środa, 10 czerwca 2015

Przewidziane

Posługujesz się rozumem
stajesz się przewidywalny
narażony na pułapki
przebiegłego obłudnika
naśladującego rozum

wtorek, 9 czerwca 2015

O wolnej woli: Księga druga (1)

Wstęp

Czy wolna wola pochodzi od Boga

   I–1.   E. Wyjaśnij mi, jeśli to możliwe, dlaczego Bóg dał człowiekowi wolną wolę; przecież bez niej na pewno nie moglibyśmy grzeszyć.
   A. Czy rzeczywiście poznałeś już z całą pewnością, że Bóg dał człowiekowi dar, którego twoim zdaniem nie powinien był dawać?
   E. Mamy przecież wolną wolę, a w niej jedyne narzędzie grzechu. Przynajmniej takie wrażenie odniosłem z rozmowy, pomieszczonej w pierwszej księdze – o ile zrozumiałem jej treść.
   A. Ja także pamiętam, że w tym punkcie doszliśmy do zupełnej jasności. Lecz teraz zapytałem, czy wiesz, że właśnie Bóg dał nam tę władzę, która jest na pewno naszą własnością i środkiem do grzechu.
   E. Sądzę, że tylko On. Przecież od Niego pochodzimy. On wymierza nam zasłużoną karę za grzechy lub nagrodę za dobre czyny.
   A. Pragnę wiedzieć, czy i ten sąd opierasz na jasnym poznaniu. A może polegasz na autorytecie i gotów jesteś poprzestać na wierze bez poznania?
   E. Przyznaję wprawdzie, że w tej sprawie zawierzyłem najpierw cudzej powadze. Lecz czy mogą być prawdy bardziej przekonujące niż te, że każde dobro pochodzi od Boga, że wszystko, co sprawiedliwe, jest dobre i że sprawiedliwa jest kara za grzech i nagroda za dobre uczynki? Stąd wniosek, że niedola grzeszników i szczęście dobrych pochodzi od Boga.
   2.   A. Nie mam nic przeciw temu, lecz pytam o tamto drugie: na jakiej podstawie wiesz, że my pochodzimy od Boga? Tego bowiem obecnie nie wytłumaczyłeś. Wyjaśniłeś tylko, że Bóg wymierza nam zasłużoną karę lub nagrodę.
   E. Otóż widzę, że nasze pochodzenie od Boga staje się oczywiste tylko wtedy, gdy już upewniliśmy się, że Bóg karze grzechy. Przecież On jest źródłem całej sprawiedliwości, a sprawiedliwość nie karze obcych. Inaczej postępuje dobroć, która świadczy dobrodziejstwa nawet obcym. Jasne więc, że należymy do Boga, ponieważ tak samo karze nas Jego sprawiedliwość, jak obdarza nas Jego łaskawość. Następnie na podstawie prawdy, że wszelkie dobro jest dziełem Bożym (wprowadziłem ją za twoją zgodą), można wywnioskować, że człowiek także pochodzi od Boga. Przecież człowiek, jako istota ludzka, przedstawia pewne dobro, ponieważ może żyć dobrze, o ile chce.1
   3. A. Jeżeli tak jest rzeczywiście, rozwiązaliśmy postawione przez ciebie zagadnienie. Bo jeśli to prawda, że człowiek stanowi pewne dobro i że tylko wtedy może czynić dobrze, kiedy chce – musiał otrzymać wolną wolę, ponieważ bez niej nie mógłby czynić dobrze. Dlatego zaś, że używamy jej do grzechu, nie można przypuszczać, że Bóg dał ją w tym celu. A więc wystarczającą przyczyną, dla której należał się nam dar wolnej woli, jest to, że bez niej człowiek nie może żyć moralnie. To przeznaczenie wolnej woli można poznać stąd, że grzeszne użycie jej sprowadza Bożą karę. Taka kara jest niesprawiedliwa, jeżeli otrzymaliśmy w wolnej woli nie tylko środek do dobrego życia, lecz także narzędzie grzechu. Jaka byłaby to sprawiedliwość, gdyby ponosił karę człowiek, który użył wolnej woli w tym celu, w jakim ją otrzymał? A tymczasem czy nie odnosisz wrażenia, że Bóg, karząc grzesznika, tak przemawia do niego: „Dlaczego nie użyłeś wolnej woli do tego, do czego ci ją dałem, to jest abyś czynił dobrze?” A dalej, jakże mogłaby istnieć kara za grzech i nagroda za dobry uczynek – w których objawia się istota sprawiedliwości – gdyby człowiek nie miał wolnej woli? Przecież czyn, popełniony bez jej udziału, nie byłby ani grzeszny, ani dobry; czyli gdyby człowiek nie posiadał wolnej woli, niesprawiedliwa byłaby i kara, i nagroda. A tymczasem i w karze, i w nagrodzie powinna byc sprawiedliwość, ponieważ jest ona jednym z tych dóbr, które pochodzą od Boga. Toteż trzeba było, żeby Bóg dał człowiekowi wolną wolę.

1  Zdanie, na które powoływał się Pelagiusz dla uzasadnienia swojej herezji. Por. Retractationes 1, 9, 3.
 
Z dzieła św. Augustyna (w trzech księgach).
Przekład: Anna Trombala.
Zamieszczono za zgodą SIW Znak sp. z o.o.

sobota, 6 czerwca 2015

Moje zdanie

Mam swoje zdanie
nie śmiem go wywyższać, ani wypowiadać
samo mnie przerasta i go nie ogarniam
oddaję je Bogu
co zawsze ma Najlepsze Zdanie
i kiedy chce
to tchnie
by wyraziło się

piątek, 5 czerwca 2015

Argument na Boga

Najlepszym argumentem na istnienie Boga jest Miłośnik Boga i Człowieka. Tylko On przekonuje o Prawdziwym Bogu, Żywe Słowo.

środa, 3 czerwca 2015

Nabożeństwa (11)

4. Zarzut

Nie mam prawości Hioba, ale mam pragnienie Hioba, Będę mówił do Wszechmocnego i spierał się z Bogiem.1 Mój Boże, mój Boże, jak wcześnie mam chodzić do Lekarza, i jak daleko mam chodzić z Lekarzem? Wiem, że stworzyłeś Materię, i Człowieka, i Wiedzę, i gdy idę do Lekarza, nie od Ciebie idę. Nie uczyniłeś ubrań póki nie nastał wstyd nagości ciała; lecz uczyniłeś Lekarstwo zanim nastała wszelka uraza wszelkiej choroby; bo odcisnąłeś leczniczą moc w wielu Prostotach, już na początku; czy miałeś na myśli, że mamy być chorzy, gdy tak czyniłeś? gdy je stwarzałeś? Nic innego nie miałeś więc na myśli, kiedy nas stwarzałeś, jak to, abyśmy grzeszyli: przewidziałeś jedno i drugie, ale nie spowodowałeś żadnego. Ty, Panie, obiecujesz tu drzewa, których owoc będzie na pokarm, a ich liście na Lekarstwo.2 Oto głos Twojego Syna, Czy chcesz być zdrowy? 3 Co wyciąga z chorego wyznanie, iż był chory, i nie mógł wydobrzeć. I oto Twój własny głos, Czy nie ma Lekarza? 4 Co nas nakłania, przysposabia nas do przyjęcia Twego Porządku. I oto głos Mędrca, zarówno dla materii, Lekarstwa samego, Pan stworzył Leki z Ziemi, i ten, co jest mądry, nie będzie nimi gardził,5 jak i dla Wiedzy, i Osoby, Lekarz odcina długą chorobę. We wszystkich tych głosach, odsyłasz nas do tych pomocy, których udzieliłeś nam na to. Ale czy nie zechciałbyś potwierdzić tego głosu, Ten, który zgrzeszył przeciw swemu Stwórcy, niech wpadnie w ręce Lekarza;6 i czy nie zechciałbyś udzielić mi zrozumienia tych słów? Ty, który odsyłasz nas po błogosławieństwo do Lekarza, nie robisz z tego przekleństwa dla nas, ażeby iść, kiedy Ty odsyłasz. Czyż nie w tym raczej przekleństwo, że tylko ów wpada w ręce Lekarza, który rzuca się w całości, zupełnie na Lekarza, ufa mu, polega na nim, zajmuje się jego wszystkim, i zaniedbuje to duchowe lekarstwo, które Ty ustanowiłeś także w swoim Kościele: zatem wpaść w ręce Lekarza, to grzech, i kara za poprzednie grzechy; ale wpaść jak Asa, który w swej dolegliwości, nie szukał Pana, lecz Lekarza.7 Objaw mi zatem Twój Sposób, O Panie, i zobacz, czy za nim poszedłem; ażebyś mógł mieć chwałę, gdy ja mam, i przepraszam, gdy nie mam, i dopomóż, abym mógł mieć. Twój Sposób to, W czasie twej choroby, nie bądź niedbały:8 W czym chciałbyś mieć wyrażoną moją pilność? Módl się do Pana, a On cię uzdrowi. O Panie, tak czynię; modlę się, i modlę się modlitwą Twego sługi Dawida, Miej miłosierdzie dla mnie, O Panie, bo jestem słaby; Ulecz mnie, O Panie, bo kości moje są udręczone:9 Wiem, że nawet słabość moja jest powodem, pobudką, by wzbudzić Twe miłosierdzie, a moja choroba to sposobność, ażebyś zesłał zdrowie. Kiedyż tak gotów jesteś, kiedyż jest to dla Ciebie tak stosowne, by współcierpieć, jak nie w cierpieniu? Ale czyż Modlitwa o zdrowie tylko wtedy jest stosowna, kiedy choruję? Twój Sposób sięga dalej; Zaniechaj grzechu, usprawnij twe ręce, i oczyść twe serce z wszelkiej nikczemności;10 Czyż ja, O Panie, tak uczyniłem? O Panie, tak; dzięki Twej Łasce, doszedłem do świętego obrzydzenia mym poprzednim grzechem; Czyż jest coś więcej? W Sposobie Twoim jest więcej; Daj miłą woń, i pamiątkę najczystszej mąki, i uczyń daninę z tłuszczu, jakiej nie było. I, Panie, dzięki Twej łasce, uczyniłem to, poświęciłem trochę, z tego trochę, którego mi użyczyłeś, dla tych, którym go użyczasz: a teraz w Twoim Sposobie, i Twoimi śladami, doszedłem do tego, Potem daj miejsce Lekarzowi, bo Pan go stworzył, nie pozwól, by odszedł od ciebie, bo potrzeba go tobie.11 Posyłam po Lekarza, ale usłyszę go jak wchodzi z tymi słowami Piotra, Jezus Chrystus cię uzdrawia;12 tęsknię za Jego obecnością, ale dbam, aby moc Pana, była obecna, by mnie uzdrowić.13

Przypisy:
1  Hi 13,3. [Biblia Tysiąclecia: „Lecz ja chcę mówić z Wszechmocnym, bronić się będę u Boga”.]
2  Ez 47,12. [Biblia Tysiąclecia: „Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo”.]
3  J 5,6. [Biblia Tysiąclecia: „Czy chcesz wyzdrowieć?”]
4  Jr 8,22. [Biblia Tysiąclecia: „Czy nie ma tam lekarza?”]
5  Syr 38,4. [Biblia Tysiąclecia: „Pan stworzył leki z ziemi, a człowiek mądry nie będzie nimi gardził”.]
6  Syr 38,15. [Biblia Tysiąclecia: „Kto grzeszy przeciw swemu Stwórcy, niech wpadnie w ręce lekarza!”]
7  2 Krn 16,12. [Biblia Tysiąclecia: „szukał nie Pana, lecz lekarzy”.]
8  Syr 38,9. [Biblia Tysiąclecia: „w chorobie nie odwracaj się od Pana”.]
9  Ps 6,2. [Biblia Tysiąclecia (6,3): „Zmiłuj się nade mną, Panie, bom słaby;
ulecz mnie, Panie, bo drżą kości moje”.]
10  Syr 38,10. [Biblia Tysiąclecia: „Odrzuć przewrotność – wyprostuj ręce i oczyść serce z wszelkiego grzechu!”]
11  Tamże 12. [Biblia Tysiąclecia: „Potem daj miejsce lekarzowi, bo jego też stworzył Pan, nie odsuwaj się od niego, albowiem jest on ci potrzebny”.]
12  Dz 9,34.
13  Łk 5,17. [Biblia Tysiąclecia: „A była w Nim moc Pańska, tak że mógł uzdrawiać”.]

Przekład z angielskiego: Jakub Szukalski
 
Źródła:
John Donne, Devotions Vpon Emergent Occaſions, and ſeuerall ſteps in my Sicknes, London 1624 
John Donne, Devotions Upon Emergent Occasions, Cambridge 1923

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Gniew pozostający

   Jezus powiedział: „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi” (J 3,36). Przenieśmy te słowa na szatana i rozpatrzmy, czy on, największy sprzeniewierca, nie jest tym, na którym gniew Boży wisi, czy ściślej, odnosząc się do Ewangelii w języku greckim, na którym gniew Boga pozostaje. Tu na duszach w drodze, tam na duszach w czyśćcu, gniew Boży pozostaje do czasu i może zostać uchylony przez skruchę i szczere pragnienie nawrócenia. A w przypadku złego ducha, czy możliwe jest, aby gniew ten był do czasu? Czy zły duch nie opowiedział się za błędem na wieczność? Czy może potrafi się skruszyć i wrócić do Boga? Jeśli tak, to jakim sposobem? Te pytania należy rozważyć, myśląc o losie ducha nieczystego.