24
Wtedy
Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli
ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech
weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. 25
Bo
kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z
mego powodu, znajdzie je. 26
Cóż
bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał,
a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za
swoją duszę? 27
Albowiem
Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami
swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania. 28
Zaprawdę,
powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci,
aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim». (Mt 16,24-28)
34
Potem
przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im:
«Jeśli
ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech
weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. 35
Bo
kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z
powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. 36
Cóż
bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a
swoją duszę utracić? 37
Bo
cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę? 38
Kto
się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem
wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie,
gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi».
1
Mówił
im także: «Zaprawdę,
powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają
śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy». (Mk 8,34-9,1)
23
Potem
mówił do wszystkich: «Jeśli
ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co
dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. 24
Bo
kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z
mego powodu, ten je zachowa. 25
Bo
cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a
siebie zatraci lub szkodę poniesie? 26
Kto
się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy
wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale
Ojca i świętych aniołów. 27
Zaprawdę,
powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci,
aż ujrzą królestwo Boże». (Łk 9,23-27)
24
Τότε
ὁ Ἰησοῦς εἶπεν τοῖς μαθηταῖς αὐτοῦ·
εἴ τις θέλει ὀπίσω μου ἐλθεῖν,
ἀπαρνησάσθω ἑαυτὸν καὶ ἀράτω τὸν
σταυρὸν αὐτοῦ καὶ ἀκολουθείτω μοι.
25
ὃς
γὰρ ἐὰν θέλῃ τὴν ψυχὴν αὐτοῦ σῶσαι
ἀπολέσει αὐτήν· ὃς δ’ ἂν ἀπολέσῃ
τὴν ψυχὴν αὐτοῦ ἕνεκεν ἐμοῦ εὑρήσει
αὐτήν. 26
τί
γὰρ ὠφεληθήσεται ἄνθρωπος ἐὰν τὸν
κόσμον ὅλον κερδήσῃ τὴν δὲ ψυχὴν
αὐτοῦ ζημιωθῇ; ἢ τί δώσει ἄνθρωπος
ἀντάλλαγμα τῆς ψυχῆς αὐτοῦ; 27
μέλλει
γὰρ ὁ υἱὸς τοῦ ἀνθρώπου ἔρχεσθαι
ἐν τῇ δόξῃ τοῦ πατρὸς αὐτοῦ μετὰ
τῶν ἀγγέλων αὐτοῦ, καὶ τότε ἀποδώσει
ἑκάστῳ κατὰ τὴν πρᾶξιν αὐτοῦ. 28
Ἀμὴν
λέγω ὑμῖν ὅτι εἰσίν τινες τῶν ὧδε
ἑστώτων οἵτινες οὐ μὴ γεύσωνται
θανάτου ἕως ἂν ἴδωσιν τὸν υἱὸν τοῦ
ἀνθρώπου ἐρχόμενον ἐν τῇ βασιλείᾳ
αὐτοῦ. (Mt
16,24-28)
34
Καὶ
προσκαλεσάμενος τὸν ὄχλον σὺν τοῖς
μαθηταῖς αὐτοῦ εἶπεν αὐτοῖς· εἴ τις
θέλει ὀπίσω μου ἀκολουθεῖν, ἀπαρνησάσθω
ἑαυτὸν καὶ ἀράτω τὸν σταυρὸν αὐτοῦ
καὶ ἀκολουθείτω μοι. 35
ὃς
γὰρ ἐὰν θέλῃ τὴν ψυχὴν αὐτοῦ σῶσαι
ἀπολέσει αὐτήν· ὃς δ’ ἂν ἀπολέσει
τὴν ψυχὴν αὐτοῦ ἕνεκεν ἐμοῦ καὶ τοῦ
εὐαγγελίου σώσει αὐτήν. 36
τί
γὰρ ὠφελεῖ ἄνθρωπον κερδῆσαι τὸν
κόσμον ὅλον καὶ ζημιωθῆναι τὴν ψυχὴν
αὐτοῦ; 37
τί
γὰρ δοῖ ἄνθρωπος ἀντάλλαγμα τῆς
ψυχῆς αὐτοῦ; 38
ὃς
γὰρ ἐὰν ἐπαισχυνθῇ με καὶ τοὺς ἐμοὺς
λόγους ἐν τῇ γενεᾷ ταύτῃ τῇ μοιχαλίδι
καὶ ἁμαρτωλῷ, καὶ ὁ υἱὸς τοῦ ἀνθρώπου
ἐπαισχυνθήσεται αὐτόν, ὅταν ἔλθῃ
ἐν τῇ δόξῃ τοῦ πατρὸς αὐτοῦ μετὰ
τῶν ἀγγέλων τῶν ἁγίων.
1
Καὶ
ἔλεγεν αὐτοῖς· ἀμὴν λέγω ὑμῖν ὅτι
εἰσίν τινες ὧδε τῶν ἑστηκότων οἵτινες
οὐ μὴ γεύσωνται θανάτου ἕως ἂν ἴδωσιν
τὴν βασιλείαν τοῦ θεοῦ ἐληλυθυῖαν
ἐν δυνάμει. (Mk
8,34-9,1)
23
ὁ
δὲ Ἰησοῦς εἶπεν αὐτῷ· τὸ εἰ δύνῃ,
πάντα δυνατὰ τῷ πιστεύοντι. 24
εὐθὺς
κράξας ὁ πατὴρ τοῦ παιδίου ἔλεγεν·
πιστεύω· βοήθει μου τῇ ἀπιστίᾳ. 25
Ἰδὼν
δὲ ὁ Ἰησοῦς ὅτι ἐπισυντρέχει ὄχλος,
ἐπετίμησεν τῷ πνεύματι τῷ ἀκαθάρτῳ
λέγων αὐτῷ· τὸ ἄλαλον καὶ κωφὸν
πνεῦμα, ἐγὼ ἐπιτάσσω σοι, ἔξελθε ἐξ
αὐτοῦ καὶ μηκέτι εἰσέλθῃς εἰς αὐτόν.
26
καὶ
κράξας καὶ πολλὰ σπαράξας ἐξῆλθεν·
καὶ ἐγένετο ὡσεὶ νεκρός, ὥστε τοὺς
πολλοὺς λέγειν ὅτι ἀπέθανεν. 27
ὁ
δὲ Ἰησοῦς κρατήσας τῆς χειρὸς αὐτοῦ
ἤγειρεν αὐτόν, καὶ ἀνέστη. (Łk
9,23-27)
Jezus
ma wciąż rękę na ramieniu Piotra i mówi:
«Przez
to, co się stało, pojęliście, że sprawą poważną jest być na
Mojej służbie. To do niego odnosił się wyrzut, lecz był
przeznaczony dla was wszystkich. Te same bowiem myśli były w
sercach większości z was: albo dobrze już uformowane, albo
[dopiero] kiełkujące. Rozproszyłem je w ten sposób. Ten zaś, kto
jeszcze je hoduje, ujawnia niezrozumienie Mojej Nauki, Mojej Misji i
Osoby.
Przyszedłem,
żeby być Drogą, Prawdą i Życiem. Daję wam Prawdę przez to,
czego nauczam. Wyrównuję dla was Drogę przez Moją ofiarę,
wytyczam ją dla was i wskazuję [ją wam]. Ale Życie daję wam
przez Moją śmierć. I pamiętajcie, że kto odpowiada na Moje
wezwanie i staje w Moich szeregach, chcąc współdziałać w
odkupieniu świata, ten musi być gotowy umrzeć, żeby dać innym
Życie. Podobnie każdy, kto chce iść w Moje ślady, musi być
gotowy wyrzec się i zaprzeć się swego starego ‘ja’ – z jego
namiętnościami, skłonnościami, przyzwyczajeniami, nawykami,
myślami – żeby iść za Mną ze swym nowym ‘ja’.
Niech
każdy weźmie swój krzyż, jak Ja go wezmę. Niech go weźmie,
nawet jeśli wydaje mu się zbyt haniebny. Niech pozwoli, żeby
ciężar krzyża przygniótł jego ludzkie ‘ja’, dla uwolnienia
jego ‘ja’ duchowego. Krzyż go bowiem nie przeraża. Przeciwnie,
jest punktem oparcia i przedmiotem czci, gdyż duch wie i pamięta. I
niech idzie za Mną ze swoim krzyżem. ...U kresu drogi czeka go
haniebna śmierć, jak Mnie czeka? Nieważne. Niech się nie smuci.
Przeciwnie, niech się cieszy, gdyż ziemska hańba zamieni się w
wielką chwałę w Niebiosach. Przyczyną zaś [autentycznej] hańby
będzie nikczemność wobec duchowych herosów. Nie przestajecie
powtarzać, że chcecie iść za Mną nawet na śmierć. Idźcie więc
za Mną. Poprowadzę was do Królestwa drogą uciążliwą, lecz
świętą i chwalebną. Na jej końcu osiągniecie Życie, które
pozostanie niezmienne przez wieczność. To będzie [znaczyło:]
„żyć”. Przeciwnie, iść drogami świata i ciała – to
„umrzeć”. Tak więc ten, który chce ocalić swe życie na
ziemi, straci je. A kto straci swe życie na ziemi z powodu Mnie i z
miłości do Mojej Ewangelii, ocali je. Rozważcie też: na cóż się
przyda człowiekowi zyskanie całego świata, jeśli następnie
utraci swą duszę?
I
jeszcze [jedno]: strzeżcie się bacznie, teraz i w przyszłości,
żeby się nie wstydzić Moich słów i Moich czynów. To również
oznaczałoby „umrzeć”. Istotnie, zostanie osądzony przez Syna
Człowieczego ten, kto będzie się wstydził Mnie i Moich słów
przed tym pokoleniem głupim, cudzołożnym i grzesznym, o którym
mówiłem... Ten, kto licząc na ochronę i korzyści, będzie mu
schlebiał, a wyprze się Mnie – Mnie i Mojej Nauki – i rzuci
słowa, jakie posiadł, w nieczyste gardziele świń i psów, żeby
jako pieniądz otrzymać odpłatę odchodów.... [Zostanie osądzony],
kiedy Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Swego Ojca, z aniołami i
świętymi, żeby sądzić świat. Zawstydzi się wtedy z powodu tych
rozwiązłych cudzołożników, niegodziwców i lichwiarzy. Wypędzi
ich ze Swego Królestwa, bo nie ma w Niebieskim Jeruzalem miejsca dla
cudzołożnych, niegodziwych, nierządnych, bluźnierców i złodziei.
I
zaprawdę powiadam wam: są tutaj pośród obecnych tacy, którzy są
Moimi uczniami, a którzy nie zakosztują śmierci, zanim nie ujrzą,
jak się buduje Królestwo Boże, z jego Królem, który otrzyma
koronę i namaszczenie».50
Podejmują
na nowo marsz i rozmawiają z ożywieniem. Słońce powoli zachodzi
na niebie… (IV
[cz. 1-2], 34: 30
listopada 1945. A, 7146-7164)
50 Być
może jest to aluzja Chrystusa do wizji Niebiańskiego Jeruzalem,
jakich dozna i jakie zapisze św. Jan w Apokalipsie. (Przyp.
tłum.)
Gesù,
tenendo sempre la mano sulla spalla di Pietro dice: «Da quanto è
avvenuto voi avete compreso che è cosa
severa essere al mio servizio. L’ho dato a lui il rimprovero. Ma
era per tutti. Perché gli stessi pensieri erano nella maggioranza
dei cuori, o ben formati o solo in seme. Così Io ve li ho stroncati,
e chi ancora li coltiva mostra di non capire la mia Dottrina, la mia
Missione, la mia Persona.
Io
sono venuto per essere Via, Verità e Vita. Vi do la Verità con ciò
che insegno. Vi spiano la Via col mio sacrificio, , ve la traccio, ve
la indico. Ma la Vita ve la do con la mia Morte. E ricordate che
chiunque risponde alla mia chiamata e si mette nelle mie file per
cooperare alla redenzione del mondo deve essere pronto a morire per
dare agli altri la Vita. Perciò chiunque voglia venire dietro a Me
deve essere pronto a rinnegare se stesso, il vecchio se stesso con le
sue passioni, tendenze, usi, tradizioni, pensieri, e seguirmi col suo
nuovo se stesso.
Prenda
ognuno la sua croce come Io la prenderò. La prenda se anche gli
sembra troppo infamante. Lasci che il peso della sua croce stritoli
il suo se stesso umano per liberare il se stesso spirituale, al quale
la croce non fa orrore ma anzi è oggetto di appoggio e di
venerazione perché lo spirito sa e ricorda. E con la sua croce mi
segua. Lo attenderà alla fine della via la morte ignominiosa come Me
attende? Non importa. Non si affligga, ma anzi giubili, perché
l’ignominia della Terra si muterà in grande gloria in Cielo,
mentre sarà disonore l’essere vili di fronte agli eroismi
spirituali.
Voi
sempre dite di volermi seguire fino alla morte. Seguitemi allora, e
vi condurrò al Regno per una via aspra ma santa e gloriosa, al
termine della quale conquisterete la Vita senza mutazione in eterno.
Questo sarà “vivere”. Seguire, invece, le vie del mondo e della
carne è “morire”. Di modo che se uno vorrà salvare la sua vita
sulla Terra la perderà, mentre colui che perderà la vita sulla
Terra per causa mia e per amore al mio Vangelo la salverà. Ma
considerate: che gioverà all’uomo guadagnare tutto il mondo se poi
perde la sua anima?
E
ancora guardatevi bene, ora e in futuro, di vergognarvi delle mie
parole e delle mie azioni. Anche questo sarebbe “morire”. Perché
chi si vergognerà di Me e delle mie parole in mezzo alla generazione
stolta, adultera e peccatrice, di cui ho parlato, e sperando averne
protezione e vantaggio la adulerà rinnegando Me e la mia Dottrina e
gettando le perle avute nelle gole immonde dei porci e dei cani per
averne in compenso escrementi al posto di monete, sarà giudicato dal
Figlio dell’uomo quando verrà nella gloria del Padre suo e cogli
angeli e i santi a giudicare il mondo. Egli allora si vergognerà di
questi adulteri e fornicatori, di questi vili e di questi usurai e li
caccerà dal suo regno, perché non c’è posto nella Gerusalemme
celeste per gli adulteri, i vili, i fornicatori, bestemmiatori e
ladri. E in verità vi dico che ci sono alcuni dei presenti fra i
miei discepoli e discepole che non gusteranno la morte prima di avere
veduto il Regno di Dio fondarsi (il Regno di Dio ebbe inizio il
Venerdì Santo, per i meriti del Cristo, e si affermò poi con la
Chiesa costituita. Ma non tutti videro questo affermarsi sempre più),
col suo Re incoronato e unto».
Riprendono
ad andare parlando animatamente, mentre il sole cala lentamente nel
cielo… (5, 346)
Przekład polski Ewangelii: Biblia Tysiąclecia, wyd. V, Pallottinum, Poznań 2007 (Mt, Mk, Łk: tłum. o. Walenty Prokulski TJ; J: tłum. ks. Jan Drozd SDS)
Zapis grecki: wyd. Nestle-Aland 28
Przekład polski Poematu Boga-Człowieka napisanego przez Marię Valtortę: Ewa Bromboszcz (I-IV, VI-VII), ks. Michał Kaszowski (V), Vox Domini, Katowice (I: bez roku, II: 2010, III, cz. 1-2: 2000, cz. 3-4: 2002, IV, cz. 1-2: 2003, cz. 3-4: 2004, cz. 5-6: 2005, V: 2000, VI: 1998, VII: 1999)
Zapis włoski: Maria Valtorta, L’Evangelo come mi e' stato rivelato, Edizioni Paoline, Pisa 2001
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz