czwartek, 30 maja 2013

Wieczerza Pańska zastawiona...

Wieczerza Pańska zastawiona,
Jezus z Apostołami do stołu zasiada,
Jego istota cała w miłość przemieniona,
Bo taka była Trójcy Świętej rada.
       Wielkim pożądaniem pragnę pożywać z wami,

       Nim będę cierpiał śmiertelnie,
       Odchodząc – miłość mnie zatrzymuje z wami,
       Przelewa krew, oddaje życie, bo kocha niezmiernie.
Miłość kryje się pod postać chleba,
Odchodząc – by zostać z nami.
Takiego wyniszczenia, nie było trzeba,

Ale miłość gorąca spowiła Go tymi postaciami.
       Nad chlebem, winem mówi te słowa:
       To jest Krew, to jest Ciało moje.
       Choć tajemnicze, lecz miłosne słowa.
       I podał kielich między ucznie swoje.
Zatrwożył się Jezus sam w sobie
I rzekł: Jeden z was wyda Mistrza swego.
Zamilkli, i cisza jak w grobie,
A Jan pochyla głowę na piersi Jego.

       Wieczerza skończona,
       Pójdźmy do Ogrójca,
       Miłość nasycona,
       A tam już czeka zdrajca.

św. Faustyna, Dzienniczek 1002

wtorek, 28 maja 2013

Groza

Groza, groza!
stały głos świata
groza!

radio obwieszcza groza!
telewizja krzyczy groza!
gazety szemrzą groza!

a mój Bóg śpiewa
pokój, pokój!
pokój, moje dziecko
pokój!

ciesz się
wszystkim ciesz się
pogodą i niepogodą
bez groźnych zwiastunów
ciesz się
i bądź wdzięczny

Zwiastująca pieśń Maryi

Jak gwiazda wewnątrz jasnej wody,
tak świeci mi światło w głębokości serca.
Od dzieciństwa nie rozstaje się ze mną
i prowadzi łagodnie z miłością.

Jest pieśń w głębokości serca.
Skąd ona przybywa?
Człowieku, ty nie wiesz.
Stąd, gdzie Święty odpoczywa.

Patrzę na mą jasną gwiazdę.
Nie chcę żadnej rzeczy,
choćby najmilszej, najdroższej,
oprócz tego miłego światła, które całe jest moje.

Z wysokich niebios przyszłaś do mnie,
Gwiazdo, wewnątrz do matczynej piersi.
Teraz we mnie żyjesz, ale za zasłoną
widzę Ciebie, o chwalebna twarzy Ojca.

Kiedy dasz Twej służebnicy zaszczyt
bycia skromną pomocnicą Zbawcy?
Przyślij, przyślij nam z nieba Namaszczonego.
Przyjmij, Ojcze święty, pragnienie Maryi.

Tak śpiewała po cichu Matka Boska, będąc jeszcze dziewczynką w świątyni. Później niespodziewanie, z woli Ojca, stała się nie tylko pomocnicą, ale i rodzicielką Zbawcy. Ta pieśń zawarta jest w Poemacie Boga-Człowieka w księdze pierwszej, w rozdziale 16. «Zostaniesz Matką Chrystusa» (Katowice: Vox Domini, bez roku). Powyższy przekład z języka włoskiego: Jakub Szukalski.

czwartek, 23 maja 2013

Grzech pod piętą

Grzech jest pokonany, usunięty, zniszczony.
Leży pod Moją piętą, obmyty Moimi łzami,
zniszczony Moim posłuszeństwem. 

Słowa Maryi powiedziane Marii Valtorcie i zawarte w Poemacie Boga-Człowieka
I, 25. Nowa Ewa była we wszystkim posłuszna Bogu (Katowice: Vox Domini).

Smutny wygląd

Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież, gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować.

Słowa Boga do Kaina w Księdze Rodzaju 4,6-7.

środa, 22 maja 2013

Miejsce namiętności

Przez obraz weszły w serce namiętności
przesłoniły cały widok
zaburzyły spokój
zaciemniły myśli
gdzie jest miejsce moich pragnień?
miłości
dałaś mi pragnienia
stworzyłaś mnie z wolą
więc chcesz bym nie niszczył pragnień
gdzie ich miejsce?
oświeć
powiedz, miłości

miejsce pragnień masz pod stopami
trzymaj je najniżej
tam zagrzeją cię do czynu
nie wpuszczaj ich na głowę
gdzie mają żyć pragnienia Boże
wysokość sama słyszy niskość
nie wnoś niskości na wysokość
by nie zepchnąć wysokości w niskość
właściwy porządek
pod stopami własność
a na głowie
wolność

Wdzięczne czyny

Wszystko brane i dawane z wdzięcznością
jest ciałem i krwią Chrystusa.
Tak wyraża się prawdziwe znaczenie Komunii.

Wzajemny uśmiech

Uśmiechaj się, kiedy Ja się uśmiecham.
Jestem z tobą, aby doprowadzić cię do Nieba.

Słowo Jezusa do Vassuli Ryden
w Prawdziwym Życiu w Bogu 55: 14.10.91 (Vox Domini, Katowice).

Promieniste uśmiechy

Uśmiechy w dzień pochmurny 
to prześwitujące promyki słońca. 

Katarzyna Szymon

niedziela, 19 maja 2013

Ożywiona

Twój obraz
porusza się
wraz z moim oddechem
ożywasz
zachwycasz
i oddech zamiera
patrzę w Twe oczy
widzę jak świecisz
nie ma jaśniejszej od Ciebie
Świeco Nocy
jesteśmy światłem w świetle
oddechy
rozwiały się w świetle
ciała
przestały być ciałami
światła w świetle
miłości w miłości
to wszystko
co pozostało

sobota, 18 maja 2013

Krzta dobroci

Przez odrobinkę dochodzimy do wielkości,
bez żadnego wysiłku i pracy.

Podążanie za sercem

Podążaj za sercem
z głową

tańcz w świetle

Kierowanie człowiekiem

Czy światłem można kierować?
Ziemskim pokierujesz,
ale Boskie pozostaje niezależne, nieuchwytne.

Światło ziemskie
daje się przesłonić albo zgasić.
A Boskie, duchowe,
jest nie do przesłonięcia i nie do zgaszenia.
Ono przenika także ziemię.

Na wiatrach

Wszystkie wiatry
skłaniają mnie ku Tobie
sprzeczne zgodne
złe i dobre
skłaniają mnie ku Tobie
Stałej Pośród Wiatrów 


wtorek, 14 maja 2013

Niezatarte ścieżki

utarta ścieżka 
każdy nią przechodzi 
krótka prowadząca do celu 
głupiec stawia ogrodzenia 
zasiewa trawę 
i łudzi się 
że ścieżka zniknie 
na czas ścieżka znika 
po czasie znowu się pojawia 
wytyczona w myśli 
wieczna doskonała 
krótka prowadząca do celu 
ścieżki znikają 
zasypywane obsiewane 
na różne sposoby 
ale ciągle powracają 
oczywiste 
wiodą wprost do celu 
bez żadnych dróg okrętnych 
brukowanych gładko

Człowiek z tańcem w głowie

Człowiek z tańcem w głowie 
wyszedł na miasto 
ciała drżą w posadach 
ogień topi serca 
wiatr rozwiewa myśli 
pieśń się daje słyszeć 
hamulce puszczają 
drzwi się otwierają 
świeci doskonałość 
rozbawienie 
wnika w serca 
porusza w głębi wszystkim 
w ukryciu zasiewa się ziarno 
iskiereczki pobudzają komóreczki 
coś we wnętrzu tyka 
tli się 
na zapłon czeka 
przy wezwaniu 
wyciągnięciu zawleczki 
nie wytrzyma 
buchnie 
chyba że natrafi 
na tytanowy bunkier 
nie do rozsadzenia 
na grobowiec bez życia 
głuchy na zdarzenia

Zdrowe śnienie

O czym marzysz? 
O czym śnisz? 
Zdrowie głowy 
w zdrowych marzeniach leży. 
Dobre działania 
ze zdrowej głowy wypływają – 
głowy, która czyta serce, 
ale umie zostać niewzruszona 
na złudne mamienia.

Pozdrowienie kotka

„Cześć, koteczku!” –
głowa przewiduje zagrożenie.
Uważaj, głowo,
niebawem ujrzysz zagrożenie
w słowach: „Pokój z Tobą!”
Wszystko wszędzie szatańskie –
głowa przewiduje zagrożenie.
Uważaj, głowo,
niebawem ujrzysz zagrożenie
w każdym dziele Bożym.
Nie uciekniesz przed szatanem,
cień twój własny
będzie ścigał ciebie.
Gdzie uciekniesz?
Wszędzie szatan.
Gdzie twój Bóg?
Zbezcześciłeś słowo „pokój”,
odebrałeś dzieciom radość.
A więc pokój cię opuści
i zapomnisz radość dzieci.

Tato, przywróć miłość,
odnów miłość,
naucz kochać,
patrzeć czystym okiem,
przynieś pokój
powikłanym sercom,
sercom zatroskanym,
sercom przestraszonym,
widzącym wszędzie
zjawy śmierci.


Niewinny kotek,
postrach głów

Kościół zbawiający

Syn Człowieczy
nie przyszedł
sądzić świata,
ale świat zbawić. (J 12,47)
Czy ciało Syna,
Kościół,
także nie ma zbawiać,
a nie sądzić?

Zawołanie do surowych pasterzy

Pasterze, nauczcie się.
Macie zbawiać,
a nie sądzić;
wychodzić do potrzeb ludzi,
a nie gromadzić się na konferencjach
i wymyślać nieludzkie dekrety.
Prawo, jakie Ja wam dałem jest proste.
To prawo Miłości.
Miłość mówi:
Litujcie się nad dziećmi.

„Powiedziałem ci, człowiecze, co jest dobre.
I czego żąda Pan od ciebie,
jeśli nie czynienia sprawiedliwości, umiłowania wierności
i pokornego obcowania z Bogiem twoim?” (Mi 6,8)

Miłość z miłości

Miłość z miłości się rodzi.

Knapski, Adagia (Kraków 1632)

Z miłości jestem.

Józef Skrzek, Z których krwi krew moja

(piosenka zespołu SBB z płyty „Pamięć”, Muza 1976)

sobota, 11 maja 2013

Piękne dzieła

Wykonuj wszystko pięknie.

Spokój i gwałtowność

Prędzej spokojność wykona,
Niż gwałtowność natężona.

Bajki Ezopowe według Wojciecha Jakubowskiego (Warszawa 1774)


Współ-tworzenie (Co-Creation),
obraz Akiane Kramarik

Schowek

Szukamy cienia
gdy słońce jest gwałtowne
skóra nie chce
palących promieni

Szukamy spokoju
przed gwałtownością świata
uczucia nie chcą
nachalnego działania 


Obszary niemocy

W krainie łagodności
panuje lekka niemoc
wiatr kołysze gałęziami
wiatr wykonuje obroty
światło niesie ciała
światło spaja przedmioty
bez dotyku się stykają
ciepło z chłodem
jasność z cieniem
my jesteśmy odbiciami
blaskiem przechodzącym
ale stałym
niegasnącym
żar zapala
tli się
tryska
i do życia wciąż zachęca
bez przemocy
wabi pięknem
samoistnie się narzuca
niewymowną lekkością
zachwyca wolnością
tu wolność zniewala
przemoc w tej niemocy
jest wypływem światłości
nieodpartym zauroczeniem
przemoc bez przemocy
wprawia w słodką niemoc
utracenia mocy
moc w niemocy się ćwiczy
siła świateł tryska
w słabości powstaje bohater
lekki zniewalacz dobra
poddany niemocy
płynącej z dobroci
nieokiełznany niewstrzymany
czysty wynik światła
bez gwałtowności
bez wysiłku
porusza całym światem
i świat chowa w swojej dłoni
ale przed wszystkim się skrywa
by był w ciszy uwielbiony

Nocne majaczenia miłości

Wzywałem Ciebie pośród nocy
czy słyszałaś Miła?
słyszałaś
przy jednym westchnieniu
zima mijała
na jeden mój głos
przysyłałaś radość i pokój
nieprzyjaciel z dawna napadał
wciąż nachodził
na jedno wezwanie
przychodziłaś
i pryskał przy Twym powiewie
Ty jesteś Panią
Tobie podlega oddział
nic nie uchodzi twej uwadze
w czym Cię nie zadowoliłem?
śniłem
w godzinie grozy
łagodność przepłacałem życiem
narażałem życie ludzi
własną lekkością
i rozmiłowaniem
będę śnił nadal
by Cię rozpromienić
mój sen jest snem o Tobie
sen darmowy
wolny
to rzeczywistość

Śniący Ojciec Pio

niedziela, 5 maja 2013

Powieszony samotnik

Byłeś tam
na ziemi
leżałeś
zakryli cię
wybrałeś sen
życie było dla ciebie
zbyt gorzkie

samotny
nękany
wybrałeś niemoc
i mocny sznur
by utrzymał twoje ciało

ktoś nad ranem
ujrzał potwora
ktoś nad ranem
ujrzał ohydę
spustoszony
obraz bólu

przechodziłem
stróż stał nad tobą
przepuść mnie
stróżu
mam pracę do wykonania
nie czas na zastanowienie
nie czas na modlitwę
ja iść muszę przed siebie
praca czeka
w pracy złapię chwilkę
pomyślę
wypowiem słowo
w modlitwę się zatopię
nie czas teraz na postoje
iść trzeba przed siebie
toczyć koło
kołem toczyć
nie ustawać

śpiący zagubiony
twoje koło
nie mym kołem
twój postój
nie moim postojem
odszedłeś
a ja zostałem
sprawy swoje załatwiłeś
moje sprawy wciąż czekają
życie twoje uszło
moje ciągle tętni
i jak strumień się wylewa

muszę tętnić
muszę się wylewać
by wciąż tworzyć
by ożywiać
i ocalać
wszystko to
co idzie w otchłań

więc dla ciebie
wciąż się kręcę
dla ciebie nie ustaję
by ze snu cię wyrwać
by zapalić iskrę
na końcu twego korytarza

wszystkie drogi się rozświetlą
kiedy każdy pójdzie
swoim własnym biegiem
i w tym biegu
pokrzepi słabego
stanie się dla niego
pocieszeniem

sobota, 4 maja 2013

Pociecha samotnego

Samotny samotny
poczuj się samotny
przyznaj się do samotności
wzywaj świętego towarzystwa
szukaj świętego towarzystwa
dla usunięcia smutku
dla ulgi w rozpaczy

Prawdziwy

bądź prawdą we wszystkim
prawdą w opuszczeniu
prawdą w byciu razem
prawdą w smutku
prawdą w radości
prawdą do szpiku kości