Jan Chrzciciel wołał na pustyni głośno: „nie wolno”, i jego głos był słyszany, dotarł do uszu społeczeństwa i króla. Jezus Chrystus, cichy i pokornego serca, nie złamał trzciny nadłamanej i nie zgasił tlejącego się knotka, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości – przeszedł przez świat inaczej niż Jan – łagodnie (choć i z mocą) – a wstrząsnął podwalinami ziemi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz