środa, 30 września 2015

Prawdziwość przekazu apostolskiego

Apostołowie byli i żyli z Jezusem. Przyjęli od Niego to, co istotne. Zachowali to i przekazali. Dzięki wierności Słowu Bożemu i życiu uświęconym łaską Ducha Świętego oddali Boże Objawienie nieskażone żadnymi ludzkimi wpływami. To właśnie jest czystą duchową treścią, która przyjęta być może tylko na wiarę przez czyste serca i której ludzki rozum nie może pojąć; bo Bóg i Jego Objawienie jest Tajemnicą Niepojętą. Także wszelkie słuszne interpretacje Bożego Objawienia są przekazem czystej duchowej treści, nieoderwanej od znaczenia, jakie chciał nam podać Bóg.

[To wam oznajmiamy], co było od początku,
cośmy usłyszeli o Słowie życia,
co ujrzeliśmy własnymi oczami,
na co patrzyliśmy
i czego dotykały nasze ręce
bo życie objawiło się.
Myśmy je widzieli,
o nim świadczymy
i głosimy wam życie wieczne,
które było w Ojcu,
a nam zostało objawione
oznajmiamy wam,
cośmy ujrzeli i usłyszeli,
abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami.
A mieć z nami współuczestnictwo znaczy:
mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem.
Piszemy to w tym celu,
aby nasza radość była pełna.
(1 J 1,1-4)

wtorek, 29 września 2015

Przemożna czułość

Czułość Najświętszego Serca
jest światłem prawdziwych sług Bożych.
Im samym rozświetla drogę,
a innym przywraca życie

poniedziałek, 28 września 2015

niedziela, 27 września 2015

Przestroga

Jesteśmy awangardą Boga.

Na podstawie słów Matki Bożej danych Annie, Zaufajcie Maryi, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 1993, s. 148.

Zdjęcie: Octavianus Darmawan

piątek, 25 września 2015

Zagubiony kubek

Pewna kobieta szukała zgubionego kubka, który, jak się później okazało, miała we własnej ręce. Podobnie jest z szukaniem Boga. Człowiek ma Go w sobie, ale zapomina o tym i szuka wokoło.

czwartek, 24 września 2015

O wolnej woli: Księga druga (15)

Konkluzja

   XV–39.   Zgodziłeś się, że jeżeli udowodnię, iż istnieje byt wyższy od naszego rozumu, uznasz w nim Boga pod warunkiem, że nie ma już niczego wyższego nad tym bytem. Przyjmując twoją zgodę powiedziałem, że wystarczy udowodnić mi to pierwsze, bo jeżeli nie istnieje nic wyższego, sama prawda jest Bogiem; jeśli zaś istnieje, to właśnie to jest Bogiem.1 Tak czy owak, nie będziesz mógł zaprzeczyć, że jest Bóg. To jest właśnie zagadnienie, które postanowiliśmy rozważyć i omówić. Może niepokoi cię dogmat o Ojcu Mądrości, przyjęty przez nas ze świętej nauki Chrystusa. Pamiętaj jednak i o tym, że zgodnie z naszą wiarą, zrodzona przez Niego Mądrość jest równa swemu odwiecznemu Ojcu. Nie ma tu więc miejsca na dyskusję, trzeba przejąć się niewzruszoną wiarą; Bóg jest rzeczywistym i najwyższym bytem. Wydaje mi się, że już nie tylko wierzymy w to bez wahania, lecz również poznajemy w sposób dający pewność, choć jeszcze bardzo wątłą. Ale to na razie wystarczy, abyśmy mogli wyjaśnić wszystko inne, co ma związek z tym tematem. A może masz jakie zarzuty?
   E. Ja? Nie dasz wiary i nie potrafię wysłowić ci, z jaką radością chłonę to wszystko i wołam, że nie ma nic pewniejszego. Ale wołam tym wewnętrznym głosem i pragnę, aby sama Prawda wysłuchała to moje wołanie i przygarnęła mnie ku sobie. Zgadzam się bowiem, że to nie tylko dobro, lecz dobro najwyższe i uszczęśliwiające.

2. Każde dobro pochodzi od Boga

Czy można znać mądrość
nie będąc jeszcze mądrym

   40.   A. Masz zupełną słuszność. Ja także cieszę się niezmiernie. Ale powiedz mi, proszę, czy już jesteśmy mądrzy i szczęśliwi, czy dopiero zdążamy do tego.
   E. Sądzę raczej, że jesteśmy jeszcze w drodze.
   A. Jak się więc dzieje, że rozumiesz te sprawy i wykrzykujesz swoją radość z ich prawdziwości i pewności, i zgadzasz się, że mają związek z mądrością? Czy niemądry może znać mądrość?2
   E. Tak długo nie może, dopóki jest niemądry.
   A. A więc albo już jesteś mądry, albo jeszcze nie znasz mądrości.
   E. Wprawdzie nie jestem jeszcze mądry, ale nie powiedziałbym też, że jestem głupi. Przecież mam już w pewnej mierze mądrość, gdyż te wiadomości, jakie mam, są bardzo pewne i nie mogę zaprzeczyć, że wchodzą w zakres mądrości.
   A. Powiedz mi, proszę, czy nie zgodzisz się, że kto nie jest sprawiedliwy, jest niesprawiedliwy, kto nie jest roztropny, jest nieroztropny, a kto nie jest umiarkowany, jest nieumiarkowany. Czy można wątpić o tym?
   E. Przyznaję, że człowiek jest niesprawiedliwy, gdy nie jest sprawiedliwy. To samo także mogę odpowiedzieć o roztropnym i umiarkowanym.
   A. Dlaczego więc nie ma być głupim, gdy nie jest mądry?
   E. To także przyznaję, że człowiek nie będąc mądrym jest niemądry.
   A. A ty którym z nich jesteś?
   E. Niezależnie od tego, jak mnie nazwiesz, nie mam jeszcze odwagi powiedzieć, że jestem mądry. Z tego zaś, na co przystałem, wynika, jak widzę, że nie ma co wahać się; trzeba przyjąć nazwę niemądrego.
   A. Zna więc niemądry mądrość. Przecież gdyby pojęcie mądrości nie tkwiło w jego umyśle, nie byłby pewny – jak już powiedzieliśmy – że chce być mądry i że trzeba chcieć tego. Tak samo jest z tymi rzeczami, które odnoszą się do mądrości; – ich poznanie sprawiło ci radość. Pytałem cię o każdą z nich osobno i umiałeś mi odpowiedzieć.
   E. Tak jest, jak mówisz.3

1  Przeprowadziwszy obszerny wywód na temat prawdy i stwierdziwszy, iż prawda stoi ponad rozumem, ponieważ jest niezmienna, a rozum zmienny (por. O nieśmiertelności duszy 1 ns.; O muzyce 6, 33. 36; O wierze prawdziwej 56), Augustyn utożsamia prawdę z Bogiem (podobnie O wielkości duszy 24, O nauczycielu 21; De diversis quaestionibus 83, 1; Solilokwia 1, 3; De utilitate credendi 33; De Trinitate 8, 3; por. J. Hessen, Augustins Metaphysik der Erkenntnis, Berlin, 1931, 137). W De civitate Dei 9, 2 Augustyn odsyła do Plotyna jako źródła tej przesłanki: „Mówi mianowicie ów wielki platonik, iż dusza rozumna, co raczej myśleniem obdarzona zwać się powinna – a do tego gatunku zalicza on też dusze nieśmiertelnych a szczęśliwych istot, które jego zdaniem niewątpliwie zamieszkują przybytki niebieskie – nie ma ponad sobą innej natury, jedno – Boga, który świat stworzył i przez którego ona sama uczyniona jest” (cytujemy według przekładu W. Kubickiego, Państwo Boże, Poznań, 1930). Por. Plotyn, Enneady 2, 3, 18.
2  Por. Przeciw akademikom 3, 30-32. 
3  Rozumowanie to zawiera ślady platońskiej teorii reminiscencji, mniej wyraźne jednak niż w dialogu O wielkości duszy.

Z dzieła św. Augustyna (w trzech księgach): De libero arbitrio libri tres.
Przekład: Anna Trombala.
Zamieszczono za zgodą SIW Znak sp. z o.o.

środa, 23 września 2015

Umysłowe drogi krzyżowe

Nauki mądrości są również drogami krzyża, na których zdarzają się upadki. Umysł człowieka nie idzie prostymi ścieżkami, często się potyka, upada. Ktoś go podnosi, ociera mu twarz, oświeca, ktoś przybija do krzyża, i wtedy wszystko staje się jasne. Żal jednak tych, którzy nawet po przybiciu nie przyjmują światła albo biorą je w siebie w niewłaściwy sposób, po ludzku, ze starymi nawykami, a nie jak nowi ludzie.

wtorek, 22 września 2015

poniedziałek, 21 września 2015

Koniecznie

Chcesz iść?
Musisz wstać.
Twoje chcenie
zakłada przymuszenie.
Czyny wolności
nie są wolne
od obowiązkowości.

sobota, 19 września 2015

Ożycie

zszedłem w otchłanie
trzeciego dnia ożyłem
w natłoku głosów i świateł
współczucie dało zrozumienie

Jestem Bóg powiedział:
Nie mam jakiejś przyjemności w śmierci umierającego.
Więc odwróćcie się i żyjcie!
(Księga Ezechiela 18,32, przekład własny z hebrajskiego)

piątek, 18 września 2015

Otchłań

nie myślę
ale pojawia się mnóstwo myśli
żadna z mojej woli

tak pusty jestem
że świecą we mnie wole innych

*

i wypełniam się światłami
po stokroć
i po tysiąc
ale wciąż w bezruchu stojąc
nic nie rozumiejąc

Prawda z prawdomównych Ust

Słowo Boże jest zapewnieniem. Po tym poznajemy głos, który do nas przychodzi jako pochodzący od Boga, że wlewa w nasze serce otuchę i pewność. Jest to głos tak mocny, że nie pozostawia żadnych wątpliwości.

czwartek, 17 września 2015

O wolnej woli: Księga druga (14)

   XIV.   Żaden człowiek nie jest bezpieczny w posiadaniu tych rzeczy, które może utracić wbrew woli. Nie traci się jednak wbrew swej woli prawdy i mądrości. Nikogo nie może oddzielić od niej przestrzeń. Tak zwane rozłączenie z mądrością i prawdą jest to zła wola, którą człowiek przywiązuje się do dóbr niższych.1 Nie można zaś chcieć czegoś, nie chcąc. A więc w prawdzie i mądrości mamy dobro, z którego możemy korzystać wszyscy wspólnie w równej mierze. Nie ma w niej żadnych ograniczeń, żadnych niedostatków. Przyjmuje wszystkich, którzy ją kochają, nie powodując w nich wzajemnej zazdrości; dla wszystkich jest wspólna, a przecież oddając się każdemu pozostaje czysta. Nikt nie mówi drugiemu: „Odstąp, żebym i ja mógł się zbliżyć; odsuń rękę, żebym i ja mógł objąć”. Wszyscy garną się do niej, wszyscy dotykają tego samego. Karmiąc się nią, nie dzielimy jej na części. Wszystko, czym poi ciebie, może być i moim napojem. Mając bowiem udział w jej bogactwach, nie przemieniasz niczego w swoją osobistą własność, lecz to, co ty z niej bierzesz, i dla mnie pozostaje w całości. Chcąc zaczerpnąć z niej oddechu, nie czekam, żebyś zwrócił to, co tchnęła w ciebie. Nigdy bowiem żadne z jej bogactw nie staje się własnością jednego lub kilku ludzi, lecz cała ona jest wspólna równocześnie dla wszystkich.
   38.   A więc przedmioty naszych wrażeń słuchowych i wzrokowych są bardziej podobne do tej prawdy niż to, czego dotykamy, kosztujemy lub wąchamy, ponieważ każde słyszane słowo jest słyszane przez wszystkich słuchających, a równocześnie przez każdego z nich. Tak samo jeden człowiek jak drugi ogląda w jednakowych rozmiarach każdy widok, który przedstawia się jego oczom. Lecz zbyt dalekie to podobieństwo. Bo i głos nie rozbrzmiewa cały równocześnie, ponieważ rozciąga się i przedłuża w czasie, i jedna jego część brzmi wcześniej, inna później – i każdy obraz miejscami jakby rośnie i nie wszędzie ukazuje się w całości. Zresztą te wszystkie rzeczy możemy utracić wbrew woli i niejedna trudność staje na przeszkodzie, żebyśmy mogli korzystać z nich, gdy chcemy. Gdyby tak na przykład słodki śpiew jakiegoś człowieka mógł trwać wiecznie, jego wielbiciele cisnęliby się na wyścigi, żeby go słuchać. W miarę powiększania się tłumu, zaczęliby walczyć o miejsca, aby znaleźć się bliżej śpiewającego. Słuchając w taki sposób tej melodii, nie mogliby wynieść żadnego trwałego wrażenia, lecz wszystkie przelotne głosy obijałyby się o ich uszy. Podobnie, gdybym chciał wpatrywać się w słońce i gdybym mógł oddawać się temu bez przerwy, słońce zachodząc zostawiłoby mnie samego albo zniknęłoby za chmurą i wiele innych przeszkód mogłoby mimo mej woli pozbawić mnie przyjemności jego widoku. Na koniec, gdyby nawet urok światła zawsze zachwycał me oczy, a czarem głosu rozkoszował się mój słuch, jaka stąd wielkość dla mnie, skoro byłby to przywilej wspólny ze zwierzętami? Natomiast od piękna prawdy i mądrości nie wyklucza nowoprzybyłych tłum cisnących się słuchaczy (byleby tylko nie zbrakło chęci i wytrwałości). Czas nie kładzie mu kresu, nie przenosi się ono z miejsca na miejsce, nie przerywa go noc ani nie przesłania cień, nie podpada pod zmysły ciała. Z całego świata zwracają się ku niemu rozmiłowani wielbiciele; każdemu do niego blisko, dla każdego jest wieczne. Nie związane z miejscem, znajduje się wszędzie. Upomina z zewnątrz, poucza w głębi serca. Czyni lepszymi wszystkich, którzy je widzą; jego zaś wartości nikt nie zdoła obniżyć. Nie podlega sądom ludzkim, a bez niego nie podobna dobrze sądzić. Ono obdarza mądrością każdy rozum i daje mu sąd o wszystkim prócz siebie samego. To wskazuje, że prawda i mądrość mają niezaprzeczoną wyższość nad naszym rozumem.
 
1  Por. rozważania o złej woli w księdze I niniejszego dialogu.

Z dzieła św. Augustyna (w trzech księgach).
Przekład: Anna Trombala.
Zamieszczono za zgodą SIW Znak sp. z o.o.

wtorek, 15 września 2015

Najważniejsza modlitwa

Kochany Bogu
zaśpiewam Ci całym sercem

Tę modlitwę powierzył mi mój mały, czteroletni bratanek Adaś. Powiedział z powagą, że jest to najważniejsza modlitwa, której nigdy nie mam zapominać. Na początku trzeba powiedzieć: „Ojcze nasz”. Spytany skąd to zna, Adaś powiedział, że są to jego własne słowa. Błogosławione usta dzieciaczków!

Chłopczyk opowiada dużo wspaniałych rzeczy o Bogu.

Wzniosła myśl

Pragnienie zbawienia wszystkich jest w samym sercu Jezusa i w sercu wszystkich szczerych chrześcijan. Pragnąc jednak, jesteśmy świadomi, że nie wszyscy będą zbawieni. Świat występuje przeciw naszym pobożnym życzeniom. Szatan nie pozwala im się spełnić.

poniedziałek, 14 września 2015

Ponad snami

Mam swoje zachwyty
swoje miejsca
swoje sny
ale Ciebie pragnę
ponad to wszystko
bo więcej odsłaniasz
aniżeli jakieś tam sny
i już nie są próżne
te sny zachwyty miejsca
bo świecą komuś
nie tylko mi

niedziela, 13 września 2015

Niedokończony obraz

Malowała obrazek świętego
czerwono-niebieska szata
twarzy nie zaczęła
obudziła się
patrząc w lustro
ciesząc się swym widokiem
i została sama
bez twarzy

sobota, 12 września 2015

O wolnej woli: Księga druga (13)

Prawda jako źródło szczęśliwości

   XIII–35.   Obiecałem, jeśli pamiętasz, że udowodnię ci istnienie bytu wyższego niż nasz rozumny umysł. Oto jest nim sama prawda. Obejmij ją, jeśli zdołasz, raduj się nią i rozkoszuj się w Panu, a spełni pragnienia twego serca.1 Bo czy pragniesz czegoś więcej poza tym, żeby być szczęśliwym? A czy jest istota szczęśliwsza od człowieka, który znajduje upodobanie w niezachwianej, niezmiennej i najwznioślejszej prawdzie? Ludzie zapewniają, że są szczęśliwi, kiedy zaspokajają namiętne pożądanie trzymając w objęciach swe piękne żony lub nawet nałożnice. A my mamy wątpliwości, czy jesteśmy szczęśliwi, kiedy obejmujemy prawdę? Ludzie mają się za szczęśliwców, kiedy przypadną wyschłymi od upału ustami do źródła, z którego tryska strumień zdrowej wody, albo gdy wygłodzeni zastają przygotowany obfity obiad czy kolację. A my nie powiemy, że jesteśmy szczęśliwi, kiedy poi nas prawda, a jej pokarm zaspokaja nasz głód? Nieraz słyszymy, jak ludzie wyznają swoje szczęście spoczywając na płatkach róż lub innych kwiatów, albo rozkoszując się zapachem najwonniejszych olejków. Cóż bardziej wonnego i przyjemnego jak tchnienie prawdy? I my wahamy się mówić o naszym szczęściu, kiedy oddychamy jej atmosferą? Wielu znajduje szczęście życia w śpiewie. W dźwiękach strun i tonach fletu i mają się za nieszczęśliwych, gdy im tego brakuje, a słuchając ich, nie posiadają się z radości. A kiedy w naszą duszę sączy się bezgłośnie – że tak powiem – jakaś harmonijna, wymowna cisza prawdy, czy mamy szukać innego szczęścia w życiu, a nie cieszyć się tak niezawodnym i bliskim? Ludzie znajdują rozkosz w połysku złota i srebra, w kolorowych ogniach drogich kamieni i w innych barwnych przedmiotach: cieszą się nawet czystym powabnym blaskiem, który ukazuje się naszym oczom bądź w ziemskich światłach, bądź też w gwiazdach, księżycu i słońcu. I mają się za szczęśliwych, kiedy nie odrywają ich od tej radości żadne zmartwienia i żadne potrzeby. Z tego powodu chcieliby żyć wiecznie. A my lękamy się umieścić szczęście życia w jasności prawdy?
   36.   Przeciwnie, upatrujmy w niej najwyższe dobro, uchwyćmy je, napawajmy się nim. Przecież ona jest najwyższym dobrem z tych, które znamy i posiadamy, ona jest mądrością. Z pewnością zaś szczęśliwy jest człowiek, który cieszy się najwyższym dobrem. Ta prawda pokazuje wszystkie istotne dobra, a ludzie, zależnie od stopnia zrozumienia, wybierają z nich po jednym lub więcej dla swojej przyjemności. Ale umysł o bystrym, zdrowym wzroku, kiedy już dostrzegł i poznał wyraźnie wiele wartości niezmiennych i prawdziwych, zwraca oczy na samą prawdę, która pokazuje wszystko; przylgnąwszy do niej zapomina jakby o reszcie. W niej cieszy się wszystkim równocześnie, ponieważ z niej samej pochodzi wszelki urok innych prawdziwych dóbr. Podobnie bywa z ludźmi, którzy w świetle słonecznym wybierają przedmioty, na które chętnie patrzą i cieszą się ich widokiem. Wśród nich znajdzie się ten i ów, obdarzony wytrzymałym, zdrowym a bardzo silnym wzrokiem. Taki najchętniej będzie patrzał w samo słońce, które oświetla wszystkie inne przedmioty, jakie radują ludzi o słabszych oczach.

Prawda jako źródło wolności i bezpieczeństwa

   37.   Nasza wolność to uległość wobec tej najwyższej prawdy, a naszym wybawicielem od śmierci, czyli ze stanu grzechu, jest sam Bóg. Przecież sama Prawda Wcielona, rozmawiając z ludźmi, powiedziała tym, co w Nią wierzą: „Jeżeli wytrwacie przy tym, co mówię, jesteście prawdziwie moimi uczniami, i poznacie prawdę, a prawda wyswobodzi was”.2 Dusza zaś, ciesząc się jakimś dobrem, tylko wtedy ma poczucie wolności, kiedy cieszy się nim bezpiecznie.
 
1  Por. Ps 36,4.
2  J 8,31n.

Z dzieła św. Augustyna (w trzech księgach): De libero arbitrio libri tres.
Przekład: Anna Trombala.
Zamieszczono za zgodą SIW Znak sp. z o.o.

piątek, 11 września 2015

Wysadzony

Czy wyobrażasz sobie?
Właśnie żyłeś i zamyślałeś przyszły dzień,
aż nagle szaleniec podstawił bombę
i już nie żyjesz,
twe pomysły prysły.
Życie wokół dalej się toczy,
ale twoje już nie tu.
Zostałeś wyrwany.

czwartek, 10 września 2015

Napływ

Nagle wielki najazd
napływ wód z daleka
dusze z dalekich ziem
napływają strumieniami
do ujścia
ale napotykają tamy
nie ma ujścia
tylko tamy
wody się zbierają
wody gorące bulgoczą
przeleją się
i wyleją
zaleją suche ziemie
nieprzyjazne ziemie
niechcące już rodzić

kończy się więź
wody z ziemią
brak ziaren
słów miłości
pamięci o Boskości
ziemie wody
wody ziemie

był tłum co o deszcz wołał
ale gdy deszcz nastał
tłum zamknął się w skorupach

i nie będzie owoców z deszczu
ani pociechy z tłumu
niewdzięcznicy i gwałtownicy
niezdolni są porodzić

ominęliście chwilę
waszego nawiedzenia
i w skorupach poginiecie
jak niedojrzałe płody

środa, 9 września 2015

Rozmowy o niczym

Rozmawiamy o zwykłych sprawach. Niby to próżne, niby na nic, ale wsłuchując się w drugą osobę, w jej serce, uczucia, świeci wielkie znaczenie, jakim jest miłość. Gadamy o niczym, ale w tym niczym ukryta jest miłość. To ma znaczenie. Dobrze mieć oczy i uszy otwarte.

wtorek, 8 września 2015

Potencjalność z aktualnością

Nie ma potencjalności, która nie przejawiałaby się w aktualności. Jeśli coś istnieje potencjalnie, prędzej czy później zaistnieje aktualnie. Taka jest natura bytów potencjalnych.

...

Jednak byty potencjalne mają też to do siebie, że niekoniecznie muszą zaistnieć. W tym w końcu ich potencjalność.

Jakże często mówimy: Mogłem, mogłem, ale nic nie zrobiłem”.

poniedziałek, 7 września 2015

Wytajemniczenie

Niech wszystko będzie tajemnicą
wschód słońca i zachód
pora deszczu i suszy
mowa i milczenie
znaczenie i wygłupienie
niech zostanie pod zasłoną
takie jakie jest
trochę się tym nadziwmy
trochę się ucieszmy
pozostawiając nutkę
niedopełnienia
by wszystko dopełniło się samo
niespodziewanie
na Boskie wyobrażenie

sobota, 5 września 2015

Świetność

Są ludzie, których uświetniają ubrania
i ludzie, przez których ubrania są uświetniane.
Bądź tym, który świeci bardziej własną osobą
aniżeli szatą.

piątek, 4 września 2015

O wolnej woli: Księga druga (12)

Prawda, jedna i niezmienna,
góruje nad rozumem
 
   XII–33.   Musisz więc przyznać, że istnieje prawda zawsze jednakowa, w której mieści się to wszystko, co jest niezmiennie prawdziwe.1 Nie możesz nazwać jej swoją ani moją albo któregokolwiek człowieka. Jest ona do dyspozycji wszystkich, którzy widzą niezmienne prawdy, i udziela się im wspólnie dziwnymi sposobami, tak jak światło ukryte, a zarazem przeznaczone dla wszystkich. Nikt zaś nie powie, że to, do czego mają wspólny dostęp wszyscy, którzy rozumują i myślą, jest związane jako własność z naturą kogokolwiek z nich. Prawda? Pamiętasz, jak myślę, co powiedzieliśmy nieco wcześniej o zmysłach ciała:2 że takie zjawiska jak barwy i dźwięki, z którymi stykamy się przez oczy i uszy, które i ty, i ja równocześnie widzimy lub słyszymy, nie należą do natury naszych oczu lub uszu, lecz odczuwamy je wspólnie. Tak samo nie mów, że to, co ja i ty widzimy wspólnie, każdy własnym umysłem, należy do natury umysłu któregokolwiek z nas. Nie można przecież powiedzieć, że przedmiot, oglądany równocześnie oczami dwóch ludzi, jest samymi oczami jednego lub drugiego z nich; jest on czymś trzecim, ku czemu zwraca się spojrzenie obu tych ludzi.
   E. Nic jaśniejszego i bardziej prawdziwego.
   34.   A. Co więc sądzisz o tej prawdzie, o której długo już mówimy i która daje nam widzieć tyle rzeczy, mimo że sama jest jedna? Czy jest ona wyższa od naszego umysłu, czy równa, czy nawet niższa? Ale gdyby była niższa, nie byłaby prawidłem, lecz przedmiotem naszych sądów, tak jak ciała fizyczne. Ponieważ zajmują niższe miejsce, często mówimy nie tylko: „są one takie”, lub: „nie są takie”, ale także: „takie powinny być”, lub: „takie być nie powinny”. Tak samo jeśli idzie o nasze dusze, nie tylko wiemy, że dusza jest taka, lecz także, że powinna być taka. O ciałach fizycznych wydajemy taki sąd, gdy mówimy: „jest mniej biała, niż należy, albo: „kształt jego odbiega nieco od doskonałego czworokąta”, i wiele podobnych uwag. Kiedy zaś o duszach mówimy: „jest mniej doskonała, niż powinna być”, albo: „za mało łagodna”, albo: „za mało energiczna”, zależnie od tego, jak przedstawia się nasz charakter, stosujemy nasze sądy do tamtych wewnętrznych reguł prawdy, które widzimy wspólnie. O nich zaś nikt nie wydaje sądu. Bo gdy ktoś powie, że wartości wieczne są wyższe od doczesnych albo że siedem i trzy daje dziesięć, to nie w tym sensie, że tak powinno być. – Stwierdza on tylko, że tak jest, i nie zabiera się, jak sędzia, do czynienia poprawek, lecz cieszy się ze znalezionej prawdy. Gdyby zaś ta prawda stała na jednym poziomie z naszym umysłem, i ona byłaby zmienna. Umysł nasz bowiem raz widzi ją w większym stopniu, raz w mniejszym. Na podstawie tego przyznaje, że jest zmienny. Tymczasem ona trwając w samej sobie, nie zwiększa się, kiedy ją więcej widzimy, ani nie zmniejsza się, gdy ją mniej widzimy, lecz nietykalna i niezniszczalna raduje blaskiem ludzi, którzy zwracają się ku niej, a karze ślepotą tych, co się od niej odwracają. A co powiedzieć na to, że choć nie możemy wydać o niej sądu, według niej oceniamy zdolności naszego rozumu? Mówimy przecież „rozumie mniej, niż powinien”, albo: „tyle pojmuje, ile powinien”. Rozum zaś powinien pojmować w takiej mierze, w jakiej zdoła zbliżyć się do niezmiennej prawdy i przylgnąć do niej. Pozostaje więc, że prawda jest wyższa i lepsza niż rozum, skoro nie jest ani niższa, ani równa jemu.3

1  Prawda zawsze jednakowa – metafizyczna podstawa prawd matematycznych, moralnych itp.
2  Por. wyżej 2, 15-19.
3  Por. O muzyce 6, 33. 36; O wierze prawdziwej 56.

Z dzieła św. Augustyna (w trzech księgach).
Przekład: Anna Trombala.
Zamieszczono za zgodą SIW Znak sp. z o.o.

czwartek, 3 września 2015

Wpisane

W krzyż Chrystusa wpisana jest porażka
nie zrażaj się niepowodzeniami i wielkim fiaskiem

W szczęście wpisany jest smutek
nie zrażaj się niczym

Rozwiązujesz buty i ściągasz
za chwilę znów wkładasz i wiążesz
nie zrażaj się

środa, 2 września 2015