sobota, 18 lipca 2026

Regres (z obserwacji)

Nie widziałem jeszcze małpy, która stałaby się człowiekiem, 
ale widziałem ludzi, którzy stawali się małpami. 

niedziela, 5 lipca 2026

„Bądźcie współodkupicielami…”

    Powiem wam obecnie prawdę, która Moim nieprzyjaciołom może wydać się bluźnierstwem. Jednak wy jesteście Moimi przyjaciółmi. Mówię szczególnie do was, uczniów, których wybrałem, a także do was wszystkich, słuchających Mnie. Powiadam wam: aniołowie, duchy czyste i doskonałe, żyjące w światłości Najświętszej Trójcy i w Niej napełnione radością, są pomimo swej doskonałości – i uznają, że tak jest – w gorszej sytuacji niż wy, tak oddaleni od Nieba. Są w gorszej sytuacji, bo nie mogą się poświęcać i cierpieć, by współpracować w odkupieniu człowieka. Pomyślcie, Bóg nie bierze anioła i nie mówi mu: „Bądź odkupicielem człowieka”. On bierze Swego Syna. Wie jednak, że tej Ofierze – choć ma nieocenioną wartość i jej potęga jest nieskończona – czegoś brakuje. Bóg bowiem, w Swej dobroci Ojca, nie chce czynić różnicy pomiędzy Synem Swej miłości i dziećmi Swej mocy. Ogółowi zasług – które trzeba przeciwstawić wszystkim grzechom, gromadzonym przez ludzkość z godziny na godzinę – czegoś brak. Bóg nie bierze jednak aniołów dla dopełnienia tej miary i nie mówi im: „Weźcie na siebie cierpienie, by naśladować Chrystusa”. Bóg do was się zwraca: do was – ludzi. Mówi: „Cierpcie, poświęcajcie się, bądźcie podobni do Mego Baranka. Bądźcie współodkupicielami…”
   O! Widzę zastępy anielskie, które – przerywając na chwilę ekstazę uwielbienia wokół Trójcy, będącej ich centrum – upadają na kolana i zwracając się w stronę ziemi, mówią: „Błogosławieni bądźcie wy, którzy możecie cierpieć z Chrystusem i dla Boga wiecznego, naszego i waszego.” Wielu nie rozumie jeszcze tej wielkości. Ona zbytnio przekracza człowieka. Gdy jednak Hostia zostanie ofiarowana, gdy wieczne Ziarno zmartwychwstanie, by więcej nie umrzeć – po tym jak zostanie zżęte, wymłócone, wyłuskane i pochowane we wnętrznościach ziemi – wtedy przyjdzie nadprzyrodzony Oświeciciel. On napełni światłem duchy, nawet najbardziej ociężałe, które jednak pozostały wierne Chrystusowi, Odkupicielowi. Wtedy zrozumiecie, że nie bluźniłem, lecz ogłosiłem wam najwyższą godność człowieka. Wynika ona z faktu, że może on być współodkupicielem, nawet jeśli wcześniej był tylko grzesznikiem. Przygotowujcie się do tego zadania czystością serca i intencji. Im bardziej będziecie czyści, tym lepiej zrozumiecie. Nieczystość, jakakolwiek by nie była, zawsze jest dymem zaciemniającym i obciążającym wzrok i rozum. 


Słowa Jezusa do ludu w Betsaidzie, spisane przez Marię Valtortę, Poemat Boga-Człowieka, tłum. Ewa Bromboszcz, Katowice 2010. 



sobota, 4 lipca 2026

O wyrażeniu „zawsze niewłaściwe” w nocie „Mater Populi fidelis”

   Dobrem jest, że Dykasteria Nauki Wiary podaje nam wyjaśnienie o roli Maryi w dziele zbawienia. Jest to potrzebne. Jednak stwierdzenie, że „używanie tytułu Współodkupicielki dla określenia współpracy Maryi jest zawsze niewłaściwe” (Mater Populi fidelis, 22), to nadużycie, i to właśnie narusza stwierdzenia założone w Lumen gentium (12). Maryja została nazwana Współodkupicielką nie przez umysły heretyków albo jakichś myślicieli, teoretyków, filozofów, ale przez serca wierne, wypowiadające się w czystej pobożności, znane z życia pobożnego. Dykasteria Nauki Wiary powinna uszanować te pobożne uczucia ludzi wierzących i wyjaśnić, jak należy właściwie odczytywać określenie Współodkupicielki – jak należy to właściwie rozumieć w zgodzie z nauczaniem Jezusa i Kościoła. 
   Postawienie tej sprawy tak ostro, mianowicie, że użycie tego określenia jest zawsze „niewłaściwe”, to jakby nazwanie wypowiedziami heretyckimi wszystkich tych zdań, w których wcześniej nazwano Maryję „Współodkupicielką”. Tak to odbieram i dlatego ubolewam. 
   Użyto tego słowa „zawsze”, co wcale w tym wypadku nie jest zgodne z prawdą, ponieważ są przypadki, w których możemy określać Maryję Współodkupicielką, nie łamiąc prawowiernej nauki Kościoła. Zresztą sama nota przeczy sobie pod tym względem, ponieważ wyjaśnia najpierw znaczenia, w jakich stosowano określenie „Współodkupicielka” i na podstawie tych wyjaśnień okazuje się, że te znaczenia wcale nie są sprzeczne z nauką Kościoła, co w rzeczy samej potwierdza, że nie zawsze używanie tytułu Współodkupicielki jest niewłaściwe. Dziwię się i smutno mi, że brak w tym logiki. 
   Tytuł Współodkupicielki należy uszanować jako piękny wyraz wiary i poznania osoby Maryi. Dykasteria Nauki Wiary powinna ten tytuł odpowiednio wyjaśnić, a nie przekreślać. O to bym poprosił Urząd Nauczycielski naszego Kościoła  



Litościwa
(Η ΕΛΕΟΥΣΑ)
zdjęcie własne