wtorek, 3 lipca 2018

(49) Żywoty Świętych: Walenty

Męczeństwo Ś. Walentego kapłana,
z starych ksiąg męczeńskich Rzymskich.
 Usuardus i Ado, Surius Tom. 1. Cierpiał około roku Pańskiego, 234.1

   Za czasu Klaudiusa Cesarza, o wiarę świętą i naukę jej, pojmany był ś. Walenty kapłan – którego gdy przed samego Klaudiusa przywiedziono – rzekł mu: Czemu sobie raczej przyjaźni naszej nie pozyskujesz, ale z temi się bracisz, którzy są naszej Rzeczypospolitej nieprzyjaciele – atoś człowiek mądry jako słyszę, a nie umiesz tego rozumu swego użyć na dobre twoje? Odpowie ś. Walenty: Byś poznał dar Boży, a porzucił diabły i bałwany, dobrzeby się działo z tobą i twoim państwem – gdybyś wyznał Boga jednego, wszechmogącego Ojca i Syna Jego Jezusa Chrystusa. Rzecze Klaudius: O naszych bogach Jowisie i Merkuriusie co trzymasz? Odpowie: Byli to ludzie sprośni, złościami wszytkiemi pomazani, iw nieczystości żyjąc, zginęli. I gdy mu dłuższą około prawdy Ewangeliej świętej rzecz uczynił, rad słuchał, i nakoniec powiedział: Słuchajcie Rzymianie jako zdrową naukę ten człowiek podaje. Co słysząc Kalfurnius starosta, zawołał głosem: zwiedzioneś Cesarzu tą fałszywą nauką. Tego głosu przelękł się Klaudius, i wnet serce odmieniwszy, rzecze: Posłuchaj go cierpliwie – jeśli co zdrożnego a omylnego mówi, skarz go, jako świętokradźcę – a jeśli co dobrego radzi, czemu go w rzeczy słusznej nie słuchać? Tedy go Kalfurnius poruczył niejakiemu Asteriusowi, prosząc aby go cudnemi słowy zmiękczył. Idąc w dom jego Walenty ś. prosił Pana Boga mówiąc: Panie Jezu Chryste, któryś światłość na ten świat przyniósł, i oświecasz każdego na ten świat przychodzącego – oświeć dom ten, a wypądź z niego nieprzyjacielskie cięmności, żeby Cię poznali Boga prawego. Zasłychnął tych słów Asterius, i rzecze: powiadasz iż Bóg twój światłość przyniósł, i On oświeca wszelkiego człowieka – po tym ja doznam prawego Bóstwa Jego, jeśli córkę moję ślepą oświeci – i uczynię wszytko co ty mnie radzić będziesz. A ś. Walenty kazał ją sobie przywieść – i wzywając nad nią imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, wzrok jej jasny przywrócił. Obaczywszy to Asterius z żoną swoją, upadł do nóg ś. Walentego, i szukał rady o zbawieniu swoim. A on kazawszy im trzy dni pościć, bałwany wszytkie wyrzucić, nieprzyjacielom gniew odpuścić, i wierzyć w Pana Jezusa Chrystusa – tedy ochrzcił Asteriusa, i wszytek dom jego, osób męskich i niewieścich sześć i czterdzieści. O czym się dowiedziawszy Klaudius, Asteriusa ze wszytkiemi domu jego Chrześciany, związane do miasta Hostiej wieść, i tam zmęczone potracić – a Walentego ś. kijmi bić, i potym głowę jemu ściąć rozkazał. Tak skończyli błogosławieni męczennicy, i koronę sobie zgotowaną w niebie odnieśli, i chwalą błogosławiona Trójcę na wiek wiekom. Amen.

1  XIIII. Februar. Lutego. Mart. R. 14. Febru.

Źródło:
Ks. Piotr Skarga, Żywoty Świętych Stárego y Nowego Zakonu, ná káʒ̇dy dzień przez cáły rok, Kraków 1605, pomocniczo: Kraków 1598
Transkrypcja typu „B”: Jakub Szukalski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz