucinania, skruszenie ciała wszystkiego, i wszystkie męki złością Diabelską wymyślone, niechaj przyjdą na mnie, bym tylko mógł dostać Chrystusa. A co po Królestwie wszystkiego świata, lepsza mi jest śmierć w Chrystusie. Tego mi trzeba, który za mię umarł. 51Takiego kwasu pragnął zacny Patriarcha zakonu naszego Dominik Święty, któremu gdy Heretycy powiedali, że nań były zasadzki śmierci nagotowane, on im odpowiedział: Gdybym był napadł na ręce wasze, o to bym was był jako napilniej prosił, abyście mię gwałtownymi ranami nie zabijali, ale abyście mi ręce i nogi obciąwszy, i oczy wyłupiwszy, dozwolili tego! abym sie mógł jako nadłużej nawalać we krwi mojej; dla miłości tego, który dla mnie nie żałował wylać nadrozszej krwie swojej. 
   
52Takiego kwasu pragnęła Święta Katarzyna Seneńska, która z rąk Oblubieńca Niebieskiego, złotą i czerniową Koronę sobie podającego – wolała obrać sobie cierniową, w której by tu na świecie mogła bydź uczestniczką umartwienia Chrystusowego. Ale i inszych barzo wiele Panienek Świętych było, które pogardziwszy temi obłudnemi łakotkami, i pociechami świata, do tego sie kwasu cisnęli, w którym Król Nieba i Ziemie zamknął Królestwo Niebieskie. Ale i teraz barzo wiele jest ludzi na świecie, którzy tam sie jako napilniej cisną, kędy jest jako nawięcej tego kwasu. A małoż jest Zakonników i Panien zakonnych? A małoż jest którzy świat opuścili i odbieżeli, wszystkich pochlebstw i łakotek jego? Którzy pociechami i roskoszami ciała swego wzgardziwszy, jęli sie umartwienia Chrystusowego? Którzy w czystości i wstrzemieżliwości, w postach i czujnościach, we włosiennicach i dyscyplinach, dogryżają sie Królestwa Niebieskiego, którzy jąwszy sie dobrowolnego ubóstwa, i powolnego posłuszeństwa, nie chcą kosztować krótkiej słodkości bogactw świeckich, i swej woli Szatańskiej, chowając sie na onę nasłodszą słodkość Królestwa Niebieskiego, która tu w gorzkości i kwasie teraz jest zamkniona, ale potym sczerą patoką opływać będzie, gdy sie objawi to, czego tu nie może oko widzieć, ucho słyszeć, i serce ogarnąć. A skądże im ta wielka ochota była, i jest do tego kwasu? Iż wiedzieli i wiedzą, że nie są godne męki tego świata, do przyszłej chwały, iż wiedzieli i wiedzą, że to maluchne utrapienie, czyni wiecznej Chwały osiągnienie. Nie bójciesz sie i wy tego Kwasu, na który chociaż sie wam przyjdzie teraz trochę zmarsczyć i zedrgnąć, ale iż wewnątrz jest Królestwo niebieskie, i niewysłowione pociechy i nieskończone radości, chwytajcie sie go ochotnie, prosząc dziedzica niebieskiego, aby po tym doczesnym utrapieniu użyczyć raczył, onej zakrytej słodkości, którą nagotował tym którzy sie go boją. Której mnie i wam daj skosztować i wiecznie używać, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy przenaświętszej wiecznie Królujący, rzeczmy wszyscy nabożnym sercem, AMEN.


Przypisy: 
1  KAZANIE CZWARTE. 
2  Mt 13. 
3  Wj 25. 
4  W książce pomyłka: „miedy”. Przyp. JS. 
5  Dwa Cherubinowie znaczyli dwa Testamenty. 
6  Zgodni są wszyscy tłumacze pisma świętego. 
7  Pierwszy Cherubin znaczy stary Zakon. 
8  Kpł 2. 
9  Nieodmienne są słowa Boże. 
10  Mt 5. 
11  Raz mówi Pan Bóg. 
12  W książce błąd: „mowi Pnn Bog”. Przyp. JS. 
13  Różność jest miedzy Kwasami nie miedzy Cherubinami. 
14  Złych Kwasów opisanie. 
15  Pożądliwość ciała. 
16  Rz 7. [W książce pomyłka: „Rom: 1.” Przyp. JS.] 
17  Rdz. 
18  Rdz. 
19  Mt 10. 
20  Natura nasza przez Chrystusa naprawiona ma być od grzechów wstrzemięźliwsza. 
21  Ga 5. 
22  Ciało i krew Królestwa Bożego nie osiągnie. 
23  Przykład Pustelników. 
24  Przykład ś. Franciszka. 
25  Przykład świętego Benedykta. 
26  Przykład ś. Dominika. 
27  Na kwas pożądliwości ciała nie mogą patrzyć Cherubinowie. 
28  Drugi kwas zły pożądliwość oczu. 
29  Syr 31. 
30  Mt 6. 
31  Rdz 3. 
32  Rdz 39. 
33  2 Sm 13. 
34  Ps 119(118). 
35  Mt 5. 
36  Trzeci kwas Pychy Żywota. 
37  Syr 10. 
38  1 Sm. 
39  1 Sm 15. 
40  1 Sm 22. 
41  2 Sm 15. 
42  1 Krl 21. 
43  1 Mch, 2 Mch. [W książce podane tylko „Mach:”. Przyp. JS.] 
44  Ps 138(137). 
45  Który Kwas podoba sie Cherubinom. 
46  Kwas dobry utrapienie ciała i naśladowanie umartwienia. 
47  Przykład Mikołaja świętego. 
48  Przykład Jędrzeja. 
49  Przykład Wawrzyńca świętego. 
50  Przykład świętego Ignacego. 
51  Pragnął Kwasu Dominik Ś. 
52  Pragnęła Kwasu Ś. Katarzyna Seneńska.

Źródło:
Gabriel Leopolita, Przysmaki dvchowne, gorczyca y kwas, Przedmieście Jaworskie 1619.
Transkrypcja typu „B”: Jakub Szukalski


⋘ + ⋙

poniedziałek, 21 kwietnia 2025

(6) Przysmaki duchowne: Ziarno gorczycne (Kazanie 3)

ZIARNO GORCZYCNE,
ma bydź wszystkiem przyjemne.
1
 
   Aczkolwiek z familiej podłej, i wzgardzonego urzędu Pasterskiego, powołał Pan Bóg, na zacne i wielmożne Królestwo Żydowskie Dawida sługę swego, jednak on nie łakomiąc sie na roskoszy Królewskie, których miał dostatek w jedzeniu i w piciu, i wszelakiem w czasie, nawięcej sobie smakował przysmaki Królestwa Niebieskiego, mówiąc:2 A cóż mi jest na niebie, albo czegom od ciebie pragnął na ziemi, tyś jest Bóg serca mego, i cząstka moja na wieki, i nie będę nasycony, aż sie ukaże chwała twoja Panie. Tego przykładu trzeba by nam wszystkiem pilno naśladować, i nie tylko słowy, ale i samą rzeczą trzeba by nam to po sobie pokazować, że nad wszystkie łakotki wszystkiego świata, najbardziej nam smakuje Królestwo Niebieskie, które aczkolwiek jest w niesmacznych rzeczach nam od Króla Niebieskiego podane, przedsię nie trzeba sie nam na to marsczyć, ani wzdrygać. Abowiem nie tylko ta maluchna gorzgość gorczycna, i przykrość kwasu, ale i wszystkie dolegliwości, i utrapienia wszystkiego świata; nie są zarówno godne Królestwa Niebieskiego. Z ochotą tedy jako największą przymknimy sie do tego maluchnego Ziarneczka gorczycznego, i do tej trochy kwasu, tak pilno ich kosztując, żebyśmy sie w nich smaku Królestwa Niebieskiego dogryść mogli, za pomocą tegoż Pana i Zbawiciela naszego, do którego o łaskę i ratunek, nabożnie westchniejmy.

Zacny Apostoł Paweł święty, Niebieskich roskoszy w zachwyceniu swoim skosztowawszy, z wielkiem żalem serdecznym, i rzewliwem płaczem, patrzył na wszystkie roskośniki tego świata, którzy sobie Brzuch za Boga wzięli, aby mu we wszystkiem dogadzali, których odwodząc od tego sprośnego i smrodliwego bałwochwalstwa, woła na nich, mówiąc: Pokarm brzuchowi, a brzuch pokarmom, ale i brzuch i pokarmy zepsuje Pan Bóg.
   Jakieby zaś były pociechy i roskoszy Niebieskie, i sami Prorocy Pańscy, nie mogąc tego wysłowić, tak powiedzieli:3 Oko nie widziało, ucho nie słyszało, serce ogarnąć nie może, co Bóg nagotował, tym którzy się go boją. A tamtych najroskoszniejszych potraw, ożywa sie bydź najdoskonalszym kuchmistrzem sam Zbawiciel nasz Jezus Chrystus, tak mówiąc do Zwolenników swoich: JA WAM gotuję, jako mi nagotował ociec4 mój Królestwo, abyście jedli i pili za stołem moim w Królestwie moim.5 Cóż mniemacie Chrze. M. jak wielką obfitość słodkości niebieskiej, którą Bóg zakrył, tym którzy się go boją? Co jeśliby cię teskno było z tej miary, że to rzeczy dalekie, a ty byś rad tego skosztował na tej głodnej pusczy pielgrzymowania doczesnego. Otóż niechaj od ciebie odejdzie ta tesknica. Ponieważ sam Król Niebieski toż królestwo niebieskie, podaje do ust twoich w takich podobieństwach, których barzo łacno dostać możesz, w których go ciasne garło twoje przełknąć może, to jest w małuchnym Ziarku gorczycznym, w trosze kwasu, na które nie godzi sie marsczyć, gdyż sam Pan Chrystus który jest słodkością niebieską, tę gorczycę i ten kwas, osłodził i ocukrował nam samym Królestwem niebieskim mówiąc: PODOBNE jest Królestwo niebieskie Ziarnu gorczycznemu. Podobne jest Królestwo niebieskie kwasowi.6 Nad które potrawy po wszystkim świecie nie mogą być znalezione, żadne potrawy smaczniejsze. Abowiem w czymkolwiek jest namniejsza kropla słodkości niebieskiej, już ta rzecz musi bydź tak słodka, tak smaczna, tak roskoszna, iż komu by kolwiek dostało sie jej skosztować według przemożenia jego, zaraz by musiał odbieżeć napocieśniejszych pociech tego obłudnego świata. 7Barzo mało skosztowali byli tych potraw niebieskich, troje dziatek w Babilonie,8 i zaraz tak potężnie zbrzydzili sobie wszystkie nasmaczniejsze półmiski stołu Królewskiego, że ich nie chcieli, nie tylko jeść, ale ani kosztować, a przedsię byli gładszemi i tłustszemi przestając na swoich jarzynkach, i na wodzie, aniżeli insze Królewskie pacholęta, które były tuczone potrawami stołu Królewskiego, i winem z własnej piwnice jego.
   9Dosyć znacznie zalecają nam smak tych potraw Niebieskich, oni wstrzemieźliwi Rehabitowie, których Hieremiasz Prorok z roskazania Bożego,10 wwiódszy do domu Pańskiego, namawiał aby pili wino – a przedsię go pić nie chcieli, strzegąc przykazania ojca swego, który im był zalecił i przykazał tę wstrzemieźliwość od wina. Co sie tak barzo podobało Panu Bogu, iż przez tegoż Proroka upewnił one Męże, iż nie miał z pośrzodku ich nigdy ustać mąż stojący przed oblicznością Bożą. 11Takać też była ona zacna Męczenniczka Chrystusowa Cecylia święta, która skoro jedno skosztowała trochę tej słodkości niebieskiej, zaraz wszystkie przysmaki na wesele nagotowane odepchnęła od gęby swojej, kontentując sie samą słodkością potraw niebieskich, których słowo też podała oblubieńcowi swojemu Walerianowi, według świata zacnemu i bogatemu Paganinowi, zaraz oboje wszystkich lubości cielesnych odbieżeli, i zaraz nie tylko wszystkiemi pociechami pogardzili, ale i samym zdrowiem docześnym, aby jedno w tym Ziarnku gorczycnym, i w tym docześnym kwasie, mogli sie dogryść Królestwa niebieskiego. Którego wielki zadatek wzięli, jeszcze w tym skazitelnym ciele, w onych ślicznych Różanych i Liliowych wieńcach, które im Anioł Pański włożył na głowy ich, których niewysłowiona wonność gdy zaleciała Tyburcjusa brata Walerianowego, zaraz i ten wszystkie roskoszy świata porzuciwszy, tak sie ochotnie chwycił tego Ziarnka gorczycnego i tego kwasu, że chociaż go rozzuć okrutnik, i drogę do nieba kazał mu zasypać zarzystem wąglem, przesię on i po węglu szedł, bosymi nogami tak ochotnie, jako po Różanych Kwiatach. 12Trzy tylko jabłka i trzy Róże Rajskie posłał Święta Dorota zacnemu Pisarzowi Fabrycjusowemu, Teofilowi i z ogrodu oblubieńca swojego, ali on zaraz i żony i dziatek, i majętności, i godności, i urzędów zapomniawszy, przez ostre żelaza, i okrutne męki pnie sie do Królestwa Niebieskiego. 13A o zacnej Panience Agnieszce świętej, co rozumieć je Chrześc. M? Zaprawdę dziwna to Panna, i wielkiego podziwienia godna, która w trzynastu leciech, tak sie darła do tego Ziarnka gorczycnego, i kwasu, iż jej nie mógł zbidź z drogi, ani starościć Rzymski, który sie jej w małżeństwo napierał, ani sam starosta Ociec jego łagodnemi namowami, i okrutnemi mękami. 14Ozwał sie bezbożny okrutnik Decjan, mówiąc do Świętego Wincentego, że miał wszystkę noc strawić na utrapieniu i mękach jego – ale on zaraz te słowa jego usłyszawszy, rzekł do niego: O niesczesny, aza ty nie wiesz, iżem ja tych potraw wszelką chęcią pożądał i czekał. Wiedzieli abowiem ci wszyscy i im podobni, iż podobne jest Królestwo Niebieskie Ziarnu gorczycznemu i kwasowi. Wiedzieli to od Apostoła Świętego, do Nieba zachwyconego, i słodkością Niebieską napełnionego – iż te maluchne i w oczemgnieniu przemijające utrapienia docześne, sprawują człowiekowi nieoszacowaną wagę Królestwa niebieskiego. I dlategoż ten zacny Apostoł i z drugiemi naśladowcami swojemi, tak sie cisnęli do tego Ziarnka gorczycznego, i do tego kwasu, iż kasawszy ręce swoje jednostajnym głosem wołali. 15A któż nas odłączy od miłości Bożej? utrapienie? czyli ucisk? czy głód? czy nagość? Oto w tych wszystkich rzeczach przewyciężamy, dla onego który nas umiłował, i jestem tego pewien, że ani śmierć, ani żywot, ani Aniołowie, ani przełożeństwa, ani siły, ani moczarstwa, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potężność, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne insze stworzenie, będzie nas mogło odłączyć od miłości Bożej, która jest w Jezusie Chrystusie Panie naszym. A cóż proszę wy na to mówicie, którzy sie na tę maluchną gorzkość Ziarneczka gorczycznego tak barzo marszczycie, którzy od tego kwasu tak barzo stronicie, którzy przykrego słowa nie chcecie znieść od Kaznodziejów i spowiedników waszych, gdy was strofują z grzechów i złości waszych? Maluchne to zaprawdę Ziarneczko gorczycne, by nawiętsze strofowanie Kaznodziejskie, względem onego strasznego strofowania, które Sędzia nasprawiedliwszy, pospołu ze wszystkim stworzeniem, na pomstę nieprzyjaciół swych uzbrojonym, będzie czynił przy ostatnim Sądzie swoim. Maluchna to troszeczka kwasu, którą podają Spowiednicy w zadawaniu pokuty, względem onego strasznego kwasu, którego zażywają, i na wieki zażywać będą wszyscy ludzie potępieni, a przedsię nigdy sie w nim nie dogryżą Królestwa niebieskiego, jako to sam Pogański Poeta przyznawa mówiąc o nich. Quam velent aetere in alto, Nunc & pauperiem & duros perferre labores.16 O jakoby radzi teraz na świat wyleźli, i radziby na nim znosili i ubóstwo i wszelakie prace. Zaprawdę aż nazbyt pieszczonemi jesteśmy, którzy dla niewysłowionej słodkości Królestwa niebieskiego, nie chcemy zgryść i przełknąć tak małych gorzkości i przykrości. Ale co mówię pieszczonemi, czemu nie raczej mam mówić bezrozumnemi i zapamiętałymi? 17którzy więtsze przykrości znosimy, zarabiając sobie na gniew Boży i na wieczne potępienie, a niżli na łaskę jego i Błogosławieństwo nieskończone. Powiedziano komuś że cię przeciwnik twój wspominał niedobrze, przed wielką kupą uczciwych ludzi. Ali on zaraz jako warem oblany i pryskiem posypany, albo raczej jako opętany porwał sie do Kartelusów, do odpowiedzi do wyzywania na pojedynek, do zbierania Żołnierzów i najmowania hajduków, aby sie mógł zemścić jednego słowa tak wielkim kosztem, i tak wielką utratą majętności swojej. A na cóż? Na to aby zastąpił, najechał, na to aby zelżył, na to aby zabił, na to aby zniszczył bliźniego swego, na co ma oczewiste Piekło dawno zapisane, jawnym Dekretem Sędziego nasprawiedliwszego, tak do wszystkich mówiącego. POWIEDZIANO STARYM nie będziesz zabijał. A kto by zabił będzie winien Sądu, ale ja wam powiadam że kto sie gniewa na brata będzie winien Sądu, a kto mu rzecze uszczypliwe słowo, będzie winien Kryminału Sejmowego, a kto mu rzecze głupcze, będzie winien ognia Piekielnego. A czegoż sie ty spodziewasz który zastąpisz, który najedziesz? który ranisz? który zabijesz? nie możesz sie spodziewać czego inszego, jedno onej nanieszczęśliwszej cząstki, z przeklętym desperatem Kaimem,18 który nie dbając na upominanie Boże, wywiódł w pole brata, i powstawszy przeciwko niemu zabił go okrutnie. Abowiem i ty nie kogo inszego zabijasz jedno własnego brata swego, który pospołu z tobą mówił: Ojcze nasz któryś jest w niebie, zabiłeś tego brata, którego sam przedwieczny Syn Boży nazwał bratem swoim mówiąc: KTO CZYNI wolą Ojca mojego który w niebie jest, ten jest bratem i siostrą i matką moją. A więc na tak straszne potępienie zarabiasz, tak wielkim kosztem, i tak wielką przewagą zdrowia swego? A na dostąpienie Królestwa niebieskiego – coś kiedy ważył temu podobnego? Iżaliś podał sztukę chleba głodnemu? albo kubek wody pragnącemu? Iżaliś dał koszulę albo siermięgę nagiemu, alboś sie przyłożył na wykupno pojmanemu? A te wszystkie rzeczy względem tamtych kosztów i utrat twoich, zaledwie mogą bydź przyrównane Ziarnu gorczycznemu. A przedsię ochotniejszym jesteś, gryść i żwać młyński kamień uporu swego,19 w wiezioro Piekielne siarką i smołą pałające pogrążającego, woliż gryść i żwać Cętnar ołowu, na którym siedzi nieprawość do Piekła wpychająca, a niżli gryść i żwać to maluchne Ziarneczko, w którym tak pewne jest Królestwo niebieskie, jakobyś go własnemi oczyma swojemi widział, bo sama istotna prawda każdego z nas w tym upewniła, mówiąc:20 ŁAKNĄŁEM nakarmiliście mię, pragnąłem napoiliście mię, byłem nagim przyodzialiście mię. Pódżciesz Błogosławieni Ojca mego, otrzymacie Królestwo które wam jest zgotowane od początku świata. A zaprawdę powiadam wam, że coście dla namniejszego z tych uczynili, dla mnieście uczynili.
   Więc jeszcze powiedziano komuś, że jadą goście do W. M. Ali on zaraz: A cóż za goście? Oni dobrzy Kompanowie, z któremi W. M. zwykł zażywać dobrej myśli i uciesznej krotofile? Dziękujęści za tę miłą nowinę, i proszę cię abyś zwoławszy wszystkiej czeladzi, zakrzątnęliście sie około tego, jakoby dla nich nagotować złożenie, i wszelki dostatek jedzenia, i picia, tak dla nich samych jako i dla czeladzi i koni ich, i proszę abyście ich tak przypilnowali ażby miał każdy za swe. Ali skoro sie ich Mość ukażą, bieży przeciwko nim Pan gospodarz ze wszystkim Dworem swoim, wita z niskim ukłonem, dziękuje za tak wielką łaskę że go nie minęli, prosi aby sie jako narychlej rozgościli i do gotowych pokojów złożyli. A tymczasem sam biega po kuchniach, aby warzono, pieczono, nalewano, przynukano, Muzykę dobrej myśli przydawano, i wszystkich od namniejszego aż do nawiętszego ukontentowano. Co iżali może bydź bez wielkiego kosztu i nakładu? Żadnym sposobem, bo niemało pieniędzy trzeba na piwo, miody, wina, Małmazje, siła pieniędzy trzeba na wódki rozmaite i konfekty kosztowne, siła trzeba pieniędzy na Pieprze, Szafrany, Cynamony, Gwożdziki, i rozmaite przysmaki. A mięso Kury, Gęsi, Zwierzyny, i rozmaite jarzyny, iżali mogą przyść bez kosztu?21 A w tych tak wielkich biesiadach, i tych tak barzo nakładnych bankieciech, czegoż sie dojadają i dopijają roskośnicy tego świata? Nie czego inszego jedno onego wiecznego głodu i nieskończonego Pragnienia, które cierpi on nieszczęsny bogacz hojnie używający, i strojnie chodzący, który przez kilkanaście set lat, prosi o kropkę wody, na ochłodzenie spalonego języka swego, a nie może jej uprosić i nie uprosi na wieki nieskończone, ale zawsze brzmi nad nim głos Abrahama Patriarchy mówiącego: Pamiętaj synu żeś nabrał wiele dóbr za żywota twego, jużesz też teraz przez nich wytrwaj. Ale i on naświętszy potomek Abrahamów Jezus Chrystus w którym są błogosławione wszystkie narody wszystkiego świata. Upewnia wszytkich bankietników, iż te ich wielkie utraty nie wezmą od Boga zapłaty, gdy mówi:22 GDY SPRAWUJESZ obiad albo wieczerzą, nie wzywajże przyjaciół twoich, ani braci twojej, ani powinowatych, ani sąsiad, ani bogatych, bo mogą cię zaś do siebie zaprosić, i odczęstować, i stanieć to za oddanie. Ale gdy sprawujesz gody, wzówże ubogich, ułomnych, chromych i ślepych, a błogosławiony będziesz, abowiem nie mają czym oddać tobie – ale będzieć to odpłacono czasu Zmartwychwstania sprawiedliwych. A tu już teraz kożdy z was porachuj przeszłe rozchody twoje, a znajdziesz to nieomylnie, iżeś więcej wydał na pozyskanie piekła zbytkami, którycheś i sam używał, i drugich do pijaństwa i obżarstwa przymuszał, a na zarobek Zbawienia wiecznego, i dostąpienia Królestwa Niebieskiego, nie ważyłeś i jednego Ziarna gorczycnego, i trochy kwasu biednego. Więc to nie głupstwo? Więc to nie ślepota? Więc za to nie godzieneś tego, abyć gorczyce w nos natarto, i gębę kwasem nalano; nigdy tego nie znajdziesz we wszystkiem Piśmie Świętym, aby Królestwo Niebieskie miało bydź do łakotek tego obłudnego świata przyrównane. Przetoż nie czekajcie miodu, ani cukru, ani cynamonu. Bo aczkolwiek tego jest dosyć w śpiżarni Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, ale te rospustne i zbytkami napełnione czasy, samej gorczyce, i samego kwasu potrzebują.
   Już już minęły one sczęśliwe czasy, których widział Jan Święty,23 Anioły zastępów Pańskich, na wdzięcznych lutniach grające. Już minęły one sczęśliwe czasy, kiedy Doktorowie Kościoła Bożego i Kaznodzieje jego, wdzięcznie przygrawali pobożnym ludziom, wykładając im tajemnice Pisma Świętego, i ciesząc ich na ostrej drodze Zbawiennej, pociechami Królestwa Niebieskiego. 24Już teraz nastąpiły one straszliwe czasy, których ciż Aniołowie zastępów Pańskich, muszą ręce swoje skłonić, do onych kubków i czasz napełnionych gniewu i zapalczywości Bożej, ukazując iż już są nachylone, i już sie z nich poczęły znacznie wylewać plagi Boże. Wołał niekiedy Izajasz Prorok na Kaznodzieje, aby skowali miecze swoje na lemiesze, a włócznie swoje na sierpy. Abowiem widział w Duchu Prorockim, iż pierwszy naśladowcy Chrystusowi, mieli sie zstać ziemią dobrą, i do niezliczonych pożytków Cnót Świętych, bez wielkiej pracej sposobną; ale teraźniejszym czasom opłakanym, więcej służą one słowa drugiego Proroka na Kaznodzieje i Kapłany wołającego: Ogłasajcie miedzy narody, poświęcajcie wojnę, wzbudzcie Moczarze niechaj wystąpią, i przystąpią mężowie wojenni, skujcie pługi wasze na miecze, a motyki wasze na włócznie. A czemusz to? Abowiem już teraz ludzie wzięli przymierze z onym wynależcą grzechu, który podniósł rękę swoję przeciwko Bogu, i twardym karkiem swoim tak sie uzbroił przeciwko niemu, że wszystko ciało jego zstało sie jako tarcze lite,25 tak barzo łuską obtoczone, iż dech namniejszy przez nie dobydź sie nie może. Te są niesczęśliwe czasy, których ludzie nabarziej przystali do tego, który za źdźbło poczyta sobie młot, i który pośmiewa sie z tego, który nań ciska drzewem, przy tym sie teraz ludzie grześni opowiedzieli, który żelazo waży sobie jako plewy, a miedź jako zpróchniałe drzewo. 26Więc podobno wodzowie ludu Bożego, mają miecze swoje skować na lemiesze, a włócznie swoje, na motyki. I owszem iść muszą do onej napotężniejszej wieże Dawidowej,27 która zbudowana jest z basztami swojemi, a tysiąc tarcz wisi na niej, i wszelki dostatek rynsztunku wojennego, aby tam mogli sobie dostać i miecza i włócznie, którymi by w pomocy i sile Bożej wojowali jako namocniej, przeciwko tak upornym i zatwardziałym ludziom, którzy sie nie dadzą zwyciężyć, ani wdzięcznemu natchnieniu Ducha świętego, ani łagodnym prośbom Spowiedników, ani łaskawemu upominaniu Kaznodziejów, ani obfitym Dobrodziejstwom Bożym.28 Za czym i sam Pan Bóg musi sie podobno rzucić do onego nasrozszego miecza, którym niekiedy groził mówiąc:29 JEŚLI WYOSTRZE JAKO ŁYSKAWICĘ MIECZ MÓJ, i jeśli porwie Sąd ręka moja, oddam pomstę nieprzyjaciołom moim, i tym którzy mnie mają w nienawiści nagrodzę. Napoję strzały moje krwią, i miecz mój pozrze mięsa wiele. Musi już teraz podobno Pan Zastępów porwać sie do onego strasznego oręża, którym grożąc wszystkiem grzesznikom, on grzesznik pokutujący, woła:30 Jeśli sie nie nawrócicie dobędzie Pan miecza swojego, i oto już łuk swój napiął, i nagotował, i nałożył strzały pałające, i wszystkie naczynia śmierci. A iż sie już to dzieje sami na oko widzicie. Abowiem oto Ociec miłosierdzia zstał sie Bogiem pomsty, i Bóg wszelakich pociech namnożył na krainę naszę wielkich nieprześpieczności. Bo już złości nasze, przeszły głowy wasze, już sie wzbiły wzgórę, już przeniknęły obłoki, i już doszły uszu Pańskich, i dlategoż woła na nas mówiąc:31 OTO JA IDĘ DO CIEBIE, A WYRWĘ MIECZ MÓJ Z POSZEW JEGO, i zabiję w tobie sprawiedliwego i niepobożnego, i wynidzie miecz mój z poszew swoich na wszelkie ciało, od południa, aż do północy, aby wiedziało wszelkie ciało, że ja Pan wyrwałem miecz swój, z poszew swoich, miecz wyostrzony i wymieczowany, który niechaj idzie, chociaj na prawą chociaj na lewą stronę, gdziekolwiek jest chęć oblicza jego. A ja będę klęskał rękami, aż sie wypełni zagniewanie moje – mówi Pan: Aza sie nie to już poczęło przez tak częste najazdy Tatarskie, którzy tak wiele ludzi pozabijali, i tak wiele w niewolą swoję Pogańską pobrali, którzy jeszcze nie otarszy szabel swoich ze krwie Chrześciańskiej, znowu sie zbierają, znowu się zmaczniają, znowu sie do granic przymykają, i rozmaite pogróżki czynią. A więc wam mają Kaznodzieje pochlebować? Więc was mają uprześpieczać. Niechaj ci pochlebiają i uprześpieczają, którzy zapomnieli srogiej groźby Bożej, że dusza przeglądacza będzie za duszę zginionego, jeśli nie przestrzeże wczas nieostrożnego.32 Niechaj pochlebują i uprzespieczają, ci którzy z daleka i przez spary patrzą na ten srogi miecz Pański, ale my którzy tu mieszkamy, którzy blask jego widzimy, którzy sztych jego w sercach naszych przez rozmaite trwogi czujemy, nie możemy w trąbę Pańską inaczej trąbić, jedno na trwogę i na wielkie a prawie oczewiste nieprzespieczeństwo, którym jesteśmy obróczeni, którego jeśli sie nie boicie, to znać że jesteście zapamiętałymi i strętwiałymi. Wiedzciesz o tym, że nie w miedzie ani w cukrze, ani w rozmaitych przysmakach zamknione jest Królestwo Niebieskie, ale w Ziarnku gorczycznym które ma w sobie przykrość i ostrość. A z tąd sie domyślajcie, albo raczej pewnie to wiedzcie, iż przez wielkie utrapienia trzeba nam wniść do Królestwa niebieskiego.33 Z czym sie i sam przeklęty Diabeł ozwał,34 który jest wypchniony z Królestwa niebieskiego. Abowiem gdy go czasu jednego w opętanym człowieku będącego, spytał Kapłan jeśliby też pragnął bydź znowu w Królestwie niebieskim, tak odpowiedział. Bym miał ciało tak bolesne jakie są ciała wasze, i gdyby mi wystawiono słup od ziemie do Nieba nabity brzytwami, i naostrzszymi kosami, i mieczami, tedybym sie podjął tego chodzić po nim od wierzchu na dół, a z dołu na górę, aż do sądnego dnia, gdybym tylko mógł znowu przyść, do onych pierwszych roskoszy. O słowa straszne, o słowa okropne, i wszystkie wnętrzności przenikające. Więc my na miejsce Aniołów chcemy wniść po miękkiej łące, i przechodzić sie miedzy wonnemi kwiatkami – a zły Anioł podejmuje sie drzeć do Nieba po słupie nabitym kosami i mieczami? Więc Anioła tak ślicznego za jeden grzech z Nieba zepchniono, i jako piorun do wiecznego potępienia wtrącono. A ciebie robaka ziemskiego, tysiąc grzechów na sobie mającego, i Pokuty żadnej nie czyniącego, puscza na miejsce jego? Tam ten sie podjąć chce tak wielkiego i długiego utrapienia, a nie chcą go puścić. A tobie ciężko kilka Paciorków zmówić, i kilka dni pościć i uderzyć sie w piersi kilka razy, a przedsię tuszysz sobie bydź w niebie. Nie tak by trzeba chodzić około Nieba, i nie tak by sie starać o Królestwo Boże, o którym Syn Boży powiedział35 – KRÓLESTWO NIEBIESKIE GWAŁT CIERPI, A GWAŁTOWNICY DOSTAWAJĄ GO. Co jeśli słodkość dobrego mienia doczesnego, słodzi nam wszystkie prace, trudności, nieprzespieczności, i dla biednej kopy puszczacie sie na rzeki i Morze, drzecie sie przez góry i lasy. Jeśli słodkość zwycięstwa i łupów nieprzyjacielskich, słodzi Żołnierzom srogie rany i okrutne śmierci, i nieznośne ciężary Wojenne. Jeśli miłość dziatek słodzi niewiastom nacięższe boleści rodzenia, czemusz nam nie ma słodzić tak małego Ziarneczka gorczycznego, i tej trochy kwasu, obeczność tak zacnego i wielkiego Królestwa Niebieskiego? Słabo zaprawdę rozumiemy o Królestwie niebieskim, i o pociechach jego podobno lekce go sobie ważąc z wierzchownego pozoru jego, iż go widziemy zamknionego w tym maluchnem Ziarneczku gorczycznym, i w tym wzgardzonym kwasie. Ale to niesłuśnie czynimy, gdyż wiele jest rzeczy małych które są u ludzi w wielkiej cenie i w wielkim poszanowaniu. 36Dosyć niewielki Diamencik, a przedsię za tak mały jako grochowe ziarnko, musi zań dać więcej niżeli za cały wóz sklenic prostych, chociaż się też zda Diament jakoby śkła trochę. 37Kleopatra za jednę Perłę dała dwieście pięćdziesiąt tysięcy czerwonych złotych. A cóż to za Perła tak droga, tak śliczna, tak kosztowna, na którą tak wielką sumę ważono? Dosyć by to wielka gdyby sie równała Włoskiemu orzechowi. A chociajby więtsza, a cóż to za wielkość do tak wielkiej sumy? 38Ale i krzemyczek by namniejszy wziąwszy w ręce dojdziesz tego samym dotknieniem że jest zimny, a przedsię będąc i maluchnym i zimnym, ma w sobie tak wiele ognia, iż mógłby nim spalić nawiętsze miasto, i wypalić nagęstsze lasy. A jeszcze tak skrycie ten ogień w sobie chowa, że chociajby we śrzodku Morza chciał go trzymać, jako nadłużej gasąc w nim ogień, nigdy tego nie dokażesz, i z skrytych żył jego ognia żadną wodą nie wygasisz. Nie bądźże takim prostakiem, abyś sie miał odrywać od Diamentu i Pereł że są małe, ażebyś sie miał łakomić na śkło wielkie. Wżdyć lepszy funt złota, niż Cetnar ołowu. Wżdyć lepsza jedna banieczka Balsamu, niż nawiętsza beczka mazi albo dziekciu, droższy jest worek Pieprzu niźli wantuch chmielu. Lepsze jedno ziarnko Bezuaru; a niźli sztuka opoki. Także też lepsze jest ziarnko gorczne maluchne i trochę kwasu, które w sobie mają niebo, aniżeli wszytkie cukry, i konfekty i przysmaki i roskoszy, które w sobie mają ponętę piekielną. Co barzo łacno mogę wywieść na obiedwie stronie niezliczonemi przykładami, które są potężniejsze, niźli słowa nawyśmienitsze. Abowiem on zacny Król i Prorok Dawid, nie w Cukrach any w Cynamonach, ani w Rozynkach dogryzał sie Nieba,39 ale w gorzkości wielkiej, i w kwaśnym kwasie, o czym tak sam o sobie mówi:40 Popiół jadłem jako chleb, a trunki moje mieszałem ze łzami. 41W gorzkości gorczycnej, i w kwaśnym kwasie dogrysł sie Nieba zacny Prorok Daniel, który nie jedząc chleba smakowitego, i nie dopusczając do ust swoich mięsa i wina, usłyszał to od Anioła: Jakoś postanowił w sercu swoim, abyś trapił samego siebie przed oblicznością Bożą, wysłuchane są słowa twoje. 42Ale i Judyt święta w czym sie dogryzła słodkości tak wielkiej łaski Bożej, nie w łakotkach i marnościach świata tego, ale iż młodość swoję uskramiała włosiennicą, i urodę swoję trapiła postami, krewkość swoję hamowała osobnością od ludzi, i modlitwami, i w tej gorczycy, i w tym kwasie, doczekała sie wyzwolenia od nieprzyjaciół Dusznych i cielesnych. 43W tym Ziarnku gorczycnym i w tym niesmacznym kwasie, dogryźli sie Niniwitowie nasłodszego Miłosierdzia Bożego, który był już na ich zbytki i roskoszy, i zuchwałstwa nagotował, i publikował srogą sententią Sprawiedliwości swojej. W tej gorzkiej gorczycy, i w tym kwaśnym kwasie dojedli sie Królestwa Niebieskiego. Apostołowie, Męczennicy, Pustelnicy, i wszyscy wybrani Boży, którzy przez wielkie utrapienia dostąpili wiecznego odpoczynienia. Ale i sam własny dziedzicz Królestwa niebieskiego, Jezus Chrystus, dogryzał sie smaku tak dalece w tym Ziarnku gorczycnym, i w tym kwasie, że uniżył samego siebie aż do śmierci, a śmierci krzyżowej. O czym dając znać swoim naśladowcom mówi, ukazując blizny ran swoich44 – TAK POTRZEBA BYŁO CHRYSTUsowi ucierpieć, i wniść do chwały swojej. A wy niezbędne roskoszy świeckie i cielesne co macie w sobie? Ukażcie nam teraz onę przeklętą dolą swoję, którą sam Pan Chrystus przeklina mówiąc:45 BIADA WAM KTÓRZY macie pociechy swoje na świecie. Biada wam którzy sie śmiejecie. Abowiem będziecie płakać. Biada wam którzy sie najadacie, abowiem będziecie łaknąć. Które słowa gdy słyszysz rozumiejże roskośniku, iż roskosz twoja jest podobna do jadowitej pszczoły, która na noszkach swoich ma trochę miodu, ale na końcu jadowite żądło. Podobna jest roskosz twoja obłudnemu niedżwiadkowi, który ma na sobie śierć miękuchną jakoby jedwabną, języczek ma jakoby z nagładszego atłaszu, głaszcze i liże łagodnością swoją zabawiając człowieka, szuka i maca nasposobniejszego miecza, którym by naszkodliwiej mógł wpuścić nieuleczoną truciżnę swoję. O jako pięknie tego zdradliwego Niedźwiadka wymalował Job Święty, który mówi:46 Czemu niepobożni żyją, podniesieni są i zmocnieni bogactwy. Nasienie ich trwa przed nimi, krewnych zastęp i wnuków przed oblicznością ich. Domy ich prześpieczne i spokojne, a rózga Boża nie postoi na nich, trzymają w ręku bęben i cytrę, i radują sie gdy usłyszą Regał, wyzywają dobrych dni. A cóż nad to łagodniejszego? ale patrz na truciżnę śmiertelną. A we mgnieniu do Piekła wstępują.47 Pojrzycie na nieszczęśliwą Sodomę, a niechaj zadrży serce wasze, iż sie nie postrzegli w onym łagodnym lizaniu Niedźwiadka przeklętego, i dali sie unieść roskoszom świata tego, i nie obaczyli sie jako jadem srogim wiecznego potępienia są zarażeni. Wspomnicie na niesczęsnego Bogacza w Piekle pogrzebionego, i pytajcie co za złości jego były, a inszych nie najdziecie, tylko że ustawicznie używał hojnie, i chodził strojnie,a nie dbał o chudzinę Łazarza. Nie czytasz żeby co komu wydarł, żeby co wylichwił, żeby wykrętami prawnemi odjął, a przedsię jest w płomieniu nieugaszonym w Piekle pogrzebiony, w którym jednej kropki ochłody uprosić nie mogąc, tak jest odprawiony. Wspomni Synu żeś wziął wiele dobrego za żywota twojego. Nie marszczysz sie tedy na tę gorczycę i na ten kwas, i niechaj was nie zdijmuje tesknica do garnców mięsa Egiptskiego, i do czosnku i cebule, ponieważ wiecie iż tamci nie weszli do ziemie obiecanej – ukazując to na sobie wszystkim roskośnikom że i oni nie wnidą do ziemie żywiących, do której sie napierając Król i Prorok woła, Panie cząstka moja niech będzie w ziemi żywiących. Podobno chcieliście sie porwać od tego kwasu i rzucić sie do słodkiego Wina. Cóż albo nie pamiętacie onych słów Prorockich.48 Biada wam którzy wstajecie rano na opilstwo, abyście pili do wieczora i abyście w nim gorzeli. Lutnia, i gęśle, i bęben, i pisczałka, i Wino na biesiadach waszych, a na sprawę Pańską nie pamiętacie, i nie oglądacie sie na uczynki rąk jego. Nie słuchajciesz tedy onego zdradliwego głosu roskoszników tego świata mówiących:49 Krótki i teskliwy jest czas żywota naszego, a nie masz ochłody na końcu człowieczym. Przetoż kochajmy sie w dobrach które mamy, a używajmy stworzenia póki jest w młodości, winem drogim i wonnymi maściami napełniajmy sie, a niechaj nam nie uchodzi kwiat czasu – wszędy zostawmy jakiekolwiek znaki wesela, boć to jest cząstka nasza. Abowiem o nich tenże Mędrzec mówi: Toć myślili ale sie barzo pomylili, i zaślepieni są w złościach swoich, a nie widzieli tajemnic Bożych. Cóż za pożytek odnieśli z roskoszy swoich? To co wiecznie dręczy – o czym sami dają znać wszystkim roskośnikom tak narzekając w ogniu wiekuistym.50 A cóż nam pomogła pycha, albo żeśmy sie chełpili z bogactw, cóż nam to wszystko pożytku przynioszło, przeszły te wszystkie rzeczy jako cień, i jako poseł który wprzód biega, i jako Okręt, który płynie po prędkiej wodzie, którego nie może znaleźć śladu, ani ścieszki dna jego, miedzy wałami, albo jako ptak, który leci po powietrzu, gdzie żaden znak nie znajduje sie drogi jego, jedno tylko szum skrzydeł, któremi rozpędza lekki wiatr, a potym żaden znak nie bywa znaleziony lecenia jego. Albo jako strzała wypusczona ku celowi naznaczonemu, kędy rozdzielone powietrze, tudziesz sie za nią zbiegło, że żaden nie wie ścia onej strzały. Tak i my urodziwszy sie, tudziesz przestaliśmy być, i nie mogliśmy żadnego znaku cnoty ukazać, ale we złościach naszych dokonani jesteśmy. Takowe rzeczy mówili w Piekle, ci którzy grzeszyli. Abowiem nadzieja człowieka niepobożnego jest jako mech, gdy go wiatr zachwyci. I jako pianka cieniuchna, która od nawałności bywa rozbita. I jako dym, który wiatr roznosi. I jako pamiotka gościa, który za jeden dzień odjedzie. A widzicie roskośnicy iż wasze roskoszy i pociechy w oczemgnieniu przemijają, a utrapienia następujące, aż na wieki trwają.
   Obrzydzciesz tedy sobie te marne roskoszy cielesne, obrzydciesz sobie te marności tego obłudnego, i na wszystkich złościach położonego świata, a porwicie co rychlej ze wszelaką ochotą, to maluchne Ziarneczko gorczycne – w którym jest zamknione dziwną sprawą Bożą, tak wielkie Królestwo Niebieskie. Porwiciesz sie i do tego Kwasu, w którym tak wielkie słodkości Królestwa Niebieskiego są zmieszane, że ich oko nie widziało, ucho nie słyszało, i serce ogarnąć nie może, to co Bóg nagotował tym, którzy sie go boją, i którzy nosząc umartwienie Chrystusowe, przysposobiają sie do wiecznego odpoczynienia. Do którego mnie i was racz domieścić, Panie Boże Wszechmogący, rzeczmy wszyscy nabożnym sercem, AMEN.
 
Przypisy:
1  KAZANIE TRZECIE.

2  Ps 73(72). [W książce mylnie „Pſalm: 22.” Przyp. JS.]
3  1 Kor 2. [W książce mylnie „Cor: 6.” Przyp. JS.]
4  W książce mylnie na tym miejscu przecinek, a właściwie ukośnik (/), służący wówczas jako przecinek. Przyp. JS.
5  Łk 22.
6  Mt 13.
7  Troje dziatek w Babilonie.
8  Dn 1.
9  Rehabitowie od nich wstrzemięźliwi.
10  Jr 35.
11  Ś. Cecylia gardziła roskoszami docześnemi.
12  Ś. Dorota na roskoszy niebieskie Różą i jabłkiem zawabiła Teofila.
13  Ś. Agnieszki przykład.
14  Przykład ś. Wincentego.
15  Rz 8.
16  Zdanie z Eneidy Wergiliusza: „Jak chcieli się wietrzyć na wysokości, tak teraz i biedę, i twarde znosić prace”. Przypis i tłumaczenie zdania z łaciny: JS.
17  Więcej niektórzy ludzie ważą na piekło niż na niebo.
18  Rdz 4.
19  Ap. [O kamieniu młyńskim – Ap 18,21, o jeziorze ognia i siarki – Ap 20,10. Przyp. JS.]
20  Mt 25.
21  W książce pomyłka: „koſzku”. Przyp. JS.
22  Łk 14.
23  Ap.
24  Kaznodzieja podobien Aniołom Pańskim.
25  Hi 41. [W ksiażce pomyłka: „Iob. 40.”; przytoczone słowa nawiązują do Hi 41,7-8. Przyp. JS.]
26  Kaznodzieje są wodzowie ludu Bożego.
27  Pnp.
28  W książce pomyłka, zamiast „Dobrodziejstwom” – „Dobrodźieyſtwow”. Przyp. JS.
29  Pwt 32.
30  Ps 7.
31  Ez 21.
32  Ez.
33  Dz 14.
34  Diabeł rad by znowu dostał roskoszy niebieskich.
35  Mt 11. [W książce pomyłka: „Matt: 12.” Przyp. JS.]
36  Diament.
37  Perła.
38  Krzemień.
39  W książce pomyłka: „dogryzał ſze Niebá”. Przyp. JS.
40  Ps 102(101).
41  Dn.
42  Jdt.
43  Niniwitowie.
44  Łk 24.
45  Łk 6.
46  Hi 21.
47  Ibidem.
48  Iz 5.
49  Mdr 1.
50  Mdr 5.

Źródło:
Gabriel Leopolita, Przysmaki dvchowne, gorczyca y kwas, Przedmieście Jaworskie 1619.
Transkrypcja typu „B”: Jakub Szukalski