3TRZY
SZTĄGWIE
Mąki.
2Nie
jest wam podobno niewiadoma ona starożytna przypowieść Chrze. M.
która prawie po wszystkim świecie brzmiąc mówi: Jako
nabydź, tak nabytych rzeczy umieć
dochować, jednaka jest cnota. I tak zaprawdę a nie inaczej. Abowiem
cóżby Żołnierzom po nawiętszej zdobyczy, której dostał w
cudzej ziemi, gdyby jej ztamtąd nie mógł wynieść, do Ojczyżny i
do domu swego? A cóżby bogaczom po pieniądzach, i Klejnotach, i
skarbach, gdyby na nie schowania nie mieli? A cóżby po nawiększych
trzodach Owiec, gdyby nie było nad nimi pilnych Pasterzów, i
czujnych Psów, i warowitych owczarni? Cóżby po naobfitszym
urodzaju, gdyby go nie było kim sprzątać, i gdyby nie było
brogów, i stodół, i gumien, na schowanie i obwarowanie ich? Więc
pomłóciwszy i pomełszy zboża, cóżby po Mąkach, gdyby nie było
śpiklerzów, i śpiżarń? Czego mamy przykład nie tylko w pilnych
gospodarzach ziemskich – ale i w samym gospodarzu niebieskim, który
wszystkie rzeczy stworzywszy pod liczbą, i miarą i wagą – 3w
takiej je ochronie chowa, iż nie chce aby namniejsza z nich zginąć
miała. A cóż za wielkie ptaszę woła, albo pierze ich, a przedsię
to wszystko w starym Zakonie barzo pilno chowano z roskazania Bożego.
Więc i popiół który zostawał po bydlętach na Ofierze spalonych,
i ten nie walał się lada gdzie, ale od człowieka czystego był
zbierany, i w kotłach Miedzianych z pilnością chowany. Tenże
gospodarz policzył i wszystkie wróble, i wszystkie listki na
drzewach, i wszystkie włosy na głowach ludzkich. Co jeśli tak jest
opatrznym około tych drobiazgów, a cóż mniemasz o naprzedniejszej
mące wielkich dobrodziejstw, które sie ustawicznie mielą we młynie
opatrzności jego nigdy nieustawającej, na potrzebę ludzi, na
podobieństwo i wyobrażenie jego stworzonych. 4Nie
wala sie to u niego lada jak, ale ma na to trzy wielkie i barzo mocne
sztągwie, od niegoż samego nagotowane, i od jednorodzonego syna
jego w Ewanieliej świętej wspomnione.
5Pierwsza
stągiew nieogarnionej wszechmocności. Wtóra niepoścignionej
Mądrości. A trzecia nieprzebranej dobroci jego. W pierwszej są
złożone wszystkie dobra przyrodzone, wszechmocnością Bożą, tak
na niebie jako i na ziemi dla człowieka stworzone, gdyż nie tylko
Owce i Woły, i Ptaki i ryby, i wszystkie źwierzęta poddał Pan Bóg
pod nogi ludzkie, ale i Słońce i Miesiąc, i Gwiazdy na jego
potrzebę stworzył, nawet i Anioły
swoje święte uczynił Duchami służbistemi,6 dla
tych którzy mają otrzymać dziedzictwo Zbawienia. A cóż proszę
może bydź nad tę Sztągiew więtszego i pełniejszego? Nic z
żadnej miary. Abowiem jako jest wielka ziemia i niebo, tak jest
wielka ta Sztągiew wszechmocności Bożej, która jest napełniona
dobrami natury albo przyrodzenia, tak widomego jako i niewidomego.
7Druga
zaś Sztągiew wielka i nieogarniona jest niepoścignionej mądrości
Boskiej, którą wszytkie rzeczy trzyma,8 rządzi i sprawuje, w której jest pełno dóbr sczęścia albo
raczej opatrzności Bożej, od końca do końca potężnie
przenikającej, i wszytkie rzeczy barzo wdzięcznie sporządzającej,
i każdą własnej klubie swojej trzymającej.
9Trzecia
zaś Sztągiew jest nieskończonej dobroci Bożej, w której są
złożone dary łaski ze wszystkiemi cnotami i zasługami, zbawienia
wiecznego godnymi – które wszystkie iż są darami darmo danemi, i
z samej doskonałości Boskiej wypływającemi, 10dlatego
słuśnie mogą
bydź przyrównane do gotowej Mąki, czego
sie i sam łacno domyślić możesz. A zaś tego nieświadom, iż
niektórzy ludzie w takich pracach ustawicznie żyją, że im zawsze
trzesczy we łbie jako we młynie, myśląc o gospodarstwie, myśląc
o naprawie majętności, jeżdżąc na Roki i Trybunały, i Sejmy,
prawując sie o grunty i granice, a gdy już dekreta otrzymają, i
gdy już posessją wezmą i kopce posypą. Ali sie wyrwie okrutna
śmierć z srogiem Prawem i Dekretem swoim, i porwawszy gospodarza w
possessją swoję, usypie sobie kopiec długo wieczny na grobie jego,
a drugi na gotowe rzeczy napadszy, zastanie wszystkiego pełno w
gumnach i spiżarniach, i w oborach, i w komorach, w skrzyniach, i
szkatułach, i tak tego używa, jako gdy kto kołacze piecze z
gotowej i pięknej mąki, i wypełni sie to, co Chrystus Pan nasz
powiedział. Będą dwoje mleć w jednym młynie. 11JEDEN
BĘDZIE OD GOTOWEJ MĄKI PORWANY; a
drugi i przy swojej, i przy cudzej gotowej mące zostanie. Słusznie
tedy gotowe rzeczy, bez pracej ludziom przychodzące, do mąki
gotowej mogą bydź przyrównane.
Rzeczom
zaś niegotowym przypisać sie to nie może. I owszem gdy sobie kto
obiecuje rzeczy trudne przez pośrzodki słabe, zwykli mu ludzie
mówić; Panie
Bracie wierę
z tej reży nie będzie mąka – której przypowieści początek
podobno wzięli Polacy z Ozeasza Proroka, który mówi:12 Wiatr będę
siać, a wicher będę żąć. Źdźbła
stojącego nie masz, urodzaj ich nie czyni mąki. A cóż za mąka
może bydź z nędznej stokłosy, albo z sczupluchnego owsiku?
Przetoż i owym chwalebnym legartom, a nazbyt ufającym leniwczom,
którzy sobie siła obiecują przed Panem Bogiem, bez prac i zasług
swoich, słusznie sie może mówić, o Panie Bracie; wierę
z tej rżej nie będzie mąka. A
jakoż sie spodzieważ żąć ponieważeś nie siał? Albo jako sie
spodzieważ zbierać zboże, ponieważ żeś siał plewy? Jakoż
będziesz mógł zbierać pszenicę, ponieważ siałeś sczery kąkol?
A jakoż możesz sie spodziewać, żeć sie namiele pszennej mąki,
ponieważ w kosz nasypałeś własnych śmieci? Trudno tedy masz mieć
inszą nadzieję okrom tej samej, że z tej twojej rżej nie będzie
mąka. Bo co kto
posieje, to będzie żął,13 a
jakie zboże do młyna zawiezie, taką też mąkę do domu powiezie.
Sam to Pan Bóg z nizczego może co uczynić, który rzekł i zstało
sie, roskazał i stworzone są wszystkie rzeczy. Ale nam trzeba robić
i pracować, jeśli co dobrego dostać chcemy. Dosyć zaprawdę masz
łaski Bożej, że cię przypusczono do tych trzech wielkich stągwi,
gotowej mąki Wszechmocności i Mądrości i Dobroci Bożej. Dosyć
zaprawdę doznałeś łaski Bożej, żeć darmo dano dary
przyrodzone, i dobra sczęścia, i dary łaski uprzedzającej, i z
tobą pracującej, Nie
zaniedbywaj tedy łaski Bożej,14 ale
rób i pracuj na zbawienie twoje przy tej gotowej mące i gotowym
chlebie, o którym sam Pan Bóg mówi.15 Ja Pan Święty
Izraelski Stworzyciel. Jam
uczynił ziemię, i jam na niej postanowił człowieka. Ja i ręce
moje rospostarły Niebiosa, i wszystkiemu ich rycerstwu ja
roskazałem. A więc to nie trafiłeś na mełte rzeczy. Oto Pan Bóg
sześć dni gotując wszystko stworzenie, szóstego dnia stworzył
człowieka, i przywiódłszy do niego wszystkie źwierzęta, poddał
je w moc, i w possessją jego. A więc to nie mełte rzeczy, że sam
ulepił rękami swojemi ciało Jadamowi? że sam natchnął weń dech
żywota? że go ozdobił pierworodną niewinnością, że koronę
czci i chwały włożył na głowę jego? że mu dał Raj z
roskoszami i wszystkiemi pożytkami i pociechami? Ale mnie i tobie
kto dał ciało i duszę? kto dał siłę i moc? kto dał zdrowie i
potężność? kto dał zmysły zwierzchowne i wnętrzne? A za nie
sama Wszechmocność stworzyciela powszechnego? Aza nie pamiętasz co
mówi Król i Prorok śpiewając i dziękując temu Panu, z którego
sztągwie nabrał gotowej mąki,16 BŁOGOSŁAW
DUSZO MOJA Pana i
wszystko co jedno we mnie jest, błogosław imię święte jego,
który położył duszę moję do żywota, i nie dał na poruszenie
nóg moich, który napełnia dobrami duszę moję, i który mię
koronuje miłosierdziem i litościami. Toć przyznawa Panu Bogu i ona
święta i wiecznej pamięci godna matka siedmi Machabejczyków,17 która ich więcej niż macierzyńskim głosem upominając do
potężnego podjęcia śmierci dla praw Bożych, przypomina im to, że
wszystkie ciała ich od Boga są uformowane, i dusze ich od niego
samego są im dane, i dla tegosz słuszna rzecz jest, aby sie to
wszystko na cześć i chwałę jego ochotnie ofiarowało.
18Ale
rzeczesz: A dobra docześne które pospolicie dobrami szczęścia
zowią, jako do mełtej mąki przyrównasz? Poniewasz ja około tego
robię, ja pracuję, ja orzę, ja sieję, ja zbieram, ja rzemiesłem
zarabiam, ja żołnierstwem garłuję. O kaleko nędzna. O mizerny
śpitalu. A czemusz śmiesz sobie cokolwiek przypisować? A cóż
sprawi ten który orze, albo sieje, albo sczepi, albo pokrapia bez
Pana Boga, który rzekł19 – ROŚNICIE I
MNÓŻCIE SIE i napełniajcie ziemię. Który
roskazaniem użyczył mocy wszystkim rzeczom, że sie rodzą i
pomnażają. Zaniemiejże z temi pysznemi słowy, i nie wypusczaj tej
złej pary z ust twoich, być zaś nie zatkano gęby jako zatkano
onemu pysznemu Nabuchodonozorowi,20 któremu odjąwszy serce ludzkie, a dawszy mu serce bydlęce, wygnano
go z Królestwa miedzy bestie nieme. Nie rozdziewiajże gęby swojej
na tę głupią i brzydliwą mowę – Moje to, jam jest Panem i
dziedzicem tego. I
nie ruszą mię stąd na wieki.21 Głupia to i harda mowa. Abowiem cóż masz czegobyś nie wziął, a
jeśliś wziął z czegóż sie chełpisz? Nie odymajże sie mówiąc,
że mój to rozum, mój to przemysł, moja to zabiegłość i
pilność, ale jeśli co masz, to samemu Panu Bogu wszystko
przyznawaj i przypisuj, aby sie do tego niezbrodzonego Morza dobra
nawyzszego wszystkie rzeki wracały, skąd wypłynęły: Abowiem
wszystkie rzeczy Pan dla siebie uczynił, nie
żeby ich potrzebował, który ma sam w sobie zupełność wszelakiej
doskonałości, ale aby dobroć jego była objaśniona i jemu ze
wszelaką wdzięcznością oddawana.
Nauczciesz
sie tedy wy co Bogactwa macie, iż Błogosławieństwo Pańskie
dlatego ludzie bogatemi czyni, aby oni poznawając szczodrobliwość
jego w rzeczach docześnych, umieli sie starać o szczodrobliwość
datków nalepszych i darów nadoskonalszych, które są nagotowane w
Królestwie niebieskim. Ale i wy ubodzy do tegoż Pana oczy swoje
podnosząc, dziękujcie mu za Bogactwa Duchowne Cnót świętych, do
których nas przez ubóstwo przysposobią ten sam, który
będąc bogatym zstał sie dla nas ubogim,
abyśmy ubóstwem jego zbogaczeni byli. Macie mu zaprawdę za co
dziękować, abowiem dola nasza szczęśliwsza jest nad ludzie
bogate, według własnego wyroku Sędziego nasprawiedliwszego Jezusa
Chrystusa, który powiedział22 – Iż łacniej
prześć wielbłądowi przez
ucho iglane, niż bogatemu wniść do Królestwa niebieskiego. A
ubogim zaś powiedział23 – Błogosławieni
ubodzy w Duchu. Abowiem
ich jest Królestwo niebieskie. Kontentujciesz sie tedy tą ubogą
dolą swoją, przy której jest położona naszczęśliwsza dola
Królestwa niebieskiego wszelkiemi pociechami i bogactwy
napełnionego. A nie zajrzycie ludziom bogatym bogactw ich, które je
czynią nad wielbłądy ogromniejszemi i garbatszemu, i do Królestwa
niebieskiego niesposobnemi.
24Więc
i dobra łaski i chwały, iż do gotowej mąki od samego powszechnego
wszystkiego świata oracza namełtej mogą bydź przyrównane,
poważnym wywodem pokazuje to Dawid mówiąc – Łaskę
i chwałę da Pan.
Abowiem któż inszy może dać łaskę Bożą krom Boga samego? albo
kto może dać chwałę Bożą, krom samego Boga? a zwłascza iż w
łasce samego siebie daje Bóg, aby był miłowany, i w chwale samego
siebie daje, aby był wiecznie osiągniony.
Co
jeśliście już zrozumieli, i pojęli te trojakie dobra, które są
jako trzy sztągwie mąki od Pana Boga nagotowane. Trzeba mi was
spytać jakoście tej mąki używali i używacie, bo już sie tego
nie możecie zaprzeć bez grzechu śmiertelnego niewdzięczności,
żeście ją brali często na potrzeby wasze, jedni garściami,
drudzy worami, jedni na pleczy, drudzy na wozy, kożdy kożdego dnia
według udzielenia sczodrobliwości Bożej. Ale o to gra idzie
jakoście sie z nią sprawowali. Widałem takie niedbałe a zwłascza
dworskie piekarze, którzy nabrawszy mąki w śpiżarni na niecki,
niosząc ją bez warunku, niemało jej chociaż pytlowana po wietrze
rospytlowali, bo na nię mało pracowali. A iż wy jesteście im
podobnymi – wnetże sie to pokaże tylko pierwej wystawię wam
przed oczy onego ślicznego Lucyfera, 25który
nabrawszy napiękniejszej mąki naświętszych dobrodziejstw Bożych,
nie umiał ich przykryć, ale bez wszelkiej ochrony wyszedł z nią
na on wielki, i burzliwy wiatr pułnocny takim szumem wiejący.
Podnioszę
słońce moje a zasiądę na pułnocnej stronie,
i będę równy nawyższemu. Ali oto wszystka ona mąka darmo danych
dobrodziejstw Bożych, tak sie rozleciała, iż jej namniejszej
odrobinki nie zostało, za czym zstał sie nędznym i miżernym, i na
wieki wieczne głód nieznośny cierpiącym.
26Ale
i pierwszy rodzice naszy tak wiele byli nabrali tej naśliczniejszej
mąki darmo danych dobrodziejstw Bożych, iż sie dziwując Król i
Prorok Dawid tak mówi do Pana Boga27 – Panie cósz
jest człowiek,
że pamiętasz o nim albo syn człowieczy że go sobie tak poważasz?
Coś trochę od Aniołów umniejszyłeś go, czcią i chwałą
ukoronowałeś go, czcią i chwałą ukoronowałeś go, i poddałeś
mu pod nogi jego wszelkie rzeczy które są na ziemi i w morzu. A
gdziesz sie to wszystko podziało? rospierzchnęło sie to wszystko
za ich nieostrożnością, iż nie umieli tego ochronić od wiatru
pychy szatańskiej, która jest początkiem wszelkiego grzechu, i
tego srogiego głodu, który cierpieć musieli pierwszy rodzice naszy
wygnani z Raju na tę przeklętą ziemię cierniem i ostem i
pokrzywami zagęsczoną.
28Nabrał
dostatek tej mąki syn marnotrawny,29 naparszy się działu u ojca swego, ale skoro z nią, z nieobwarowaną
puścił sie w daleką stronę, tak mu ją wiatry rozwiały, żeby
był rad młutem zatkał, głodny brzuch swój, a nie mógł go mieć
dostatku.
30A
nie tylko dobra przyrodzone i sczęścia albo opatrzności Bożej,
rozwiewa ten złośliwy wiatr, ale toż sie dzieje od niego i darom
łaski, jako to znać po Salomonie synu Dawidowym, który tak wiele
był nabrał naśliczniejszej mąki Mądrości, że mu równego nie
było, ale iż sie nie strzegł łagodnego, ale zdradliwego wiatru
pożądliwości cielesnej, wszystka sie rozpierzchnęła, tak iż na
ostatku zgłupiało serce jego, i odwróciło sie od dawce dóbr
wszelakich Pana Boga Wszechmogącego. Toż sie zstało i
nieostrożnemu Faryzeuszowi, któremu wiatr pychy rozwiał wszystkie
sprawy dobre, których już był sobie nameł i nagotował. Nie bez
przyczyny tedy Zbawiciel nas chce mieć w takim warunku mąkę
Dobrodziejstw Bożych, upominając aby ze trzech sztągwi wziętą,
zaraz we trzy dzieże zakrywali, i kwasem zaczyniali, o czym tak
własnemi usty swojemi Naświętszemi mówi:31 PODOBNE JEST
KRÓLESTWO NIEBIESKIE KWASOWI.32 Który wziąwszy niewiasta zakryła we trzy dzieże mąki, ażby sie
wszystko zakwasiło. A słyszysz iż w dzieżach warownych, i w
dzieżach zakrytych, chce mieć Pan Bóg dary swoje. Słuchajciesz
tego Panowie utratnicy. Słuchajcie bankietnicy. Słuchajcie
zuchwalczy; którzy ladajak rozpraszacie dary Boże, i przyrodzone i
fortuny i łaski jego, którzy i zdrowie na wszeteczeństwie i
pijaństwie, i majętności na zbytkach i roskoszach, i cnoty na
sprawach Bogu przemierzłych rosypujecie. Nie masz ostrożności, nie
masz pilności, ale jesteście w sprawach waszych podobni prochowi,
którym miecze wiatr, wedle wichru swego. 33Oto
masz trzy dzieże zakryte i rozum, i wolą, i pamięć, do których
pojrzy sam, gdyż żaden
nie może wiedzieć co jest w człowieku, jedno
Duch jego, który w nim jest, a sam też Pan Bóg, który jest
badaczem serc i wnętrzności ludzkich. Pojrzyże sam w pierszą
dzieżę rozumu twojego, któraby miała bydź napełniona istotną
prawdą, jako naprzedniejszą mąką. A cóż w niej obaczysz? Mąkę
szpetną jako z kąkolu nie z pszenice, bo pełno w nim błędów,
pełno wykrętów, i rozmaitych fałszów, których sie namnożyło -
nie skądinąd jedno iż nie masz ostrożności, iż nie masz onego
wieka, o którym mówi Pismo Święte:34 Naczynie które
nie ma zakrywki, albo wieka nieczyste będzie.
Pojźrzyże jescze w wolą twoję, która by powinna bydź napełniona
pragnieniem, dobra nawyzszego, jako naprzedniejszą mąką. A czemusz
ją zapróżnił pożądliwością oczu, pożądliwością ciała i
pychą żywota? A na cóż ci sie te rzeczy przydadzą, jedno na
własną zgubę twoję: A czemusz sie woli twojej nie podoba Niebo, z
niewysłowionemi pociechami, i studnicą najwyższego dobra które
jest własnym ciałem wolej twojej?
A w pamięci twojej co czyni
zapomnienie przykazania Bożego, ponieważ ta dzieża twoja miałaby
bydź skarbnicą nawarowniejszą rzeczy do zbawienia służących?
Zaprawdę nie miałaby w twej pamięci żadna rzecz pierwszego
miejsca mieć nad one ostatnie rzeczy, które na ciebie mają przyść
koniecznie bez wszelakiej omyłki. Abowiem te mogliby cię ochronić
od wszelakich złości. Przetoż dla Boga proszę Chrzc. M. wyrzućcie
tę złą i stęchłą i zleżałą mąkę Egypską, a nabierzcie w
te trzy dzieże wasze mąki napiękniejszej od samego Pana Boga
nagotowanej, to jest ustawicznego rozmyślania dobrodziejstw jego
trojakich wam darmo zgotowanych. A żeby sie to ladajak nie
rozleciało z dzież władzy waszych – rzućcie sie do kwasu
bojaźni Bożej, abyście nim zaczynili i zamieszali wszytkie dary
jego. Abowiem tego chce po nas Pan Bóg, aby w rozumie naszym była
bojaźń jego, aby sie nie dał unosić lada wiatrowi, co na niego
bez bojaźni Bożej musi przypaść, jako na mąkę miałką i sypką
która nie jest zaczyniona kwasem. A gdziesz rozum Ariuszów? gdzie
rozum Zwingliuszów? gdzie Kalwinów? gdzie Lutrów? Oto wywietrzeli
w rozumach swoich. Abowiem nie było kwasu bojaźni Bożej, ale
puścili sie za widzeniem głów swoich, i rzeczy wyzsze nad
przyrodzenie, chcieli rozumem swym przyrodzonym ogarnąć.
Więc
choćbyś miał już zakwaszony rozum, i wiedział o tym na czym
należy prawo Boże, i zbawienie duszy twojej, i chociajbyś to
wiedział, że początek mądrości jest Bojaźń Pańska, jescze nie
dosyć na tym. Ale potrzeba aby i wola twoja była zakwaszona
bojaźnią Bożą, pragnąc tego co Bóg roskazał, chociaż jej to
nie smakuje. Abowiem nie na to jest nam dana wolna wola, abyśmy
czynili rzeczy przeciwne Bogu i zbawieniu naszemu szkodliwe, ale
abyśmy ją zawsze kierowali, ku nadoskonalszej woli Stworzyciela
naszego, która nie insza jest poświęcanie nasze, i dostąpienie
Zbawienia wiecznego. Co jeśli już i rozum, i wolą swoję, tym
zbawiennym kwasem masz zakwaszoną, i jeśli już to wszystko
rozumiesz, i jeśli sie wola Boża woli twojej podoba, oddawajże
cześć i chwałę Panu Bogu, prosząc go o to aby tego było długo
- abowiem bywa takich ludzi wiele, którzy prędko zapominają
Bojaźni Bożej. A długoż pamięta o Bojaźni Bożej pijanica? Póki
nie ujrzy flasze, albo kufla. A pókiż pamięta o Bojaźni Bożej
łakomiec i lichwiarz? Póty póki sie mu nie błysną talery, albo
czerwone złote przed oczyma. Zaprawdę krótkiej pamięci jesteśmy
o Panu Bogu, i o Zbawieniu swoim Chrześc. M. Prędko zaprawdę z
pamięci naszej wywietrzeje kwas Bojaźni Bożej. A ono Mędrzec
powiada35 – Jeśli sie
nie będziesz ustawicznie trzymał w Bojaźni Bożej, prędko będzie
wywrócony Dom twój, prędko
zginie coś zebrał, prędko obali sie coś zbudował, jeśli nie
będziesz miał ustawicznej pamiątki Bojaźni Bożej. Ale jeśli
pilnie zakwasisz wszystkie władze dusze twojej Bojaźnią Bożą,
sczęśliwy będziesz. Abowiem podobne jest Królestwo Niebieskie
kwasowi we trzy dzieże zamieszanemu. W których daj Panie Boże, aby
mąka Dobrodziejstw Bożych dobrze kisnęła, aby z niej mógł bydź
piękny i smaczny chleb upieczony, na pożywienie dusz naszych, tu
przez łaskę na tym mizernym i głodnym pielgrzymowaniu – a potym
żebyśmy mogli bydź uczestnikami chleba Niebieskiego, w Chwale
wiekuistej nagotowanego, Którego mnie i wam, racz udzielić Panie
Boże Wszechmogący, W Trójcy Przenaświętszej Wiecznie Królujący,
rzeczmy wszyscy nabożnym sercem AMEN.
AMEN.
Przypisy:
1 KAZANIE
PIĄTE.
2 Nabytych
rzeczy trzeba strzedz.
3 Gospodarz niebieski pilny
jest około wszystkich rzeczy by namniejszych.
4 Opatrzność
Boża ma trzy sztągwie na trojakie dobra.
5 Pierwsza
Sztągiew.
6 Hbr
1.
7 Druga
Sztągiew.
8 Przecinek
nieobecny w książce. Przyp. JS.
9 Trzecia
Sztągiew.
10 Dobrodziejstwa
Boże są podobne do mąki gotowej.
11 Rzeczy
gotowe mogą bydź mąką nazwane.
12 Oz
8.
13 Ga
6.
14 1
Tm 4.
15 Iz
45.
16 Ps
103(102).
17 2
Mch. [W książce tylko „Mach:” Przyp. JS.]
18 Dobra
zarobione są mąką mełtą.
19 Rdz
1.
20 Dn.
21 Ps
30(29).
22 Mt
19.
23 Mt
5.
24 Dobra
łaski mąka gotowa.
25 Lucyfer
nieostrożnie niósł mąkę darów Bożych.
26 Pierwszym
rodzicom rozwiał mąkę wiatr pychy.
27 Ps
8.
28 Syn
marnotrawny.
29 Łk
15.
30 Dobra
łaski prędko wiatr rozwieje.
31 Mt
13.
32 W
książce literówka: „NIBIESKIE” zamiast „NIEBIESKIE”.
Przyp. JS.
33 Trzy
dzieże Rozum, wola i pamięć.
34 Lb
19.
35 Syr
27.
Źródło:
Gabriel Leopolita, Przysmaki dvchowne, gorczyca y kwas, Przedmieście Jaworskie 1619.
Transkrypcja typu „B”: Jakub Szukalski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz