środa, 25 marca 2026

Znaczenie Współodkupicielki

   Współodkupicielka – piękne słowo wypływające z głębokiej czci dla Matki Jezusa, Maryi, i z głębokiego poznania i zrozumienia Jej istoty. Oto Ta pełna piękna, pełna łaski – Ta, która przez urodzenie Bożego Syna nazwana została Bożą Matką, później przez dopełnienie swego rodzicielstwa – nazwana Współodkupicielką, bo Ten, którego porodziła, stał się Odkupicielem ludzkości, a Ona jako prawdziwa Matka towarzyszyła Mu do końca – we wszystkim przed narodzeniem, w narodzeniu i po narodzeniu – przed śmiercią, w śmierci i po śmierci. 
   Tak głęboko z Nim zespolona, że nie poprzestała na byciu tylko Matką, ale stała się też we wszystkim Towarzyszką. Tak jak nie urodziła tylko człowieka, ale samego Boga, tak towarzyszyła nie tylko człowiekowi, ale samemu Bogu. I rzecz przedziwna – nie płacił tylko On za grzechy ludzkości, ale płaciła i Ona – wiernie z Nim zespolona. Tu płaciły krew i łzy – krew Jezusa i łzy Maryi. I nie odrzucił Bóg ani jednej kropli krwi i ani jednej łzy. Miłe i drogie Mu były krew i łzy – tak samo cenne – bo jedne, jak i drugie błagały o zbawienie. 
   Zaprawdę słuszne było Ją nazwać Współodkupicielką, bo włączyła się całą sobą w Największą Ofiarę Swego Syna. Skoro wydała Go na świat, miała swój udział w składaniu Daru. On był Ciałem z Jej Ciała, Kością z Jej Kości, a sam stał się Zapłatą, którą by nie był bez Ciała z Jej Ciała. Miała Ona w tym swój udział – Piękna Matka, Współodkupicielka. Oby wszystkie Jej dzieci rozpoznały, jak wielką mają Matkę. 
 
Jak ogień uczestniczył 
w ofierze paschalnego baranka, 
tak cierpienie Matki – 
w ofierze Bożego Syna.

Bo stworzenie 
dzięki Bożej łasce 
włącza się z miłości 
w każde dzieło święte. 
 
   Napisałem tylko krótko, wzruszony zniewagą zadaną Matce Jezusa, która jest także Matką moją i Matką naszą, chrześcijan. Zniewaga została zadana w nocie Mater populi fidelis przez nierozsądne wyrażenie. Pojawia się tam pewna sprzeczność: z jednej strony nota zauważa, że tytuł Współodkupicielka był używany zgodnie z nauką i zmysłem wiary ludu Bożego,1 a z drugiej strony stwierdza, że jego użycie jest zawsze niewłaściwe.2 Tak przedłożono zdanie jednostki nad żywą Tradycję.3


Przypisy: 
Mater populi fidelis 18.
Mater populi fidelis 22.
3  Zaprzeczono temu, co postanowił Sobór Watykański II, Lumen gentium 12: „Ogół wiernych, mających namaszczenie od Świętego (por. 1 J 2, 20 i 27), nie może zbłądzić w wierze i tę szczególną swoją właściwość ujawnia przez nadprzyrodzony zmysł wiary całego ludu, gdy «poczynając od biskupów aż po ostatniego z wiernych świeckich» ujawnia on swą powszechną zgodność w sprawach wiary i obyczajów”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz