Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriel Leopolita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriel Leopolita. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 października 2025

(7) Przysmaki duchowne: Podobne jest (Kazanie 4)

1PODOBNE JEST
Królestwo Niebieskie
kwasowi.
2


Śliczni Cherubinowie nad skrzynią przymierza starego Zakonu, z roskazania Pana Boga postawieni,3 miedzy4 inszemi tajemnicami swojemi, i tę wielką i barzo pożyteczną na sobie nosili, iż społecznie twarzami i pozorem do siebie byli obróceni, i spólnie sie skrzydłami dotykali. 5Czym pokazał Pan Bóg, iż dwa Testamenty starego i nowego Zakonu, stojące około Chrystusa Pana naszego, który jest istotną skarbnicą wiecznego przymierza Bożego, mieli na się zgodnie i wesoło patrzyć, we wszystkich figurach i tajemnicach, nawet i piórami swojemi mieli sie zgodnie dotykać, w opisaniu wszystkich słów i liter, i nadrobniejszych punktów, do zalecenia tej skrzynie służących. 6Wszyscy abowiem tłumacze Boży, mówili jednym Duchem Bożym, który jest Duchem zgody i jedności, i wszystkie języki, wszystkich pisarzów Bożych, byli jednym piórem jednego, i jedność miłującego Ducha Świętego. A iż im dziś przypadła była potrzeba wstąpić miedzy te dwa Cherubiny, abym z skrzynie Pańskiej mógł wyjąć albo tablicę przykazania Bożego, albo Księgi od Mojżesza opisane, i w boku tejże skrzyni z roskazania Bożego złożone, z których bym mógł cokolwiek wyczytać na Kazanie dzisiejsze, z prędka pojrzałem na te dwa Cherubiny, i zdało mi sie jakoby coś trochę sie odwrócili od siebie, i coś mi sie zwidziało że i skrzydła od siebie odłączyli. 7Abowiem gdym pojrzał na Cherubina pierwej urobionego, i stary zakon znaczącego, ujrzałem to że twarz jego jest na wszelaki kwas barzo zamarszczona, i pióro jego od wszelkiego kwasu jest odwrócone, jako to znać z własnych ust jego, i pisma własnym piórem jego tak napisanego,8 WSZELKA OFIARA którą Ofiarują Panu, nie będzie kwaszona i nie będzie nic palono kwasu albo miodu w ofierze Pańskiej. Gdym zaś pojrzał na drugiego Cherubina pośledzej uczynionego, i nowy Zakon znaczącego, widziałem go do kwasu ochotnego, i ujrzałem pióro jego tak barzo pięknie o kwasie Piszące, iż nie tylko dozwala wnosić kwas do świątnice Pańskiej, ale i samę świątnicę Pańską chce mieć wszystkę pełnę kwasu, gdy tak mówi i Pisze: PODOBNE JEST KRÓLESTWO niebieskie kwasowi. Z których słów tak barzo różnych, i w oczy sobie przeciwnych, zdało mi sie koniecznie iż miedzy temi ślicznemi Cherubinami, jest jakieś wesołego pozoru zamarszczenie, i jakieś skrzydeł ich rozróżnienie. I dlategoż musiałem chociaj z wielką bojaźnią bliżej do nich przystąpić, i pilniej sie im przypatrzyć, co sie wżdy to miedzy niemi dzieje, iż jeden tak zakazuje kwasu, że sie go i tykać nie każe, i tak pióro swe od niego odwraca, że sie go i końcem jego tknąć nie chce – drugi zaś wszystek sie zanurzył w kwasie, i tak sie w nim trzepie, iż ze wszystkich piór jego szczery kwas płynie, którym tak pokropił i oblał wszystkę świątnicę Pańską, iż sie wszystka zstała podobna kwasowi. Nie mogło tedy to bydź inaczej jedno musiałem sie temu barzo dziwować, i musiałem tego Pana miedzy Cherubinami mieszkającego uniżenie prosić, aby mi to oznajmić raczył, co sie wżdy dzieje miedzy temi Cherubinami. Przetoż, co mam z łaski i miłosierdzia jego, tom umyślił M. W. oznajmić – tylko proszę o pilne i łaskawe posłuchanie. 

   Nie trzeba o tym nic wątpić Chrześc. M. ale i owszem trzeba o tym dowodnie wiedzieć, i jako namocniej wierzyć, iż jako Cherubinowie z sczyrego złota raz od rzemieśnika, według roskazania Bożego odkowani, nigdy postaci raz uformowanej nie odmieniali, ale jednako zawsze na sie patrzali, i skrzydeł od siebie nigdy nie odrywali. Tak dwa testamenty przymierza Boskiego, z czerego zlota przedwiecznej Mądrości jego okowane, nigdy żadnej różności i rozerwania miedzy sobą nie mają, i nigdy mieć nie będą, ale zawsze jako wryte, i nieporuszone stoją, i do skończenia świata stać będą, tak dalece, 
9iż jako jest nieporuszony i nieodmienny Pan Bóg, tak są nieporuszone i nieodmienne słowa jego. O czym daje znać przedwieczny Syn jego – mówiąc:10 NIE PRZYSZEDŁEM ZAKONU PSOWAĆ, ale wypełniać. I zaprawdę wam powiadam, iż póki nie przeminą Niebo i Ziemia, jedna litera i jeden punkt nie przeminą aż sie wszystko zstanie tak skutecznie, iż Niebo i Ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. 11Raz abowiem mówi Pan Bóg, a drugi raz tego nie powtarza.12 Raz rzekł Pan Bóg, JA JESTEM BÓG twój. Nie będziesz miał inszych Bogów okrom mnie, i już tego nigdy nie odmienia, ale obadwa Cherubinowie na to zgodnie potrzą, i obadwa wszystkiemi piórami swojemi o tym, słowo w słowo nieodmiennie piszą. Raz rzekł Pan Bóg nie będziesz zabijał, nie będziesz cudzołożył, nie będziesz kradł, nie będziesz cudzej rzeczy pożądał, i już tego nigdy nie odmieni. Za czym też i obadwa Cherubinowie, i twarzami i piórami swojemi zgodnie tego poświadczają, bo myśli ich zgodne są z myślami Bożemi, i pióra ich powolne są, tam sie obracać i kierować gdzie jest wola tego Pana, który siedzi na Cherubinach, i chodzi po piórach wiatrów. A cóż sie tedy to dzieje, że tam ten Cherubin starego Zakonu od kwasu tak sie odwraca, iż koniecznie nań i patrzyć nie może, i nie chce aby miał bydź wnoszony do świątnice Pańskiej. A ten zaś nowego Zakonu, ma tak wielką chęć do Kwasu, iż wszystko Królestwo niebieskie, powiada być podobne kwasowi? A więc to nie różność że sie jeden na kwas marsczy, a drugi go sobie nad cukier smakuje? Jednemu jest Kwas nad żółć przykrzejszy, a drugiemu nad Marcypany smaczniejszy? Jeden sie nim brzydzi jako Piekłem, a drugi sie niem kontentuje jako niebem. Jeden woła nie wchodź do świątnice z kwasem, a drugi woła – Podobna jest świątnica Pańska Kwasowi? 13Wielka zaprawdę różność, ale miedzy samemi Kwasami nie miedzy Cherubinami. Bo same kwasy, mogą bydź różne, ale Cherubinowie nigdy rozróżnieni bydź nie mogą, co aby sie dostatecznie zrozumieć mogło trzeba to naprzód wiedzieć, iż kwasy są rozmaite i miedzy sobą barzo różne, na których się dobrze znają ci niebiescy Cherubinowie, które z imienia swego zowią sie po Polsku zupełnością umiejętności. 
   
14A naprzód są niektóre kwasy tak złe tak jadowite, tak szkodliwe, na które sie ci dwa Cherubinowie tak barzo marszczą, jako na te które są w obudwu Testamentach zakazane pod zatraceniem dusznym. A ten kwas złośliwy we trzech się dzieżach najduje. 15Naprzód ma swój Kwas ta nikczemna i skazitelna dzieża ciała naszego, który Jan święty nazywa pożądliwością ciała. A ten kwas wpuścił w naturę ludzką on nachytrszy i najjadowitszy Wąż Piekielny, gdy przywiódł do przestępstwa przykazania Bożego pierwsze rodzice nasze, z których ten kwas rościekł sie po wszystkich Synach i Córkach ich, tak iż gdyby mu powoli miało sie dać, nic pewniejszego żeby tak kisnął i tak by sie wzdymał, żeby się musiał przez wierzch lać i samę dziżę rozsadzić, jako to dobrze znać po ludziach wszetecznych, i w rospuście cielesnej żyjących, którzy sprośnymi i smrodliwemi chorobami zakażeni, marnie zdychać muszą, albo z wielką ciężkością do poratowania zdrowia przychodzą. Ten złośliwy kwas opisując Paweł święty, z narzekaniem wielkim ukazuje go w samym sobie tak mówiąc:16 KOCHAM SIE W ZAKOnie Bożym, według wnętrznego człowieka, ale wiedzże inszy Zakon w członkach moich. Nieszczęsny ja człowiek, któż mię wyswobodzi z ciała śmierci tej? Co jeśli ten człowiek święty, którego Pan Bóg naczyniem wybranym nazywa, tak barzo utyskuje na ten Kwas który on wychędazał postami, czujnościami, Pielgrzymowaniem, i pracami nieznośnemi karząc ciało swoje, i w niewolą Duchowi podając, a przedsię czuje pobudki cielesne i policzkowania Szatańskie, cóż mamy trzymać o ludziach cielesnych, którzy w ustawicznych roskoszach i zbytkach żyjąc, w pożądliwościach cielesnych, są zawsze wrzącemi i do grzechów cielesnych tak jako piec Babiloński pałającemi? A nad ten Kwas cóż może bydź Panu Bogu i Aniołom jego obrzydliwszego? Cóż iżali nie pamiętasz onego strasznego potopu,17 którym Pan Bóg rozgniewany, wytracił wszelkie ciało które było popsowało drogi swoje? Cóż alboś zapomniał onego strasznego ognia siarczystego, który Pan od Pana spuścił na wszeteczną Sodomę,18 i wtrącił ją do wiecznego ognia Piekielnego? Więc mniemasz że i tobie zfolgują, który takiemże Kwasem albo jeszcze więtszym kiśniesz? Mylisz sie na tym żeby cię ochronić miano, ale i owszem wiedz to dowodnie, że jeszcze więtsze męki na cie są nagotowane. Abowiem daleko lżej będzie Sodomie w dzień Sądu Pańskiego,19 niż tym którzy nie chcieli przyjmować Zbawiennego poselstwa Ewangeliej świętej, która zakazuje wszelkiej pożądliwości ciała, która walczy przeciwko Duchowi, i która powodzi na człowieka onę śmierć wieczną, o której Paweł święty powiada Jeśli według ciała żyć będziecie, pomrzecie. 20A jakąż śmiercią? Gorszą niż pomarli Sodomczycy. Bo jeśli sie tamci zapadli, którzy szli za przyrodzeniem zepsowanym. A ty podobno nie zapadniesz sie, który toż czynisz, mając naturę przez wcielenie Syna Bożego naprawioną, i mając lekarstwa Zbawienne na umocnienie słabych, i do złego porywczych sił twoich? I owszem wiedz od samego Chrystusa, iż lżej będzie Sodomie, aniżeli tobie. Abowiem to czynisz, nad co nie może bydź nic niecnotliwszego: Bo cóż może bydź niecnotliwszego, nad to co wymyśliła krew i ciało? A któryż Kwas może bydź kwaśniejszy, nad te owoce ciała, które Paweł Święty wylicza, mówiąc:21 Jawne są uczynki ciała, które są Nieczystość, Plugastwo, Wszeteczeństwo, Psota, Bałwochwalstwo, Czary, Nieprzyjaźni, Swary, Nienawiści, Gniewy, Zwady, Niezgody, Roztargnienia, Zazdrości, Mężobójstwa, Pijaństwa, Obżarstwa, i tym podobne, które wam opowiadam, jakom i pierwej opowiedział, że którzy takowe rzeczy działają, Królestwa Bożego nie dostąpią. Cóż na to rzeką ci co za ciałem idą, i zawsze mu po swej woli dają, i we wszystkiem mu dogadzają, cokolwiek jedno sie zabaży. Niechaj oni co chcą mówią, ale sie przedsię na to niechaj pilnie oglądają, 22że ciało i krew Królestwa Bożego nie osiągną. Nie żeby ciała ludzkie nie miały bydź ucześnikami wiecznego błogosławieństwa, gdyż wszyscy w tym, a nie w inszym ciele powstaniemy, i dziedzictwo niebieskie (jeśli je zasłużemy) i z duszą i z ciałem wiecznie osiągniemy. Ale to ma sie rozumieć iż ta cielesność, i to zbytnie krwie zbytkami rozmnożenie, są przeszkodą do osiągnienia Królestwa Bożego. Poniewasz tedy ma dosyć tego złego Kwasu ciało samo z siebie, które sie zawsze sprzeciwia Duchowi – a na cóż go jeszcze przyczyniacie swojemi zbytkami, częstym pijaństwem, i ustawicznym obżarstwem? Na które z wielką obrzydliwością patrząc Prorok Boży mówi: WSZYSTKIE stoły ich pełne są wymiotów, tak iż nie masz na nich miejsca próżnego. A więc od tego nie ma kisnąć pożądliwość ciała. 23Jeśli oni święci Pustelnicy nie kładli nic w tę dzieżę swoję, jedno sczere plewy, jedno ziółka, jedno korzonki, jedno chwasty, a przedsię ten złośliwy Kwas tak był potężny, że sie i to czasem zakwasiło i ruszyło i burzyło. Cóż ty coś nasypał mąki Egiptskiej, i roskoszy tego obłudnego świata, czego masz czekać? 24Święty Franciszek dzieżę swoję zimnemi wodami i nazimniejszym śniegiem rozczyniając, zaledwie przedsię uskromił tego Kwasu poruszenie, a ty czego masz czekać, który nalewasz gorącej Akwawity, i wódek rozpalających, który nalewasz wina rozmaitego, w którym jest wszeteczeństwo i przydajesz do tego korzenia tak wiele, że prawie sam ogień jesz, i sam płomień pijesz. A więc to nie będzie kisnąć? 25Święty Benedykt parzącemi pokrzywami, i ostrym cierniem zaledwie wychędożył od kwasu tę plugawą dzieżę. 26Święty Dominik trzykroć na dzień, krwią własną discyplinami dobytą wymywał dzieżę swoję, toż ją wypróżnił od tego złośliwego kwasu. A czemuż sie ty próżno i nadaremno spodziewasz, abyś swoję dzieżę miał wychędożyć biesiadami i bankietami, które ten kwas jescze więcej pomnażają, i sam dzieże gwałtem wielkim rozdzierają? gdyż ich więcej poginęło od obżarstwa niżli od miecza. Wiedzciesz tedy bracie, iż nie jesteśmy dłużnikami ciała, abyśmy według ciała żyć mieli – abowiem jeśli według ciała żyć będziecie, pomrzecie. Ale jeśli uczynki ciała duchem umartwiać będziecie, żywemi zostaniecie. 27A ten ci to jest kwas złośliwy, na który nie mogą patrzać obadwa Cherubinowie, ponieważ i stare prawo palczem Bożym napisane, miało swoje Nazarejczyki, miało swoje Rehabity, którzy barzo skromnie i wstrzemięźliwie żyli. I w nowym zakonie Pan wszystkich Cherubinów, mówił, i kazał swemu Cherubinowi to napisać w Ewangeliej wiecznej, PILNUJCIE TEGO ABY SERCA WASZE NIE BYŁY OBCIĄŻONE OBŻARSTWEM i pijaństwem, i frasunkami tego świata. 28Jest jeszcze i drugi Kwas w tej wielkiej i ogromnej dzieży, tego mizernego i obłudnego świata, który Jan święty zowie pożądliwością oczu, który jeśli kto przypuści do dzieże serca i umysłu swego, o jako kisnąć i nadymać się musi. Abowiem cóż stworzono jest niecnotliwszego nad oko,29 rad by wiedział Mędrzec Żydowski? A któż mu na to odpowie? Sama przedwieczna Mądrość JEZUS CHRYSTUS który tak mówi:30 JEŚLI OKO TWOJE BĘDZIE ZŁE, WSZYstko ciało twoje będzie ciemne. Puściła sie Jewa za niecnotą oka, ujrzawszy zakazane jabłuszko, iż było piękne, i do smaku podobne.31 Patrzże jako zakwasiła sama siebie, i wszystkę naturę ludzką, rozmaitemi wrzodami, krostami, chorobami, boleściami. Patrz jako zakwasiła rozum nieumiejętnością, wolą nieposłuszeństwem, pamięć zapomnieniem, i wszystkie Affekty wnętrzne oczewistym zprzeciwieniem. Puściła sie Pani gospodyni Józefowa,32 w Egiptcie za niecnotą oka wszetecznego, i nabroiła barzo wiele złego, włożywszy okrutną potwarz na Młodzieniaszka niewinnego, instygując mu na garło u Męża swojego. Puścił sie Amon za niecnotą oka, przypatrując sie piękności Tamary,33 cóż sie z nim zstało i gdzie go złośliwe oko zawiodło? zawiodło go w zaślepienie grzechowe, iż zapomniał bojaźni Bożej i wstydu ludzkiego, za czym zaszedł w cień okrutnej śmierci doczesnej, a na ostatek wpadł w przepaść ciemności Piekielnych, w których z drugiemi czyni ono płaczliwe narzekanie. OKO MOJE ROZBÓJ I ŁUPIESTWO UCZYNIŁO NAD duszą moją. Nie bez przyczyny Król ŻYdowski woła do Pana Boga – ODWRÓĆ PANIE oczy moje, aby nie patrzyły na próżności.34 Tęć nieprzespieczność oczu, widząc Mistrz zbawienia naszego Jezus Chrystus, iż przez oczy nasze wchodzi śmierć do przybytków naszych, taką przestrogę daje mówiąc:35 Jeśliby cię gorszyło oko twoje wyłup je; i odrzuć od siebie – abowiem lepiej tobie o jednym oku wniść do Królestwa niebieskiego, niżeli mając obie oczy bydź wrzuczony do ognia wiecznego. Cóż mi na to odpowiecie wy, których oczy latają po Granicach świata? którzy radzi byście to wszystko mieli co jedno ujrzą oczy wasze? ujrzy kto u kogo nową materią albo nowy krój na szacie, ali tak zaraz około tego biega, aby mógł takiejże dostać albo piękniejszej, i aby mu tak urobiono albo jeszcze grzeczniej, na co jeśli mu wątku nie stanie, ali on bieży do Żydów, bieży do Lichwiarzów, bieży do zastawników, aby jedno dostać pieniędzy i dopiąć swego zamysłu, a nie dać się celować inszym, dałby to Pan Bóg abyśmy wszyscy oczy nasze obrócili na one starożytne cnoty, któremi przodkowie naszy jako nakosztowniejszemi szatami byli ozdobieni, przed Panem nad Pany, i Królem nad Królmi.
   
36Jestże jeszcze i trzeci Kwas onego złośnika, który w ustawicznym Kwasie Piekielnym mieszka, i którego złośliwe serce raz przeciwko Panu Bogu zakwaszone, nigdy sie uspokoić nie może. A ten jest pycha żywota – o której dawno powiedziano,37 iż jest początkiem wszelkiego grzechu. Abowiem za pychą wszystkie grzechy wchodzą do serca ludzkiego, tak iż gdy ją kto przypuści do serca swojego, i przyjmie ten przeklęty Kwas Szatana pysznego, już ten musi kisnąć i wzdymać sie we wszelakich złościach. Ten ci Kwas pychy beżecznej, ruszył serce Kaimowe, do nienawiści i okrucieństwa przeciwko bratu swemu, którego Ofiary widział bydź Bogu przyjemniejsze nad swoje, za czym tak barzo kisnęło, i tak sie wzgórę wzdymało złośliwe serce jego, że mu i samego Pana Boga strofowanie, którym go chciał uspokoić nie pomogło, bo przedsię nie chciał sie uspokoić, aż dosyć uczynił zamysłowi swemu, przeciwko rodzonemu swemu, którego okrutnie zabił i zamordował. 
   Ten ci kwas pychy żywota namnożył siła złego, w sercu pierwszego Króla Żydowskiego Saula,
38 który zamysły i upodobania swoje przekładając, nad roskazanie Boskie, dopuścił sie jawnego nieposłuszeństwa,39 i wielu inszych grzechów, które tak kisnęły w sercu jego, że sie żadnym sposobem nie mógł uspokoić, ale ruszony wielką nienawiścią przeciwko Dawidowi, biegał po górach i skałach, biegał po lasach i Puszczach, szukając na śmierć niewinnego, który mu wiele dobrego czynił, i od niego Szatana odpędzał. A przedsię on tak barzo kisnął, i tak sie barzo wzdymało serce jego, iż kazał jednego dnia pomordować Kapłanów Pańskich, ośmdziesiąt i pięć Mężów przybranych w Efod lniany, do tego jeszcze wszystko miasto ich kazał wybić mieczem,40 męże i niewiasty, i wszystkie dziatki rzy piersiach będące, i wszystkie Woły, i Osły, i Owce wygubił mieczem. A tego złego Kwasu, i gwałtownego kiśnienia nie mogąc już więcej wytrwać, na koniec i sama sie zła dzieża spukała. Abowiem potym po przegranej bitwie, samego siebie zabił i zamordował. Pojrzyże jeszcze w one przeklęte dzieże przeklętego serca Absolonowego,41 a przypatrzcie sie tej przeklętej pysze żywota, która go ruszyła do osiągnienia Królestwa ojcowskiego, i bezbożnego prześladowania jego, patrzcie pilno jako sie miecze przyłudzając do siebie lud Izraelski łagodnemi słowy, patrzcie jako sie zbiera na Wojska, i wozy, na pieszych i konnych, przeciwko Ojcu swojemu, pojrzycie co czyni pod namiotem, z porady złośliwego poradnika Achitofela, patrzcie jako podnosi chorągiew na stoczenie bitwy, z ludem Ojca swojego, patrzcie jako się miecze od tego Kwasu, i jako wysoko podskakuje, oto aż na gałąź Dębową wrzucił go ten Kwas Diabelski, i rozsadził na troje złośliwą dzieżę jego, gdy trzema włóczniami rospróte było przeklęde serce jego. Nie leńże sie jeszcze pojrzeć w dzieżę Achaba Króla Żydowskiego,42 i przypatrzyć sie co w niem broi ten złośliwy kwas Diabelski, który mniemając, że sie mu wszystko godzi jako Królowi, porwał sie z chęcią swoją, na winnicę Nabotowę, której iż mu nie chciał ustąpić, patrzże jako sie miecze, oto upadł na łoże – oto jęczy i stęka – oto nie chce jeść ani pić – oto sie nie może uspokoić, aż wylał krew niewinną, aż osiągnął winnicę pożądaną. Takim kwasem kisnął nadęty Antioch,43 który trzymał o sobie, iż burzliwościom Morskim miał roskazować, i nawiętsze góry na salach poważyć. Ale jako dzieżę jego ten złośliwy Kwas rozsadził – wiecie, i powinniście to pamiętać na przestrogę swoję. A te wszystkie kwasy, iż sie nie podobają tym obiema Cherubinom, i samemu Panu na ich skrzydłach siedzącemu, znać to z powieści Króla i Proroka mówiącego:44 WYSOKI PAN, A NA POKORNE RAD PATRZY – a wysokie rzeczy z daleka okiem przenosi, jako sam sie z tym oświadcza przez Proroka, mówiąc do pysznych Żydów którzy sie chełpili, z wielkiego i kosztownego Kościoła swojego. A CÓŻ TO ZA DOM KTÓRYŚCIE MI ZBUDOWALI, albo co to za miejsce odpoczynku mego? Aza nie wiecie, iż Niebo jest Stolicą moją, a ziemia podnóżkiem nóg moich? Widzisz tedy iż DUCH MÓJ NARADNIEJ ODPOCZYWA nad pokornym i cichym, i który drży na przykazanie moje. Ale i w nowym Zakonie aczkolwiek na wielu miejscach zganiona jest beżecna pycha, i schwalona jest Pokora Święta. Ale przedsię nawiętsze ma zalecenie, w słowach i przykładzie Przedwiecznego Syna Bożego, który będąc w postaci Bożej, wynisczył samego siebie, przyjąwszy postać służebnicą, w którym sie uniżył aż do śmierci, a śmierci Krzyżowej. 
   
45Co jeśli już pragniesz słyszeć które są kwasy, w których sie obadwa Cherubinowie kochają, i obadwa na nie wesołemi twarzami radzi patrzą, i oba sie ich zgodnemi piórami dotykają. Wiedzże iż Cherubin Starozakonny, tak mówi w słowie Pana Zastępów, na skrzydłach swoich siedzącego: BĘDZIESZ OFIAROWAŁ CHLEBY KWASONE pospołu z Ofiarą, przy której dzięki oddawać będziesz. I znowu Pięćdziesiątego dnia będziecie ofiarować ofiarę Panu, ze wszytkich przybytków waszych, dwa bochny chleba z mąki kwasonej, za pierwociny Panu. A Cherubin nowego Zakonu, albo raczej Pan wszystkich Cherubinów, oto Królestwo Niebieskie własnemi usty swojemi przyrównywa do kwasu, mówiąc: PODOBNE JEST KRÓLESTWO NIEBIESKIE KWASOWI. 46A ten nic inszego nie znaczy, jedno utrapienie ciała, i naśladowanie umartwienia Chrystusowego, które jest barzo kwaśne ciału temu skazitelnemu, i do wszystkiego złego skłonnemu. Ale jest pożyteczne duszy, która jest do wiecznego błogosławieństwa nagotowana. Marscząc sie wprawdzie na ten kwas piesczone gęby miłośników tego świata. Ale miłośnicy Boży, z wielkiem smakiem, i z wielką chęcią go używają. Tegoć kwasu z chęcią używali ono troje dziatek, które na jarzynach przestając, byli tłustszemi w Cnotach i zasługach, ale też i ciała ich piękniejsze i wdzięczniejsze w oczach ludzkich byli, nad pieszczochy Królewskie. Tym kwasem sie chowali Rechabitowie. Tym kwasem sie chowali Machabejczykowie. Tym kwasem sie wychował Jan Święty na pusczy. Ale iż ten kwas nie był jeszcze w takiej pospolitości jako teraz, tym sie to działo, iż Pan Bóg folgował onym barzo niedoskonałym ludziom, których chociaż mlekiem i miodem i nasłodszą Manną karmił, przedsię ich nie mógł do siebie przywabić. Ale iż teraz za łaską Zbawiciela i darami Ducha świętego, do wielkiej doskonałości przyszedł Kościół Boży, już nie tylko Męże ale i Niewiasty i dziatki, barzo z wielką chęcią tego Kwasu pragną, i z wielkim go smakiem używają, 47jako mamy w przykładzie Mikołaja świętego, który we Śrzodę i w Piątek, raz tylko pożywał Piersi macierzyńskich. A cóż mniemasz o dorosłych? 48O jako z wielkim smakiem używał tego Kwasu Jędrzej święty, który z daleka Krzyż sobie nagotowany pozdrawiał, piękniej niżli gdyby Królowi Majestat nagotowano, na którym by go Koronować miano. 49O jako smaczno pożywał tego kwasu Wawrzyniec Święty, który do okrutnika mówił: Niesczęsny człowiecze tychem ja przysmaków zawsze pożądał. 50Takiego Kwasu pragnął on wielki uczeń Jana Świętego, trzeci Biskup Stolice Antiocheńskiej Ignacy święty, który we wszystkiej chęci serdecznej pragnąc wszelakich mąk, tak mówił: Ogień, krzyże, Bestie, rozsiekania czwiertowania, kości łamania, członków ucinania, skruszenie ciała wszystkiego, i wszystkie męki złością Diabelską wymyślone, niechaj przyjdą na mnie, bym tylko mógł dostać Chrystusa. A co po Królestwie wszystkiego świata, lepsza mi jest śmierć w Chrystusie. Tego mi trzeba, który za mię umarł. 51Takiego kwasu pragnął zacny Patriarcha zakonu naszego Dominik Święty, któremu gdy Heretycy powiedali, że nań były zasadzki śmierci nagotowane, on im odpowiedział: Gdybym był napadł na ręce wasze, o to bym was był jako napilniej prosił, abyście mię gwałtownymi ranami nie zabijali, ale abyście mi ręce i nogi obciąwszy, i oczy wyłupiwszy, dozwolili tego! abym sie mógł jako nadłużej nawalać we krwi mojej; dla miłości tego, który dla mnie nie żałował wylać nadrozszej krwie swojej. 
   
52Takiego kwasu pragnęła Święta Katarzyna Seneńska, która z rąk Oblubieńca Niebieskiego, złotą i czerniową Koronę sobie podającego – wolała obrać sobie cierniową, w której by tu na świecie mogła bydź uczestniczką umartwienia Chrystusowego. Ale i inszych barzo wiele Panienek Świętych było, które pogardziwszy temi obłudnemi łakotkami, i pociechami świata, do tego sie kwasu cisnęli, w którym Król Nieba i Ziemie zamknął Królestwo Niebieskie. Ale i teraz barzo wiele jest ludzi na świecie, którzy tam sie jako napilniej cisną, kędy jest jako nawięcej tego kwasu. A małoż jest Zakonników i Panien zakonnych? A małoż jest którzy świat opuścili i odbieżeli, wszystkich pochlebstw i łakotek jego? Którzy pociechami i roskoszami ciała swego wzgardziwszy, jęli sie umartwienia Chrystusowego? Którzy w czystości i wstrzemieżliwości, w postach i czujnościach, we włosiennicach i dyscyplinach, dogryżają sie Królestwa Niebieskiego, którzy jąwszy sie dobrowolnego ubóstwa, i powolnego posłuszeństwa, nie chcą kosztować krótkiej słodkości bogactw świeckich, i swej woli Szatańskiej, chowając sie na onę nasłodszą słodkość Królestwa Niebieskiego, która tu w gorzkości i kwasie teraz jest zamkniona, ale potym sczerą patoką opływać będzie, gdy sie objawi to, czego tu nie może oko widzieć, ucho słyszeć, i serce ogarnąć. A skądże im ta wielka ochota była, i jest do tego kwasu? Iż wiedzieli i wiedzą, że nie są godne męki tego świata, do przyszłej chwały, iż wiedzieli i wiedzą, że to maluchne utrapienie, czyni wiecznej Chwały osiągnienie. Nie bójciesz sie i wy tego Kwasu, na który chociaż sie wam przyjdzie teraz trochę zmarsczyć i zedrgnąć, ale iż wewnątrz jest Królestwo niebieskie, i niewysłowione pociechy i nieskończone radości, chwytajcie sie go ochotnie, prosząc dziedzica niebieskiego, aby po tym doczesnym utrapieniu użyczyć raczył, onej zakrytej słodkości, którą nagotował tym którzy sie go boją. Której mnie i wam daj skosztować i wiecznie używać, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy przenaświętszej wiecznie Królujący, rzeczmy wszyscy nabożnym sercem, AMEN.


Przypisy: 
KAZANIE CZWARTE. 
2  Mt 13. 
3  Wj 25. 
4  W książce pomyłka: „miedy”. Przyp. JS. 
5  Dwa Cherubinowie znaczyli dwa Testamenty. 
6  Zgodni są wszyscy tłumacze pisma świętego. 
7  Pierwszy Cherubin znaczy stary Zakon. 
8  Kpł 2. 
9  Nieodmienne są słowa Boże. 
10  Mt 5. 
11  Raz mówi Pan Bóg. 
12  W książce błąd: „mowi Pnn Bog”. Przyp. JS. 
13  Różność jest miedzy Kwasami nie miedzy Cherubinami. 
14  Złych Kwasów opisanie. 
15  Pożądliwość ciała. 
16  Rz 7. [W książce pomyłka: „Rom: 1.” Przyp. JS.] 
17  Rdz. 
18  Rdz. 
19  Mt 10. 
20  Natura nasza przez Chrystusa naprawiona ma być od grzechów wstrzemięźliwsza. 
21  Ga 5. 
22  Ciało i krew Królestwa Bożego nie osiągnie. 
23  Przykład Pustelników. 
24  Przykład ś. Franciszka. 
25  Przykład świętego Benedykta. 
26  Przykład ś. Dominika. 
27  Na kwas pożądliwości ciała nie mogą patrzyć Cherubinowie. 
28  Drugi kwas zły pożądliwość oczu. 
29  Syr 31. 
30  Mt 6. 
31  Rdz 3. 
32  Rdz 39. 
33  2 Sm 13. 
34  Ps 119(118). 
35  Mt 5. 
36  Trzeci kwas Pychy Żywota. 
37  Syr 10. 
38  1 Sm. 
39  1 Sm 15. 
40  1 Sm 22. 
41  2 Sm 15. 
42  1 Krl 21. 
43  1 Mch, 2 Mch. [W książce podane tylko „Mach:”. Przyp. JS.] 
44  Ps 138(137). 
45  Który Kwas podoba sie Cherubinom. 
46  Kwas dobry utrapienie ciała i naśladowanie umartwienia. 
47  Przykład Mikołaja świętego. 
48  Przykład Jędrzeja. 
49  Przykład Wawrzyńca świętego. 
50  Przykład świętego Ignacego. 
51  Pragnął Kwasu Dominik Ś. 
52  Pragnęła Kwasu Ś. Katarzyna Seneńska.

Źródło:
Gabriel Leopolita, Przysmaki dvchowne, gorczyca y kwas, Przedmieście Jaworskie 1619.
Transkrypcja typu „B”: Jakub Szukalski


+

poniedziałek, 21 kwietnia 2025

(6) Przysmaki duchowne: Ziarno gorczycne (Kazanie 3)

ZIARNO GORCZYCNE,
ma bydź wszystkiem przyjemne.
1
 
   Aczkolwiek z familiej podłej, i wzgardzonego urzędu Pasterskiego, powołał Pan Bóg, na zacne i wielmożne Królestwo Żydowskie Dawida sługę swego, jednak on nie łakomiąc sie na roskoszy Królewskie, których miał dostatek w jedzeniu i w piciu, i wszelakiem w czasie, nawięcej sobie smakował przysmaki Królestwa Niebieskiego, mówiąc:2 A cóż mi jest na niebie, albo czegom od ciebie pragnął na ziemi, tyś jest Bóg serca mego, i cząstka moja na wieki, i nie będę nasycony, aż sie ukaże chwała twoja Panie. Tego przykładu trzeba by nam wszystkiem pilno naśladować, i nie tylko słowy, ale i samą rzeczą trzeba by nam to po sobie pokazować, że nad wszystkie łakotki wszystkiego świata, najbardziej nam smakuje Królestwo Niebieskie, które aczkolwiek jest w niesmacznych rzeczach nam od Króla Niebieskiego podane, przedsię nie trzeba sie nam na to marsczyć, ani wzdrygać. Abowiem nie tylko ta maluchna gorzgość gorczycna, i przykrość kwasu, ale i wszystkie dolegliwości, i utrapienia wszystkiego świata; nie są zarówno godne Królestwa Niebieskiego. Z ochotą tedy jako największą przymknimy sie do tego maluchnego Ziarneczka gorczycznego, i do tej trochy kwasu, tak pilno ich kosztując, żebyśmy sie w nich smaku Królestwa Niebieskiego dogryść mogli, za pomocą tegoż Pana i Zbawiciela naszego, do którego o łaskę i ratunek, nabożnie westchniejmy.

Zacny Apostoł Paweł święty, Niebieskich roskoszy w zachwyceniu swoim skosztowawszy, z wielkiem żalem serdecznym, i rzewliwem płaczem, patrzył na wszystkie roskośniki tego świata, którzy sobie Brzuch za Boga wzięli, aby mu we wszystkiem dogadzali, których odwodząc od tego sprośnego i smrodliwego bałwochwalstwa, woła na nich, mówiąc: Pokarm brzuchowi, a brzuch pokarmom, ale i brzuch i pokarmy zepsuje Pan Bóg.
   Jakieby zaś były pociechy i roskoszy Niebieskie, i sami Prorocy Pańscy, nie mogąc tego wysłowić, tak powiedzieli:3 Oko nie widziało, ucho nie słyszało, serce ogarnąć nie może, co Bóg nagotował, tym którzy się go boją. A tamtych najroskoszniejszych potraw, ożywa sie bydź najdoskonalszym kuchmistrzem sam Zbawiciel nasz Jezus Chrystus, tak mówiąc do Zwolenników swoich: JA WAM gotuję, jako mi nagotował ociec4 mój Królestwo, abyście jedli i pili za stołem moim w Królestwie moim.5 Cóż mniemacie Chrze. M. jak wielką obfitość słodkości niebieskiej, którą Bóg zakrył, tym którzy się go boją? Co jeśliby cię teskno było z tej miary, że to rzeczy dalekie, a ty byś rad tego skosztował na tej głodnej pusczy pielgrzymowania doczesnego. Otóż niechaj od ciebie odejdzie ta tesknica. Ponieważ sam Król Niebieski toż królestwo niebieskie, podaje do ust twoich w takich podobieństwach, których barzo łacno dostać możesz, w których go ciasne garło twoje przełknąć może, to jest w małuchnym Ziarku gorczycznym, w trosze kwasu, na które nie godzi sie marsczyć, gdyż sam Pan Chrystus który jest słodkością niebieską, tę gorczycę i ten kwas, osłodził i ocukrował nam samym Królestwem niebieskim mówiąc: PODOBNE jest Królestwo niebieskie Ziarnu gorczycznemu. Podobne jest Królestwo niebieskie kwasowi.6 Nad które potrawy po wszystkim świecie nie mogą być znalezione, żadne potrawy smaczniejsze. Abowiem w czymkolwiek jest namniejsza kropla słodkości niebieskiej, już ta rzecz musi bydź tak słodka, tak smaczna, tak roskoszna, iż komu by kolwiek dostało sie jej skosztować według przemożenia jego, zaraz by musiał odbieżeć napocieśniejszych pociech tego obłudnego świata. 7Barzo mało skosztowali byli tych potraw niebieskich, troje dziatek w Babilonie,8 i zaraz tak potężnie zbrzydzili sobie wszystkie nasmaczniejsze półmiski stołu Królewskiego, że ich nie chcieli, nie tylko jeść, ale ani kosztować, a przedsię byli gładszemi i tłustszemi przestając na swoich jarzynkach, i na wodzie, aniżeli insze Królewskie pacholęta, które były tuczone potrawami stołu Królewskiego, i winem z własnej piwnice jego.
   9Dosyć znacznie zalecają nam smak tych potraw Niebieskich, oni wstrzemieźliwi Rehabitowie, których Hieremiasz Prorok z roskazania Bożego,10 wwiódszy do domu Pańskiego, namawiał aby pili wino – a przedsię go pić nie chcieli, strzegąc przykazania ojca swego, który im był zalecił i przykazał tę wstrzemieźliwość od wina. Co sie tak barzo podobało Panu Bogu, iż przez tegoż Proroka upewnił one Męże, iż nie miał z pośrzodku ich nigdy ustać mąż stojący przed oblicznością Bożą. 11Takać też była ona zacna Męczenniczka Chrystusowa Cecylia święta, która skoro jedno skosztowała trochę tej słodkości niebieskiej, zaraz wszystkie przysmaki na wesele nagotowane odepchnęła od gęby swojej, kontentując sie samą słodkością potraw niebieskich, których słowo też podała oblubieńcowi swojemu Walerianowi, według świata zacnemu i bogatemu Paganinowi, zaraz oboje wszystkich lubości cielesnych odbieżeli, i zaraz nie tylko wszystkiemi pociechami pogardzili, ale i samym zdrowiem docześnym, aby jedno w tym Ziarnku gorczycnym, i w tym docześnym kwasie, mogli sie dogryść Królestwa niebieskiego. Którego wielki zadatek wzięli, jeszcze w tym skazitelnym ciele, w onych ślicznych Różanych i Liliowych wieńcach, które im Anioł Pański włożył na głowy ich, których niewysłowiona wonność gdy zaleciała Tyburcjusa brata Walerianowego, zaraz i ten wszystkie roskoszy świata porzuciwszy, tak sie ochotnie chwycił tego Ziarnka gorczycnego i tego kwasu, że chociaż go rozzuć okrutnik, i drogę do nieba kazał mu zasypać zarzystem wąglem, przesię on i po węglu szedł, bosymi nogami tak ochotnie, jako po Różanych Kwiatach. 12Trzy tylko jabłka i trzy Róże Rajskie posłał Święta Dorota zacnemu Pisarzowi Fabrycjusowemu, Teofilowi i z ogrodu oblubieńca swojego, ali on zaraz i żony i dziatek, i majętności, i godności, i urzędów zapomniawszy, przez ostre żelaza, i okrutne męki pnie sie do Królestwa Niebieskiego. 13A o zacnej Panience Agnieszce świętej, co rozumieć je Chrześc. M? Zaprawdę dziwna to Panna, i wielkiego podziwienia godna, która w trzynastu leciech, tak sie darła do tego Ziarnka gorczycnego, i kwasu, iż jej nie mógł zbidź z drogi, ani starościć Rzymski, który sie jej w małżeństwo napierał, ani sam starosta Ociec jego łagodnemi namowami, i okrutnemi mękami. 14Ozwał sie bezbożny okrutnik Decjan, mówiąc do Świętego Wincentego, że miał wszystkę noc strawić na utrapieniu i mękach jego – ale on zaraz te słowa jego usłyszawszy, rzekł do niego: O niesczesny, aza ty nie wiesz, iżem ja tych potraw wszelką chęcią pożądał i czekał. Wiedzieli abowiem ci wszyscy i im podobni, iż podobne jest Królestwo Niebieskie Ziarnu gorczycznemu i kwasowi. Wiedzieli to od Apostoła Świętego, do Nieba zachwyconego, i słodkością Niebieską napełnionego – iż te maluchne i w oczemgnieniu przemijające utrapienia docześne, sprawują człowiekowi nieoszacowaną wagę Królestwa niebieskiego. I dlategoż ten zacny Apostoł i z drugiemi naśladowcami swojemi, tak sie cisnęli do tego Ziarnka gorczycznego, i do tego kwasu, iż kasawszy ręce swoje jednostajnym głosem wołali. 15A któż nas odłączy od miłości Bożej? utrapienie? czyli ucisk? czy głód? czy nagość? Oto w tych wszystkich rzeczach przewyciężamy, dla onego który nas umiłował, i jestem tego pewien, że ani śmierć, ani żywot, ani Aniołowie, ani przełożeństwa, ani siły, ani moczarstwa, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potężność, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne insze stworzenie, będzie nas mogło odłączyć od miłości Bożej, która jest w Jezusie Chrystusie Panie naszym. A cóż proszę wy na to mówicie, którzy sie na tę maluchną gorzkość Ziarneczka gorczycznego tak barzo marszczycie, którzy od tego kwasu tak barzo stronicie, którzy przykrego słowa nie chcecie znieść od Kaznodziejów i spowiedników waszych, gdy was strofują z grzechów i złości waszych? Maluchne to zaprawdę Ziarneczko gorczycne, by nawiętsze strofowanie Kaznodziejskie, względem onego strasznego strofowania, które Sędzia nasprawiedliwszy, pospołu ze wszystkim stworzeniem, na pomstę nieprzyjaciół swych uzbrojonym, będzie czynił przy ostatnim Sądzie swoim. Maluchna to troszeczka kwasu, którą podają Spowiednicy w zadawaniu pokuty, względem onego strasznego kwasu, którego zażywają, i na wieki zażywać będą wszyscy ludzie potępieni, a przedsię nigdy sie w nim nie dogryżą Królestwa niebieskiego, jako to sam Pogański Poeta przyznawa mówiąc o nich. Quam velent aetere in alto, Nunc & pauperiem & duros perferre labores.16 O jakoby radzi teraz na świat wyleźli, i radziby na nim znosili i ubóstwo i wszelakie prace. Zaprawdę aż nazbyt pieszczonemi jesteśmy, którzy dla niewysłowionej słodkości Królestwa niebieskiego, nie chcemy zgryść i przełknąć tak małych gorzkości i przykrości. Ale co mówię pieszczonemi, czemu nie raczej mam mówić bezrozumnemi i zapamiętałymi? 17którzy więtsze przykrości znosimy, zarabiając sobie na gniew Boży i na wieczne potępienie, a niżli na łaskę jego i Błogosławieństwo nieskończone. Powiedziano komuś że cię przeciwnik twój wspominał niedobrze, przed wielką kupą uczciwych ludzi. Ali on zaraz jako warem oblany i pryskiem posypany, albo raczej jako opętany porwał sie do Kartelusów, do odpowiedzi do wyzywania na pojedynek, do zbierania Żołnierzów i najmowania hajduków, aby sie mógł zemścić jednego słowa tak wielkim kosztem, i tak wielką utratą majętności swojej. A na cóż? Na to aby zastąpił, najechał, na to aby zelżył, na to aby zabił, na to aby zniszczył bliźniego swego, na co ma oczewiste Piekło dawno zapisane, jawnym Dekretem Sędziego nasprawiedliwszego, tak do wszystkich mówiącego. POWIEDZIANO STARYM nie będziesz zabijał. A kto by zabił będzie winien Sądu, ale ja wam powiadam że kto sie gniewa na brata będzie winien Sądu, a kto mu rzecze uszczypliwe słowo, będzie winien Kryminału Sejmowego, a kto mu rzecze głupcze, będzie winien ognia Piekielnego. A czegoż sie ty spodziewasz który zastąpisz, który najedziesz? który ranisz? który zabijesz? nie możesz sie spodziewać czego inszego, jedno onej nanieszczęśliwszej cząstki, z przeklętym desperatem Kaimem,18 który nie dbając na upominanie Boże, wywiódł w pole brata, i powstawszy przeciwko niemu zabił go okrutnie. Abowiem i ty nie kogo inszego zabijasz jedno własnego brata swego, który pospołu z tobą mówił: Ojcze nasz któryś jest w niebie, zabiłeś tego brata, którego sam przedwieczny Syn Boży nazwał bratem swoim mówiąc: KTO CZYNI wolą Ojca mojego który w niebie jest, ten jest bratem i siostrą i matką moją. A więc na tak straszne potępienie zarabiasz, tak wielkim kosztem, i tak wielką przewagą zdrowia swego? A na dostąpienie Królestwa niebieskiego – coś kiedy ważył temu podobnego? Iżaliś podał sztukę chleba głodnemu? albo kubek wody pragnącemu? Iżaliś dał koszulę albo siermięgę nagiemu, alboś sie przyłożył na wykupno pojmanemu? A te wszystkie rzeczy względem tamtych kosztów i utrat twoich, zaledwie mogą bydź przyrównane Ziarnu gorczycznemu. A przedsię ochotniejszym jesteś, gryść i żwać młyński kamień uporu swego,19 w wiezioro Piekielne siarką i smołą pałające pogrążającego, woliż gryść i żwać Cętnar ołowu, na którym siedzi nieprawość do Piekła wpychająca, a niżli gryść i żwać to maluchne Ziarneczko, w którym tak pewne jest Królestwo niebieskie, jakobyś go własnemi oczyma swojemi widział, bo sama istotna prawda każdego z nas w tym upewniła, mówiąc:20 ŁAKNĄŁEM nakarmiliście mię, pragnąłem napoiliście mię, byłem nagim przyodzialiście mię. Pódżciesz Błogosławieni Ojca mego, otrzymacie Królestwo które wam jest zgotowane od początku świata. A zaprawdę powiadam wam, że coście dla namniejszego z tych uczynili, dla mnieście uczynili.
   Więc jeszcze powiedziano komuś, że jadą goście do W. M. Ali on zaraz: A cóż za goście? Oni dobrzy Kompanowie, z któremi W. M. zwykł zażywać dobrej myśli i uciesznej krotofile? Dziękujęści za tę miłą nowinę, i proszę cię abyś zwoławszy wszystkiej czeladzi, zakrzątnęliście sie około tego, jakoby dla nich nagotować złożenie, i wszelki dostatek jedzenia, i picia, tak dla nich samych jako i dla czeladzi i koni ich, i proszę abyście ich tak przypilnowali ażby miał każdy za swe. Ali skoro sie ich Mość ukażą, bieży przeciwko nim Pan gospodarz ze wszystkim Dworem swoim, wita z niskim ukłonem, dziękuje za tak wielką łaskę że go nie minęli, prosi aby sie jako narychlej rozgościli i do gotowych pokojów złożyli. A tymczasem sam biega po kuchniach, aby warzono, pieczono, nalewano, przynukano, Muzykę dobrej myśli przydawano, i wszystkich od namniejszego aż do nawiętszego ukontentowano. Co iżali może bydź bez wielkiego kosztu i nakładu? Żadnym sposobem, bo niemało pieniędzy trzeba na piwo, miody, wina, Małmazje, siła pieniędzy trzeba na wódki rozmaite i konfekty kosztowne, siła trzeba pieniędzy na Pieprze, Szafrany, Cynamony, Gwożdziki, i rozmaite przysmaki. A mięso Kury, Gęsi, Zwierzyny, i rozmaite jarzyny, iżali mogą przyść bez kosztu?21 A w tych tak wielkich biesiadach, i tych tak barzo nakładnych bankieciech, czegoż sie dojadają i dopijają roskośnicy tego świata? Nie czego inszego jedno onego wiecznego głodu i nieskończonego Pragnienia, które cierpi on nieszczęsny bogacz hojnie używający, i strojnie chodzący, który przez kilkanaście set lat, prosi o kropkę wody, na ochłodzenie spalonego języka swego, a nie może jej uprosić i nie uprosi na wieki nieskończone, ale zawsze brzmi nad nim głos Abrahama Patriarchy mówiącego: Pamiętaj synu żeś nabrał wiele dóbr za żywota twego, jużesz też teraz przez nich wytrwaj. Ale i on naświętszy potomek Abrahamów Jezus Chrystus w którym są błogosławione wszystkie narody wszystkiego świata. Upewnia wszytkich bankietników, iż te ich wielkie utraty nie wezmą od Boga zapłaty, gdy mówi:22 GDY SPRAWUJESZ obiad albo wieczerzą, nie wzywajże przyjaciół twoich, ani braci twojej, ani powinowatych, ani sąsiad, ani bogatych, bo mogą cię zaś do siebie zaprosić, i odczęstować, i stanieć to za oddanie. Ale gdy sprawujesz gody, wzówże ubogich, ułomnych, chromych i ślepych, a błogosławiony będziesz, abowiem nie mają czym oddać tobie – ale będzieć to odpłacono czasu Zmartwychwstania sprawiedliwych. A tu już teraz kożdy z was porachuj przeszłe rozchody twoje, a znajdziesz to nieomylnie, iżeś więcej wydał na pozyskanie piekła zbytkami, którycheś i sam używał, i drugich do pijaństwa i obżarstwa przymuszał, a na zarobek Zbawienia wiecznego, i dostąpienia Królestwa Niebieskiego, nie ważyłeś i jednego Ziarna gorczycnego, i trochy kwasu biednego. Więc to nie głupstwo? Więc to nie ślepota? Więc za to nie godzieneś tego, abyć gorczyce w nos natarto, i gębę kwasem nalano; nigdy tego nie znajdziesz we wszystkiem Piśmie Świętym, aby Królestwo Niebieskie miało bydź do łakotek tego obłudnego świata przyrównane. Przetoż nie czekajcie miodu, ani cukru, ani cynamonu. Bo aczkolwiek tego jest dosyć w śpiżarni Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, ale te rospustne i zbytkami napełnione czasy, samej gorczyce, i samego kwasu potrzebują.
   Już już minęły one sczęśliwe czasy, których widział Jan Święty,23 Anioły zastępów Pańskich, na wdzięcznych lutniach grające. Już minęły one sczęśliwe czasy, kiedy Doktorowie Kościoła Bożego i Kaznodzieje jego, wdzięcznie przygrawali pobożnym ludziom, wykładając im tajemnice Pisma Świętego, i ciesząc ich na ostrej drodze Zbawiennej, pociechami Królestwa Niebieskiego. 24Już teraz nastąpiły one straszliwe czasy, których ciż Aniołowie zastępów Pańskich, muszą ręce swoje skłonić, do onych kubków i czasz napełnionych gniewu i zapalczywości Bożej, ukazując iż już są nachylone, i już sie z nich poczęły znacznie wylewać plagi Boże. Wołał niekiedy Izajasz Prorok na Kaznodzieje, aby skowali miecze swoje na lemiesze, a włócznie swoje na sierpy. Abowiem widział w Duchu Prorockim, iż pierwszy naśladowcy Chrystusowi, mieli sie zstać ziemią dobrą, i do niezliczonych pożytków Cnót Świętych, bez wielkiej pracej sposobną; ale teraźniejszym czasom opłakanym, więcej służą one słowa drugiego Proroka na Kaznodzieje i Kapłany wołającego: Ogłasajcie miedzy narody, poświęcajcie wojnę, wzbudzcie Moczarze niechaj wystąpią, i przystąpią mężowie wojenni, skujcie pługi wasze na miecze, a motyki wasze na włócznie. A czemusz to? Abowiem już teraz ludzie wzięli przymierze z onym wynależcą grzechu, który podniósł rękę swoję przeciwko Bogu, i twardym karkiem swoim tak sie uzbroił przeciwko niemu, że wszystko ciało jego zstało sie jako tarcze lite,25 tak barzo łuską obtoczone, iż dech namniejszy przez nie dobydź sie nie może. Te są niesczęśliwe czasy, których ludzie nabarziej przystali do tego, który za źdźbło poczyta sobie młot, i który pośmiewa sie z tego, który nań ciska drzewem, przy tym sie teraz ludzie grześni opowiedzieli, który żelazo waży sobie jako plewy, a miedź jako zpróchniałe drzewo. 26Więc podobno wodzowie ludu Bożego, mają miecze swoje skować na lemiesze, a włócznie swoje, na motyki. I owszem iść muszą do onej napotężniejszej wieże Dawidowej,27 która zbudowana jest z basztami swojemi, a tysiąc tarcz wisi na niej, i wszelki dostatek rynsztunku wojennego, aby tam mogli sobie dostać i miecza i włócznie, którymi by w pomocy i sile Bożej wojowali jako namocniej, przeciwko tak upornym i zatwardziałym ludziom, którzy sie nie dadzą zwyciężyć, ani wdzięcznemu natchnieniu Ducha świętego, ani łagodnym prośbom Spowiedników, ani łaskawemu upominaniu Kaznodziejów, ani obfitym Dobrodziejstwom Bożym.28 Za czym i sam Pan Bóg musi sie podobno rzucić do onego nasrozszego miecza, którym niekiedy groził mówiąc:29 JEŚLI WYOSTRZE JAKO ŁYSKAWICĘ MIECZ MÓJ, i jeśli porwie Sąd ręka moja, oddam pomstę nieprzyjaciołom moim, i tym którzy mnie mają w nienawiści nagrodzę. Napoję strzały moje krwią, i miecz mój pozrze mięsa wiele. Musi już teraz podobno Pan Zastępów porwać sie do onego strasznego oręża, którym grożąc wszystkiem grzesznikom, on grzesznik pokutujący, woła:30 Jeśli sie nie nawrócicie dobędzie Pan miecza swojego, i oto już łuk swój napiął, i nagotował, i nałożył strzały pałające, i wszystkie naczynia śmierci. A iż sie już to dzieje sami na oko widzicie. Abowiem oto Ociec miłosierdzia zstał sie Bogiem pomsty, i Bóg wszelakich pociech namnożył na krainę naszę wielkich nieprześpieczności. Bo już złości nasze, przeszły głowy wasze, już sie wzbiły wzgórę, już przeniknęły obłoki, i już doszły uszu Pańskich, i dlategoż woła na nas mówiąc:31 OTO JA IDĘ DO CIEBIE, A WYRWĘ MIECZ MÓJ Z POSZEW JEGO, i zabiję w tobie sprawiedliwego i niepobożnego, i wynidzie miecz mój z poszew swoich na wszelkie ciało, od południa, aż do północy, aby wiedziało wszelkie ciało, że ja Pan wyrwałem miecz swój, z poszew swoich, miecz wyostrzony i wymieczowany, który niechaj idzie, chociaj na prawą chociaj na lewą stronę, gdziekolwiek jest chęć oblicza jego. A ja będę klęskał rękami, aż sie wypełni zagniewanie moje – mówi Pan: Aza sie nie to już poczęło przez tak częste najazdy Tatarskie, którzy tak wiele ludzi pozabijali, i tak wiele w niewolą swoję Pogańską pobrali, którzy jeszcze nie otarszy szabel swoich ze krwie Chrześciańskiej, znowu sie zbierają, znowu się zmaczniają, znowu sie do granic przymykają, i rozmaite pogróżki czynią. A więc wam mają Kaznodzieje pochlebować? Więc was mają uprześpieczać. Niechaj ci pochlebiają i uprześpieczają, którzy zapomnieli srogiej groźby Bożej, że dusza przeglądacza będzie za duszę zginionego, jeśli nie przestrzeże wczas nieostrożnego.32 Niechaj pochlebują i uprzespieczają, ci którzy z daleka i przez spary patrzą na ten srogi miecz Pański, ale my którzy tu mieszkamy, którzy blask jego widzimy, którzy sztych jego w sercach naszych przez rozmaite trwogi czujemy, nie możemy w trąbę Pańską inaczej trąbić, jedno na trwogę i na wielkie a prawie oczewiste nieprzespieczeństwo, którym jesteśmy obróczeni, którego jeśli sie nie boicie, to znać że jesteście zapamiętałymi i strętwiałymi. Wiedzciesz o tym, że nie w miedzie ani w cukrze, ani w rozmaitych przysmakach zamknione jest Królestwo Niebieskie, ale w Ziarnku gorczycznym które ma w sobie przykrość i ostrość. A z tąd sie domyślajcie, albo raczej pewnie to wiedzcie, iż przez wielkie utrapienia trzeba nam wniść do Królestwa niebieskiego.33 Z czym sie i sam przeklęty Diabeł ozwał,34 który jest wypchniony z Królestwa niebieskiego. Abowiem gdy go czasu jednego w opętanym człowieku będącego, spytał Kapłan jeśliby też pragnął bydź znowu w Królestwie niebieskim, tak odpowiedział. Bym miał ciało tak bolesne jakie są ciała wasze, i gdyby mi wystawiono słup od ziemie do Nieba nabity brzytwami, i naostrzszymi kosami, i mieczami, tedybym sie podjął tego chodzić po nim od wierzchu na dół, a z dołu na górę, aż do sądnego dnia, gdybym tylko mógł znowu przyść, do onych pierwszych roskoszy. O słowa straszne, o słowa okropne, i wszystkie wnętrzności przenikające. Więc my na miejsce Aniołów chcemy wniść po miękkiej łące, i przechodzić sie miedzy wonnemi kwiatkami – a zły Anioł podejmuje sie drzeć do Nieba po słupie nabitym kosami i mieczami? Więc Anioła tak ślicznego za jeden grzech z Nieba zepchniono, i jako piorun do wiecznego potępienia wtrącono. A ciebie robaka ziemskiego, tysiąc grzechów na sobie mającego, i Pokuty żadnej nie czyniącego, puscza na miejsce jego? Tam ten sie podjąć chce tak wielkiego i długiego utrapienia, a nie chcą go puścić. A tobie ciężko kilka Paciorków zmówić, i kilka dni pościć i uderzyć sie w piersi kilka razy, a przedsię tuszysz sobie bydź w niebie. Nie tak by trzeba chodzić około Nieba, i nie tak by sie starać o Królestwo Boże, o którym Syn Boży powiedział35KRÓLESTWO NIEBIESKIE GWAŁT CIERPI, A GWAŁTOWNICY DOSTAWAJĄ GO. Co jeśli słodkość dobrego mienia doczesnego, słodzi nam wszystkie prace, trudności, nieprzespieczności, i dla biednej kopy puszczacie sie na rzeki i Morze, drzecie sie przez góry i lasy. Jeśli słodkość zwycięstwa i łupów nieprzyjacielskich, słodzi Żołnierzom srogie rany i okrutne śmierci, i nieznośne ciężary Wojenne. Jeśli miłość dziatek słodzi niewiastom nacięższe boleści rodzenia, czemusz nam nie ma słodzić tak małego Ziarneczka gorczycznego, i tej trochy kwasu, obeczność tak zacnego i wielkiego Królestwa Niebieskiego? Słabo zaprawdę rozumiemy o Królestwie niebieskim, i o pociechach jego podobno lekce go sobie ważąc z wierzchownego pozoru jego, iż go widziemy zamknionego w tym maluchnem Ziarneczku gorczycznym, i w tym wzgardzonym kwasie. Ale to niesłuśnie czynimy, gdyż wiele jest rzeczy małych które są u ludzi w wielkiej cenie i w wielkim poszanowaniu. 36Dosyć niewielki Diamencik, a przedsię za tak mały jako grochowe ziarnko, musi zań dać więcej niżeli za cały wóz sklenic prostych, chociaż się też zda Diament jakoby śkła trochę. 37Kleopatra za jednę Perłę dała dwieście pięćdziesiąt tysięcy czerwonych złotych. A cóż to za Perła tak droga, tak śliczna, tak kosztowna, na którą tak wielką sumę ważono? Dosyć by to wielka gdyby sie równała Włoskiemu orzechowi. A chociajby więtsza, a cóż to za wielkość do tak wielkiej sumy? 38Ale i krzemyczek by namniejszy wziąwszy w ręce dojdziesz tego samym dotknieniem że jest zimny, a przedsię będąc i maluchnym i zimnym, ma w sobie tak wiele ognia, iż mógłby nim spalić nawiętsze miasto, i wypalić nagęstsze lasy. A jeszcze tak skrycie ten ogień w sobie chowa, że chociajby we śrzodku Morza chciał go trzymać, jako nadłużej gasąc w nim ogień, nigdy tego nie dokażesz, i z skrytych żył jego ognia żadną wodą nie wygasisz. Nie bądźże takim prostakiem, abyś sie miał odrywać od Diamentu i Pereł że są małe, ażebyś sie miał łakomić na śkło wielkie. Wżdyć lepszy funt złota, niż Cetnar ołowu. Wżdyć lepsza jedna banieczka Balsamu, niż nawiętsza beczka mazi albo dziekciu, droższy jest worek Pieprzu niźli wantuch chmielu. Lepsze jedno ziarnko Bezuaru; a niźli sztuka opoki. Także też lepsze jest ziarnko gorczne maluchne i trochę kwasu, które w sobie mają niebo, aniżeli wszytkie cukry, i konfekty i przysmaki i roskoszy, które w sobie mają ponętę piekielną. Co barzo łacno mogę wywieść na obiedwie stronie niezliczonemi przykładami, które są potężniejsze, niźli słowa nawyśmienitsze. Abowiem on zacny Król i Prorok Dawid, nie w Cukrach any w Cynamonach, ani w Rozynkach dogryzał sie Nieba,39 ale w gorzkości wielkiej, i w kwaśnym kwasie, o czym tak sam o sobie mówi:40 Popiół jadłem jako chleb, a trunki moje mieszałem ze łzami. 41W gorzkości gorczycnej, i w kwaśnym kwasie dogrysł sie Nieba zacny Prorok Daniel, który nie jedząc chleba smakowitego, i nie dopusczając do ust swoich mięsa i wina, usłyszał to od Anioła: Jakoś postanowił w sercu swoim, abyś trapił samego siebie przed oblicznością Bożą, wysłuchane są słowa twoje. 42Ale i Judyt święta w czym sie dogryzła słodkości tak wielkiej łaski Bożej, nie w łakotkach i marnościach świata tego, ale iż młodość swoję uskramiała włosiennicą, i urodę swoję trapiła postami, krewkość swoję hamowała osobnością od ludzi, i modlitwami, i w tej gorczycy, i w tym kwasie, doczekała sie wyzwolenia od nieprzyjaciół Dusznych i cielesnych. 43W tym Ziarnku gorczycnym i w tym niesmacznym kwasie, dogryźli sie Niniwitowie nasłodszego Miłosierdzia Bożego, który był już na ich zbytki i roskoszy, i zuchwałstwa nagotował, i publikował srogą sententią Sprawiedliwości swojej. W tej gorzkiej gorczycy, i w tym kwaśnym kwasie dojedli sie Królestwa Niebieskiego. Apostołowie, Męczennicy, Pustelnicy, i wszyscy wybrani Boży, którzy przez wielkie utrapienia dostąpili wiecznego odpoczynienia. Ale i sam własny dziedzicz Królestwa niebieskiego, Jezus Chrystus, dogryzał sie smaku tak dalece w tym Ziarnku gorczycnym, i w tym kwasie, że uniżył samego siebie aż do śmierci, a śmierci krzyżowej. O czym dając znać swoim naśladowcom mówi, ukazując blizny ran swoich44TAK POTRZEBA BYŁO CHRYSTUsowi ucierpieć, i wniść do chwały swojej. A wy niezbędne roskoszy świeckie i cielesne co macie w sobie? Ukażcie nam teraz onę przeklętą dolą swoję, którą sam Pan Chrystus przeklina mówiąc:45 BIADA WAM KTÓRZY macie pociechy swoje na świecie. Biada wam którzy sie śmiejecie. Abowiem będziecie płakać. Biada wam którzy sie najadacie, abowiem będziecie łaknąć. Które słowa gdy słyszysz rozumiejże roskośniku, iż roskosz twoja jest podobna do jadowitej pszczoły, która na noszkach swoich ma trochę miodu, ale na końcu jadowite żądło. Podobna jest roskosz twoja obłudnemu niedżwiadkowi, który ma na sobie śierć miękuchną jakoby jedwabną, języczek ma jakoby z nagładszego atłaszu, głaszcze i liże łagodnością swoją zabawiając człowieka, szuka i maca nasposobniejszego miecza, którym by naszkodliwiej mógł wpuścić nieuleczoną truciżnę swoję. O jako pięknie tego zdradliwego Niedźwiadka wymalował Job Święty, który mówi:46 Czemu niepobożni żyją, podniesieni są i zmocnieni bogactwy. Nasienie ich trwa przed nimi, krewnych zastęp i wnuków przed oblicznością ich. Domy ich prześpieczne i spokojne, a rózga Boża nie postoi na nich, trzymają w ręku bęben i cytrę, i radują sie gdy usłyszą Regał, wyzywają dobrych dni. A cóż nad to łagodniejszego? ale patrz na truciżnę śmiertelną. A we mgnieniu do Piekła wstępują.47 Pojrzycie na nieszczęśliwą Sodomę, a niechaj zadrży serce wasze, iż sie nie postrzegli w onym łagodnym lizaniu Niedźwiadka przeklętego, i dali sie unieść roskoszom świata tego, i nie obaczyli sie jako jadem srogim wiecznego potępienia są zarażeni. Wspomnicie na niesczęsnego Bogacza w Piekle pogrzebionego, i pytajcie co za złości jego były, a inszych nie najdziecie, tylko że ustawicznie używał hojnie, i chodził strojnie,a nie dbał o chudzinę Łazarza. Nie czytasz żeby co komu wydarł, żeby co wylichwił, żeby wykrętami prawnemi odjął, a przedsię jest w płomieniu nieugaszonym w Piekle pogrzebiony, w którym jednej kropki ochłody uprosić nie mogąc, tak jest odprawiony. Wspomni Synu żeś wziął wiele dobrego za żywota twojego. Nie marszczysz sie tedy na tę gorczycę i na ten kwas, i niechaj was nie zdijmuje tesknica do garnców mięsa Egiptskiego, i do czosnku i cebule, ponieważ wiecie iż tamci nie weszli do ziemie obiecanej – ukazując to na sobie wszystkim roskośnikom że i oni nie wnidą do ziemie żywiących, do której sie napierając Król i Prorok woła, Panie cząstka moja niech będzie w ziemi żywiących. Podobno chcieliście sie porwać od tego kwasu i rzucić sie do słodkiego Wina. Cóż albo nie pamiętacie onych słów Prorockich.48 Biada wam którzy wstajecie rano na opilstwo, abyście pili do wieczora i abyście w nim gorzeli. Lutnia, i gęśle, i bęben, i pisczałka, i Wino na biesiadach waszych, a na sprawę Pańską nie pamiętacie, i nie oglądacie sie na uczynki rąk jego. Nie słuchajciesz tedy onego zdradliwego głosu roskoszników tego świata mówiących:49 Krótki i teskliwy jest czas żywota naszego, a nie masz ochłody na końcu człowieczym. Przetoż kochajmy sie w dobrach które mamy, a używajmy stworzenia póki jest w młodości, winem drogim i wonnymi maściami napełniajmy sie, a niechaj nam nie uchodzi kwiat czasu – wszędy zostawmy jakiekolwiek znaki wesela, boć to jest cząstka nasza. Abowiem o nich tenże Mędrzec mówi: Toć myślili ale sie barzo pomylili, i zaślepieni są w złościach swoich, a nie widzieli tajemnic Bożych. Cóż za pożytek odnieśli z roskoszy swoich? To co wiecznie dręczy – o czym sami dają znać wszystkim roskośnikom tak narzekając w ogniu wiekuistym.50 A cóż nam pomogła pycha, albo żeśmy sie chełpili z bogactw, cóż nam to wszystko pożytku przynioszło, przeszły te wszystkie rzeczy jako cień, i jako poseł który wprzód biega, i jako Okręt, który płynie po prędkiej wodzie, którego nie może znaleźć śladu, ani ścieszki dna jego, miedzy wałami, albo jako ptak, który leci po powietrzu, gdzie żaden znak nie znajduje sie drogi jego, jedno tylko szum skrzydeł, któremi rozpędza lekki wiatr, a potym żaden znak nie bywa znaleziony lecenia jego. Albo jako strzała wypusczona ku celowi naznaczonemu, kędy rozdzielone powietrze, tudziesz sie za nią zbiegło, że żaden nie wie ścia onej strzały. Tak i my urodziwszy sie, tudziesz przestaliśmy być, i nie mogliśmy żadnego znaku cnoty ukazać, ale we złościach naszych dokonani jesteśmy. Takowe rzeczy mówili w Piekle, ci którzy grzeszyli. Abowiem nadzieja człowieka niepobożnego jest jako mech, gdy go wiatr zachwyci. I jako pianka cieniuchna, która od nawałności bywa rozbita. I jako dym, który wiatr roznosi. I jako pamiotka gościa, który za jeden dzień odjedzie. A widzicie roskośnicy iż wasze roskoszy i pociechy w oczemgnieniu przemijają, a utrapienia następujące, aż na wieki trwają.
   Obrzydzciesz tedy sobie te marne roskoszy cielesne, obrzydciesz sobie te marności tego obłudnego, i na wszystkich złościach położonego świata, a porwicie co rychlej ze wszelaką ochotą, to maluchne Ziarneczko gorczycne – w którym jest zamknione dziwną sprawą Bożą, tak wielkie Królestwo Niebieskie. Porwiciesz sie i do tego Kwasu, w którym tak wielkie słodkości Królestwa Niebieskiego są zmieszane, że ich oko nie widziało, ucho nie słyszało, i serce ogarnąć nie może, to co Bóg nagotował tym, którzy sie go boją, i którzy nosząc umartwienie Chrystusowe, przysposobiają sie do wiecznego odpoczynienia. Do którego mnie i was racz domieścić, Panie Boże Wszechmogący, rzeczmy wszyscy nabożnym sercem, AMEN.
 
Przypisy:
KAZANIE TRZECIE.

2  Ps 73(72). [W książce mylnie „Pſalm: 22.” Przyp. JS.]
3  1 Kor 2. [W książce mylnie „Cor: 6.” Przyp. JS.]
4  W książce mylnie na tym miejscu przecinek, a właściwie ukośnik (/), służący wówczas jako przecinek. Przyp. JS.
5  Łk 22.
6  Mt 13.
7  Troje dziatek w Babilonie.
8  Dn 1.
9  Rehabitowie od nich wstrzemięźliwi.
10  Jr 35.
11  Ś. Cecylia gardziła roskoszami docześnemi.
12  Ś. Dorota na roskoszy niebieskie Różą i jabłkiem zawabiła Teofila.
13  Ś. Agnieszki przykład.
14  Przykład ś. Wincentego.
15  Rz 8.
16  Zdanie z Eneidy Wergiliusza: „Jak chcieli się wietrzyć na wysokości, tak teraz i biedę, i twarde znosić prace”. Przypis i tłumaczenie zdania z łaciny: JS.
17  Więcej niektórzy ludzie ważą na piekło niż na niebo.
18  Rdz 4.
19  Ap. [O kamieniu młyńskim – Ap 18,21, o jeziorze ognia i siarki – Ap 20,10. Przyp. JS.]
20  Mt 25.
21  W książce pomyłka: „koſzku”. Przyp. JS.
22  Łk 14.
23  Ap.
24  Kaznodzieja podobien Aniołom Pańskim.
25  Hi 41. [W ksiażce pomyłka: „Iob. 40.”; przytoczone słowa nawiązują do Hi 41,7-8. Przyp. JS.]
26  Kaznodzieje są wodzowie ludu Bożego.
27  Pnp.
28  W książce pomyłka, zamiast „Dobrodziejstwom” – „Dobrodźieyſtwow”. Przyp. JS.
29  Pwt 32.
30  Ps 7.
31  Ez 21.
32  Ez.
33  Dz 14.
34  Diabeł rad by znowu dostał roskoszy niebieskich.
35  Mt 11. [W książce pomyłka: „Matt: 12.” Przyp. JS.]
36  Diament.
37  Perła.
38  Krzemień.
39  W książce pomyłka: „dogryzał ſze Niebá”. Przyp. JS.
40  Ps 102(101).
41  Dn.
42  Jdt.
43  Niniwitowie.
44  Łk 24.
45  Łk 6.
46  Hi 21.
47  Ibidem.
48  Iz 5.
49  Mdr 1.
50  Mdr 5.

Źródło:
Gabriel Leopolita, Przysmaki dvchowne, gorczyca y kwas, Przedmieście Jaworskie 1619.
Transkrypcja typu „B”: Jakub Szukalski

 

niedziela, 12 stycznia 2025

(5) Przysmaki duchowne: Ziarno gorczycne (Kazanie 2)

ZIARNO GORCZYCNE,1
gdy uroście zstaje sie drzewem.


   Tak wielka jest pilność gospodarstwa ludzkiego około pożywienia doczesnego, iż wszystkie role swoje z wielką pracą sprawując, radzi by nie tylko wszystkie swoje obszary, rozmaitem nasieniem jako nalepiej zasiali, ale i temu by nie radzi, aby im który zagon, albo która brózda odłogiem zostać miała. Na co jeśli nie mają dostatku nasienia z gumna swojego, tedy i kupnem, i pożyczanym sposobem, dostają nasienia; a nawet i z kim inszym zamnożystszym naspół zwykli siać niektórzy, aby tylko wszystko co mają zrobić i zasiać, i poprzątać mogli. Które staranie ich gdy jest w mierze swej przystojne jest, i nie ma żadnej nagany, gdyż jako Ptak do latania, i Koń do biegania, tak człowiek jest stworzony do roboty, aby w pocie czoła swego szukał pożywienia,
2którą robotę zalecając Mędrzec Żydowski mówi:3 Nie miej w nienawiści Chleboróbstwa które stworzył Nawyzszy, czego poważniejsze i daleko więtsze zalecenie czyni, i sama istotna Mądrość Jezus Chrystus, który nazwał Ojca swego oraczem, a wszystek świat rolą, a wszystko Królestwo niebieskie z Synami i dziedzicami jego, przyrównał do nasienia dobrego, wszystkie zaś złe ludzie przyrównał do Kąkolu od nieprzyjaciela posianego, a tego wszystkiego żeńcami nazwał Anioły swoje. Godne tedy pochwały chleboróbstwo. Abowiem żywi i Papieża i Kardynały i Biskupy, i wszystko duchowieństwo. Godne pochwały chleboróbstwo; bo żywi Cesarze, Króle, Książęta, Senatory, Żołnierze, Rzemieslniki, i wszystek lud pospolity. I gdyby chleboróbstwo ustało musiałby tak znędznieć świat, jako był znędzniał czasu onego strasznego głodu, w który tylko przez trzy lata i sześć Miesięcy, za czasu Heliasza Proroka,4 zstało się nieb jako Miedziane, a ziemia jako żelazna żadnego sprawowania nie przyjmująca, i żadnego też pożytku z siebie nie przynosząca. Co jeśli dobra jest rzecz siać i orać dla pożywienia ciała skazitelnego, daleko lepsza jest orać i siać, dla pożywienia dusze nieśmiertelnej. Do czego każdego człowieka upomina Syn oracza nebieskiego, mówiąc: PODOBNE JEST KRÓLESTWO NIEBIESKIE ZIARnu gorczycnemu, które wziąwszy człowiek, posiał je na roli swojej, które chociaż namniejsze jest miedzy wszelkiem nasieniem, ale gdy uroście więtsze jest nad wszystkie jarzyny, tak iż zstaje sie drzewem, na które Ptaszkowie niebiescy przylatują, i mieszkają na gałązkach jego. Do której siejby tak pożytecznej będę M. W. namawiał, imieniem oracza powszechnego, tylko proszę o pilne i łaskawe słuchanie.
  
5Godna zaprawdę podziwienia wielka moc Pana Boga nieogarnionego, który maluchnym rzeczom dał tak wielką moc wnętrzną, iż z nich rzeczy wielkie wyrastają. 6Dosyć niewielkie jaje Krokodylowe, które jest mało co więtsze od jaja Gęsiego, a przedsię z tak małego jaja wyrasta Krokodyl, który jest barzo wielki i ogromnej miązszości, a długości tak wielkiej że dorasta łokci dwudziestu i czterech. 7Dosyć drobna jest ikra Wielorybowa, przedsię z niej wiążą sie Wielorybięta, z których każdy przychodzi do tak ogromnej wielkości, że brzuchem swoim samym okrom głowy i ogona, zalęże czworostaj roli, a wielkość głowy jego jaka by była, znać to dobrze po oczach jego, które są tak wielkie, że w dołkach ich może sie zmieścić po dwudziestu chłopów. 8Więc i Żołądź niebarzo też wielka, a przedsię z jednej wyrasta Dąb wysoki, i miąższy, i gałęzisty, i wielką obfitość Żołędzi rodzący. Jednakże miedzy temi i inszemi tym podobnemi dziwami, nie masz dziwu więtszego nad ten, który sam Pan dziwny i wielkie dziwy czyniący, za cudowny dziw udaje mówiąc: iż z Ziarneczka gorczycnego, między wszystkiemi nasieniami namniejszego, wyrasta drzewo tak wielkie, iż Ptaszkowie niebiescy przylatują i mieszkają w gałąskach jego, czego doznali ci którzy w ziemi świętej bywali, i napatrzyli sie tak wielkich drzew z tego namniejszego Ziarneczka gorczycnego wyrastających, iż pod jedną gałęzią jego garncarze całe lato jako w chłodniku robiąc, z tejże jednej gałęzi natrzęśli pułkorcza nasienia. Tym podobieństwem dziwnym jescze dziwniejszą rzecz znaczy nam przedwieczna Mądrość. 9A cóż takiego? to a nie co inszego, podaje do wyrozumienia naszego – iż maluchne Cnoty ludzi w gorzkości Pokuty na świecie żyjących, wyrastają w nieogarnioną wielkość zasługi Królestwa niebieskiego, i siągają wierzchem swym społeczności towarzystwa Aniołów świętych, 10przez Ptaszki niebieskie słusznie przeznaczonych. Abowiem na kształt ptaszków niebieskich, mając mieskanie i siadła swoje górne, ustawicznym śpiewaniem swoim chwalą Stworzyciela nieba i ziemie, bez przestanku śpiewając, Święty, Święty, Święty, Pan Bóg zastępów. Więc do tego jako Ptaszkowie niebiescy ochotnie na ziemię zlatują, gdy ujrzą na niej ponętę swemu przyrodzeniu i smakowi przyzwoitą, tak Aniołowie Święci chętliwie zstępują z nieba na te niskości Ziemskie, do ludzi Bogobojnych, którzy są barzo smaczną ponętą i przyjemną potrawą Aniołom Świętym, jako ci których sam dziedzic Królestwa niebieskiego, nazywa nasieniem dobrym, i Synami Królestwa Bożego, jako to znać z onego wdzięcznego głosu jednego ptaszka niebieskiego Rafała świętego,11 tak do Tobiasza Bogu miłego mówiącego – Ja jestem Rafał Anioł jeden z Siedmi Duchów którzy stoimy przed Panem. A teraz mię posłał Pan abym cię uzdrowił, i Sarę Żonę Syna twego, przetoż oznajmuję wam to, iż dobra jest Jałmużna z Postem, lepiej niż skarby Złota chować, i gdyś sie ty modlił z płaczem i odbiegając obiadów swoich, chowałeś i grzebł umarłe, ja modlitwy twoje ofiarował Panu. A takich Ptaszków niebieskich do posługi ludzkiej ochotnych, iż jest pełne niebo, dosyć poważnym jest świadkiem tego Apostoł święty jasnością niebieską oświecony, i w niebie miedzy Aniołami świętemi, przez objawienie istotnej Mądrości niebieskiej wyćwiczony, który mówi:12 Wszyscy są służbistemi Duchami, posłanemi dla tych którzy mają otrzymać dziedzictwo zbawienia. Czego daleko mamy poważniejsze świadectwo od samego Pana wszystkich Aniołów, który wziąwszy dzieciątko małe i postawiwszy je miedzy Zwolennikami swoimi, rzekł do nich: PILNUJCIE tego abyście nie zgorszyli żadnego z tych. Abowiem powiadam wam, iż Aniołowie ich, zawsze patrzą na oblicze ojca mego który w niebie jest: Co jeśli ci ptaszkowie Niebiescy, siadają na słabiuchnych gałążkach, tych latorośli dziatek maluchnych, na których tylko widzą sam jeden owoc niewinności na Chrzcie świętym, z sczerej łaski Bożej, bez wszelakich zasług darmo otrzymanej, a cóż mniemasz jako prędzej przylatują, i ochotniej odpoczywają na gałęziach, tych drzew dobrych, na których się obficie rodzą one roskoszne owoce Ducha – które Paweł święty wylicza, mówiąc:13 Owoc Ducha, jest Miłość, Radość, Pokój, Cierpliwość, Powolność, Dobroć, Skromność, Cichość, Wiara, Mierność, Wstrzemieźliwość, Czystość. Wielki tedy to dziw Chrześc. M. iż tak maluchnych ziarneczek Cnót ludzkich, w gorzkości Pokuty świętej uczynionych, tak wielkie zasługi wyrastają, które wierzchem swoim siągają Królestwa Niebieskiego. Co abyście tym lepiej zrozumieć mogli – Ukażę M. W. kilka drobniuchnych Ziarneczek gorczycnych, z których wielkie drzewa porosły. 14A cóż proszę może bydź drobniejszego, i do Ziarneczek gorczycnych podobniejszego, nad one drobniuchne pieniążki, które ubożuchna Wdowa włożyła do skarbnice Bożej? A przedsię z tych tak wielka zasługa urosła, iż przeszła zasługę onych wszystkich Bogaczów, którzy wielkie dary i kosztowne klejnoty z nią pospołu kładli na Ofiarę Pańską, na co mamy świadka nawierniejszego Jezusa Chrystusa mówiącego: ZAPRAWDĘ TA WIĘCEJ NAD WSZYSTKIE WŁOŻYŁA. A iż nawięcej włożyła, tedy idzie za tym, że też nawiększą zapłatę wzięła, od tego który sprawiedliwą wagę trzymając w rękach swych, każdemu oddaje zapłatę, według miary zasługi jego, zrzucając z niej precz, tych którzy nie doważają – Jako uczyniono Królowi Baltazarowi,15 i mało nie uczynili onemu Piotrowi mytnikowi,16 któremu kazano przykładać do wagi onego bochenka chleba, poniewoli ubogiemu rzuconego.
  
17Więc jescze cóż proszę może bydź drobniejszego, nad onę Pokutę jawnogrzesznika z daleka stojącego, i oczu swoich w niebo podnieść nieśmiejącego, i w skruszonym sercu swoim, tylko pięć słówek maluchnych, jako pięć Ziarnek gorczycnych siejącego, i pięścią swoją własną, jako broną o piąci zębach zawłóczącego, a przedsię ten maluchny drobiazg jego, urósł w tak wielkie drzewo usprawiedliwienia, że ten Pan, który wszystkie sprawiedliwości ludzkie sądzić będzie, własnemi usty swojemi powiedział: ZAPRAWDĘ POWIADAM WAM, iż zstąpił do domu swego usprawiedliwiony. A usprawiedliwienie od sędziego najsprawiedliwszego przyznane, iż podnosi człowieka do osiągnienia Królestwa Niebieskiego, i społeczności Aniołów Niebieskich, nie masz w tym żadnej wątpliwości, jako to znać z wywodu Pawła świętego, który pyta Rzymian, mówiąc:18 A któż będzie skarżył na wybrane Boże? Bóg który usprawiedliwia? A któż ich będzie potępiał? Chrystus Jezus który umarł, i który Zmartwychwstał, który jest na prawicy Bożej, który też przyczynia sie za nami? Któremi słowy potężnie tego dowodzi, co na początku tejże Kapituły powiedział: Iż nie masz żadnego potępienia tym, którzy są w Jezusie Chrystusie, który nas wyzwolił od zakonu grzechu i śmierci.
  
19Co jeślibyś się jescze chciał przypatrzyć ostatecznej Pokucie, łotra na prawicy Odkupiciela świata wiszącego, i tę znajdziesz tak drobną, iż zaledwie podobna jest Ziarneczku gorczycnemu. Bo zaledwie wyrzekł siedm słówek maluchnych, za wszystkie siedm grzechów śmiertelnych, których przez wszystkie dni żywota swego był pełen, a przedsię gdy wyrzekł one drobniuchne słówka: Panie pamiętaj na mnie, gdy przyjdziesz w Królestwo twoje, zaraz tak sie przyjęły na bujności Miłosierdzia Chrystusowego, i w oczemgnieniu urosły w taką wysokość, że Raju dosiągnęły, jako o tym jawnie świadczy, ten Pan, który sam ręką swą Raj sczepił, i jest szafarzem roskoszy jego, gdy rzekł do niego: ZAPRAWDĘ POWIADAM CI ŻE DZIŚ BĘDZIESZ ZE MNĄ W RAJU. Toć nieomylnie obiecuje wszystkim prawdziwie pokutującym, zacny Doktor wszystkiego pogaństwa, gdy mówi:20 Ten ucisk tuteczny krótki i lekki sprawuje nam na wysokości wiekuistą wagę chwały, z czego sie ciesząc Mędrzec Żydowski, tak mówi na pobudkę inszym.21 Troszeckem pracował a znalazłem sobie wielkie odpoczywanie.
  
22Co jeślibyś już chciał wiedzieć skąd to pochodzi, że tak małe ziarneczko gorczycne Cnót w gorzkością Pokuty posiane, tak wysoko i tak krzewisto roście. Wiedzże naprzód iż to pochodzi z nieogarnionej wszechmocności Stworzyciela, który samą potężnością słowa swego, stworzywszy z niszczego wszystkie rzeczy widome i niewidome, około samego człowieka taką pracą podjął, iż go własnemi rękami swojemi ulepił z ziemie, i własnemi rękami swojemi ulepił z ziemie, i własnemi usty swojemi natchnął weń dech Żywota, 23skąd sie domyślaj, iż to naprzód dlatego uczynił, aby dusza na wyobrażenie i podobieństwo Boże Stworzona, wchodząc w tę glinianą i błotną chałupę, nie miała żadnej przyczyny Pychy, i nadętości, ale aby umiała sie uniżać przed Panem i Stworzycielem.24 swoim, niosząc na sobie przybytek nie ze złota, ani z Srebra, ani z Miedzi urobiony, ale z sczerego błota i z mułu ziemie, która jest fuzem i drożdżami wszystkich żywiołów.
  
25A do tego aby dusza wchodząc w ziemię, czuła sie bydź kmieciem Pańskim, którym go dawno nazwał on zacny Arcybiskup Gnieźnieński Wojciech święty, który w onej poważnej i Zbawiennych tajemnic pełnej pieśni swojej Bogarodzica, Kmieciem Bożym nazywa Adama, co jeśli Ociec Kmieć tedyć wszyscy synowie jego Kmiecięta, i Papieże, i Cesarze, i Królowie wszyscy, od nawiętszego aż do namniejszego, z których każdy powinien swą ziemię na której jest osadzony tak sprawować, aby we wszystkich zmysłach, i członkach z ziemie ulepionych mogli sie prędko przyjąć, i jako nabujniej rość wszelkie nasienia z gumna Bożego pochodzące. Na co nie lada ziemię obrał, ten który wszystkę ziemię Stworzył, ale obrał ziemię napłodniejszą, i do wszelkich urodzajów nasposobniejszą, żeby sprawca jej nie mógł mieć żadnej wymówki, niepłodności i nadaremnej utraty, pracy swojej i zguby nasienia Pańskiego. Bo jeśli tej ziemi którą nogami cielesnemi depczemy, dał taką sposobność że rodzi rozmaite drzewa, niektóre rodzą Figi, Pomarańcze, Daktyly, Kassją, Cynamon, Pomagranaty, Cytryny, jeśli dał taką płodność ziemi, iż rodzi rozmaite zboża, na pożywienie skazitelnego brzucha, rodzi rozmaite zioła i przysmaki i lekarstwa, wypusczając z siebie Szafrany, Pieprze, Wina, Balsamy, pogotowiu dał więtszą sposobność tej ziemie ciała naszego, dla rodzenia zasług zbawienia wiecznego. Takać ziemia była Abla niewinnego26 na której maluchne Ziarneczko cierpliwości, urosło do zasługi Królestwa niebieskiego wiecznemi pociechami napełnionego. Takać była ziemia Enocha Bogobojnego, który z Bogiem chodził i wzięty jest od niego do wiecznych roskoszy. Takać ziemia była Noego Sprawiedliwego,27 który sie podobał Panu Bogu, i zachowany jest od Potopu powszechnego. Takać ziemia była Józefa świętego,28 który zaprowadzony w Pogańską ziemię, na której sie nic inszego nie rodziło jedno pokrzywy, oset, i ciernie, przedsię jego ziemia rodziła roskoszne i barzo pachniące owoce Cnót świętych, cierpliwości, wierności, czystości, rostropności, i inszych aż po dziś dzień kwitnących, i nie tylko po wszystkim świecie, ale też po wszystkim niebie pachnących. Ale i ona ziemia Dawida,29 Jozafata, Ezechiasza, Jozjasza, i inszych pobożnych Królów, iżali zła była która rodziła miłość nieprzyjaciół, rodziła nabożeństwo, mnożyła ludzkość. Więc i one maluchne niweczki trojga30 dziatek w Babilonie będących,31 iżali złe były, na których sie rodziła, tak wielka wstrzemieźliwość od roskosznych potraw stołu Królewskiego. Takać ziemia była i onych świętych Pań, Sary, Hester, Judyt, Zuzanny, i inszych wielu których, wysokość, i wielkość zasług dorosła Królestwa niebieskiego. Co jeśli tak dobra ziemia była starego pola, pod przeklęctwem onego Zakonu, który żadnego nie mógł przywieść do doskonałości? a cóż mniemasz o tej bujnej nowinie, której Pan Bóg tak błogosławił, iż zesłał na nię jednorodzonego Syna swego, Który na ziemi widziany jest i z ludźmi obcował, w ciele z naszej ziemie wzięty, którą tak uczcił i tak podwyzszył, iż po Bogu nie masz nic nad ziemię naszą wyzszego i zaczniejszego? Abowiem nasza ziemia, zaniesiona jest na prawicę Majestatu na wysokości, tak iż każdy z nas patrząc na Jezusa Chrystusa, i teraz oczyma wiary, i potym oko w oko może śmiele mówić: To jest kość z kości mojej, i ciało z ciała mojego.
  
32Ale iż kożda ziemia by była nalepsza, prędko zdziczeje, gdy odłogiem będzie porzucona, i nie będzie mieć koło siebie pilnego sprawowania, dlategoż powszechny oracz wszystkiej ziemi, i sprawca wszystkich ludzi, z ziemie ulepionych, chcąc aby ta ziemia jego lada czym nie zarosła z skłonności zmysłów do złego, dlatego posyłał zawsze sprawce swoje, Patriarchy, i Proroki i Kapłany, czyniąc je oraczami, i roskazując im głosem swym niebieskiem, aby skowali miecze swe na płużne żelaza,33 i włócznie swoje na kosy, nie na co inszego jedno aby ziemię serc ludzkich orali, i bruzdy na niej czynili, na przyjęcie nasienia Pańskiego, o czym sam Pan mówi do ludu Izraelskiego, przez Proroka Ezechiela GÓRY IZRAELSKIE GAŁĘZIE WASZE ROZPUSCZAJCIE,34 i owoc swój przynoście ludowi mojemu, boć blisko jest aby przyszedł, i nawróczę sie do was, i będziecie oranemi a weźmiecie w się nasienie. Dosyć pilno i głęboko orał Izajasz Prorok, gdy szerokiem lemieszem, i potężnem krojem strofowania, wołał: Biada narodowi grzesznemu,35 ludowi obciążonemu nieprawością, nasieniu złemu, synom niecnotliwym, opuścili Pana, bluźnili świętego Izraelskiego, odwrócili sie wstecz. Dosyć głęboko tenże orał, gdy płużne żelaza swoje zapusczał aż w pośrzodek ziemie, w której jest zakryte Piekło, które on im odkrywał i ukazował, mówiąc:36 w dzień pomsty Pańskiej, i w rok odpłaty Syjonu obróczą sie strumienie jej w smołę, a proch w siarkę, i będzie pałać ziemia, jako smoła we dnie i w nocy, nie będzie ugaszona na wieki, będzie wstępował wzgórę dym jej, od narodu do narodu, i posiądą tamtę ziemię bąk, i jeż, i bocian, i kruk, a poroście w domach ich ciernie, i pokrzywy, i ostropest po murach ich, i będzie łożyskiem Smokom, i pastwiskiem strusom, i zbiegną sie tam źli Duchowie, puł człowieka i puł osła, a dziki mąż będzie wołał jeden na drugiego. Tam będzie legać jędza, bo tam sobie znalazła pokój. Dosyć głęboko orał, on zacny Prorok Hieremiasz w żywocie matki swojej poświęcony, który widomie jarzmo na szyi swojej nosząc, miedzy ludźmi chodził, upominając ich, aby sobie kopali nowiny nowych Cnót, i nowych zasług, ażeby nie siali miedzy czerniem złośliwych nałogów swoich. Dosyć głęboko orał i Joel Prorok, który siągając skrytości serca ludzkiego, wołał w słowie Bożym: NAWRÓĆCIE SIE DO MNIE WE WSZYSTKIEM37 SERCU WASZYM, w poście, w płaczu i łkaniu, i KRAJCIE SERCA WASZE; a nie odzienia wasze. Ale i wszyscy inszy Prorocy i Kapłani, nie co inszego czynili, jedno byli sprawcami onej roli, którą Król Dawid kupił u Areuni, na której potym syn jego Salomon zbudował Kościół Pański, nie na co inszego, jedno aby na tej roli, na której sie przedtym rodziły pożytki docześne, za praczą oraczów docześnych, potym sie mogły rodzić pożytki zbawienne, za sprawą robotników Duchownych. Takim był sprawcą dobrym on zacny Kapłan nawyzszy Oniasz, za którego świątobliwością, tak Prawa Boże, jako i Koronne, z pilnością chowane były. Takim był dobrym sprawcą i on zacny Syn jego Symon,38 który za żywota swego podparł domu, i za dni swoich potwierdził Kościoła, który uleczył lud swój, i wybawił go od zatracenia, który był jako jutrzenka w pośrzodku mgły, i jako miesiąc pełny we dni swoje, i jako słońce błyszczące sie, tak on świecił w domu Bożym. Takich było wiele i inszych, którzy tę ziemię pilnie sprawując, siali na niej nasienie dobre, które brali tak z przykazania Bożego w prawie Mojżeszowym opisanego, jako i z wnętrznego natchnienia Ducha świętego, przez usta ich tak do ludzi mówiącego:39 Jako desc i śnieg pada z Nieba, a tam sie więcej nie wraca, ale napawa ziemię i tak ją odwilża, iż daje nasienie siejącemu i chleb jedzącemu, tak będzie słowo moje które wynidzie z ust moich, nie wróci sie do mnie próżne, ale uczyni comkolwiek chciał, i posczęści sie mu w tym na co mie posłał? Takim ci rozsiewaczem był on wielki Prorok Ezajasz, który zgromadziwszy wszystkie Książęta Izraelskie, i wszystek lud pospolity wypuszczał nasienie słowa Bożego mówiąc:40 SŁUCHAJCIE NIEBIOSA, I BIERZ SOBIE W USZY ZIEMIO, bo Pan mówił wychowałem syny i podwyższyłem je, a oni mną wzgardzili – poznał wół Pana swego, i osieł żłób Pana swego, a lud Izraelski nie poznał mię, i lud mój nie zrozumiał. Takim był rozsiewaczem i on Prorok w Żywocie macierzyńskim poświęcony, wszystkim głosem wołając:41 ZIEMIO ZIEMIO ZIEMIO słuchaj słowa Bożego. Insze zaś wszystkie role, które nie miały takich sprawców i takiego nasienia, wszystkie były podobne onej roli, którą widząc Król Żydowski Salomon mówi:42 Szedłem przez rolą człowieka leniwego, i przez winnicę męża głupiego, alić oto wszędy zarosło pokrzywami, i wszystek wierzch, okryło ciernie. Takieć były one wszystkie role Bałwochwalskie, na których tak wiele było tych pokrzyw parzących, ciała i wszystkie zwierzchowne zmysły, tak barzo wiele było ostrego ciernia kolącego dusze, i wszystkie władze i chęci jej, iż już narosło było barzo wiele gajów Szatańskich, w których bluźnierstwa swoje odprawowali, wieszczkowie i czarownicy, i fałszywi Prorocy i Kapłani Bałwochwalscy, od której gęstości i krzewistości pokrzyw i ciernia, i sama nawyborniejsza ziemia Żydowska nie była wolna, bo i onę nakochańszą winnicę Pańską, jusz byli zaszpecili i zagęścili, jako na to narzeka sam powszechny wszystkiego świata oracz mówiąc:43 Sprawiłem Winnicę wyborną, i ogrodziłem ją, i wybrałem z niej kamienie, i zbudowałem wieżę w pośrzodku niej, i postawiłem w niej Prasę, i czekałem aby rodziła jagody Winne, alić ona narodziła ciernia i głogu. A iż go w się zapuściła. Otóż ja (mówi Pan) od niej odejmę płot i będzie ku roztargnieniu, rozwalę parkan jej, i będzie ku podeptaniu i położę ją pustą, i nie będą jej obrzynać, ani okopywać, i zaroście wszystka głogiem i cierniem, i obłokom moim zakażę aby na nie dzdza nie puszczali. Co wszystko iż sie wypełniło nad złośliwemi Żydami, wszyscy to na oko widzimy, a przedsię tego sobie nie uważamy i bać sie nie chcemy, aby toż albo co gorszego nie zstało sie Winnicy naszej Chrześciańskiej, która w pierwszym Kościele będąc tak wyborną, że w niej pełno było Męczenników, i Wyznawców świętych, i ludzi w wielkim nabożeństwie i bogobojności żyjących, a teraz namnożyło sie barzo wiele Heretyków, i odszczepieńców, i fałszywych Chrześcian, miedzy któremi więcej jest głogu i ciernia niżli miedzy niewiernemi i od Boga wzgardzonemi Żydami, gdyż znajdują sie tacy ludzie Chrześciańscy, którzy więtsze lichwy biorą niż Żydowie, i owszem i samym Żydom na lichwę pieniędzy pożyczają. A strony Pijaństwa, i wszeteczeństwa, i rozmaitych potwarzy i fałszów, nie masz tak wielkich miedzy Żydami, jako miedzy Chrześcianmi. Zaprawdę trzeba by sie nam barzo lękać onej strasznej groźby Pawła świętego tak mówiącego.44 Ziemia która bierze w się descz, i czyni pożytek tym którzy ją sprawują, bierze błogosławieństwo od Boga, ale która rodzi ciernie i oset, wzgardzona jest i bliska przeklęctwa, której skończenie będzie ku spaleniu. A któremusz to przeklęctwu i któremu spaleniu? Onemu nastraśniejszemu, którym przy ostatnim Sądzie pałać będzie wszystek świat, wypalając wszystkie wsi i Miasta, wypalając wszystkie lasy i puscze, wypalając wszystkie Pagórki i wszystkie góry, od samych fundamentów ich, aż nad wierzchy ich, wynosząc sie piętnaście łokci, i zasiągając tam płomieniem swoim gdzie przedtym zasiągały wody potopowe. A gdy Sędzia nasprawiedliwszy, odprawi on swój ostatni Dekret straśniejszy nad wszystkie gromy, i nad wszystkie pioruny, które były i są, i do skończenia świata będą. Idźcie przeklęci w ogień wieczny, który jest zgotowany Szatanowi i Aniołom jego. Zaraz on wszystek ogień ze wszystkim dymem i kwasem swoim, zagmatwa wszystkie Szatany i wszystkie ludzie Potępione, i zstąpi z niemi do odchłani Piekielnych, i tam się złączywszy z ogniem Piekielnym, będzie palił te pokrzywy i to złe ciernie, aż na wieki nieskończone. Wyrwiciesz tedy pokrzywy, i wykopajcie ciernie, i wychędożcie tę ziemię Pańską, na pożytki zbawienne tak przysposobioną, 45iż ma onę oboję wilgotność, którą sobie Córka Kalibowa uprosiła od Ojca swojego, mówiąc:46 Dałeś mi ziemię wilgotną z dołu, dajże mi jeszcze wilgotną i z góry. 47A takać jest ziemia nasza, która dosyć ma wilgotności dolnych z wielkich rzek pożytków Ziemskich, nad wszystkie zasługi ludzkie aż z brzegu wylewających, któremi pokrapiając ziemię swoję on Pastuszek ubogi, na Królestwo Żydowskie od Boga powołany, pomnażał w sobie wdzięczność tak mówiąc, spodziwieniem do Ojca miłosierdzia i Boga wszelakich pociech48Panie a cóż jest człowiek że o nim pamiętasz, albo co jest Syn człowieczy że go nawiedzasz? Troszkęś go tylko od Aniołów umniejszył, czcią i chwałą ukoronowałeś go, i postanowiłeś go nad sprawami rąk twoich, poddałeś wszystko pod nogi jego, Owce i Woły, i Zwierzęta polne, Ptastwo niebieskie, Ryby Morskie. Tą wilgotnością dolną pomnażały sie w wdzięczności i dziękczynienia Bogu, one troje dziatek które w ognisty piec Babiloński wrzucone,49 nie dały z siebie wysuszyć tej wilgotności, ale wszystkiego Stworzenia wzywały, aby społem z nimi Błogosławili Pana, nad wszystko błogosławionego. Przeciwna zaś jest ziemia nasza, abowiem z tej dolnej wilgotności dobrodziejstw Bożych nie chce rodzić wdzięczności i dziękczynienia, ale rodzi roskoszy i zbytki które są brzydkie Bogu, i szkodliwe Zbawieniu naszemu. Abowiem roztywszy i rozgrubiawszy, wierzgamy przeciwko dobrodziejowi naszemu. Pojrzy proszę na bogacze tego świata, a szukaj na ich ziemi nabożeństwa i dziękczynienia Panu Bogu, szukaj na ich ziemi uczynków miłosiernych od Boga pod zbwieniem przykazanych, a znajdzieszże ich? Znajdziesz? ale łupiestwa i ucisk ubogich ludzi, który z krzykiem wielkim wstępuje do Boga pomsty wołając, o prędką pomstę na ich okrucieństwo.
  
50Ale i na wilgotności górnej wierzchniego pokropienia łaski Bożej, bynajmniej nie schodzi ziemi naszej, abowiem pokrapia Pan góry z wysokości swojej,51 spusczając descz, tak poranny jako i wieczorny,52 według upodobania wiernych swoich, jako o tym świadczy Król i Prorok, mówiąc:53 Descz pomyślny oddzielisz dziedzictwu twemu Panie. A komuż z was zchodzi, na tym zbawiennym dżdżu porannym i wieczornym? 54A za obłoki Kaznodziejów przez Bogomyślność nad ziemią latających, i wody zrzódeł Zbawicielowych w się nabierających, nie pusczają na was dzdża i porannego i wieczornego, każąc wam i po ranu i po obiedzie, 55i spusczając na was pokropienie poranne, tak z tajemnic starego zakonu, który był po ranu, 56jako i z tajemnic nowego zakonu który był wieczór. A cóż za pożytek z tej wilgotności górnej, iżali jest jakie polepszenie w Cnotach świętych – i zasługach Niebieskich pomnożenie? i owszem pogorszenie, iż gdyby powstał od umarłych Ozeasz Prorok, musiałby bez przestanku wołać:57 Nie masz prawdy, nie masz Miłosierdzia, nie masz sprawiedliwości Bożej na ziemi, ale złodziejstwo, kłamstwo, mężobójstwo rozmnożyło sie na ziemi, i krew krwie dosiągnęła.
   Nie dziwujciesz sie tedy, że Pan Bóg na was przepuscza bezecne Pogany, którzy spustoszeniem wielkiem psują ziemię waszę, paląc ogniem i rozmaitem orężem zguby, bo nie podobają sie powszechnemu gospodarzowi wszystkiego świata, te przeklęte owoce ciała, które sie dosyć bujno rodzą na ziemi waszej, które nam wszystkiem wyrzuca na oczy Paweł święty, mówiąc:
58Jawne są uczynki ciała. A te są, Nieczystość, Plugastwo, Wszeteczeństwo, Psota, Bałwochwalstwo, Czary, Nieprzyjaźni, Swary, Nienawiści, Gniewy, Zwady, Niezgody, Roztargnienia, Zazdrości, Mężobójstwa, Pijaństwa, Obżerstwa, i tym podobne, które ktokolwiek czyni, Królestwa Bożego nie osiągnie. A czemuż? Abowiem te wszystkie rzeczy mają jakąś obłudną słodkość swoję, a Królestwo Niebieskie podobne jest Ziarnu gorczycnemu, gorzkość Pokuty świętej znaczącemu, która maluchną przykrością swoją doczesną, jedna człowiekowi niewysłowione pociechy Królestwa niebieskiego, których oko nie widziało, ucho nie słyszało, i serce ogarnąć nie może. Słuszniej byśmy tedy uczynili, gdybyśmy według tej Zbawiennej porady Anioła, wielkiej porady Pana i Zbawiciela naszego, sprawili rolą serca naszego, i posiali na niej to Ziarno gorczycne, które zalecając nam własnemi usty swojemi, mówi: POKUTĘ CZYŃCIE, A PRZYBLIŻY SIĘ WAM KRÓLESTWO BOŻE.
   Rzuczciesz sie wszyscy do tego Ziarna gorczycnego, które każe Pan Chrystus brać i siać na roli swojej kożdemu człowiekowi. Z których słów, tego sie ma kożdy z nas domyślać, iż kożdy kto sie mieni bydź człowiekiem,
59 na podobieństwo i wyobrażenie Boże stworzonym, i po zepsowaniu natury60 przestępstwem pierwszych rodziców naprawionej przez śmierć okrutną, i Krew nadrozszą Jezusa Chrystusa, powinien wziąć to Ziarno gorczycne Pokuty świętej, gdyż wszyscy grzeszemy, i w wielu rzeczach obrażamy. 61Co jeślibyście radzi wiedzieli która jest rola swoja, wiedzże iż nie ta na której zwykłeś siać Pszenicę, Żyto, jęczmień, Hreczkę, Owiec, i insze rozmaite zboża. Abowiem Pańska jest ziemia i wszystka zupełność jej. A ty będąc do czasu gościem, musisz w krótkim czasie odejść wszystkich majętności swoich, ruchomych i nieruchomych, i jakoś nago przyszedł na świat, tak nago pójdziesz z niego, nawet i to ciało twoje w którym teraz żywie dusza twoja, obróci się w ziemię z której jest wzięte i ulepione. Na której jeśli za żywota posiejesz, Ziarno gorczycne, Pokuty prawdziwej, chociajby i przy samym skonaniu, bądźże pewien tego że tak wysoko uroście, iż nie tylko towarzystwa Anielskiego dostąpi, ale i społeczności Chrystusa Pana naszego, Boga nad wszystko błogosławionego, jako nas upomina Apostoł Pański mówiąc:62 Potrzeba aby to skazitelne przyoblekło nieskazitelność, i śmiertelne tę nieśmiertelność, przez łaskę Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, którego czekamy, który odnowi ciało nikczemności naszej, wykształtowawszy je do Ciała jasności swojej, w czym nas i sam Zbawiciel nasz upewnia mówiąc:63 Na ten czasz ludzie sprawiedliwi będą sie lśnąć jako Słońce w Królestwie Ojca mego, czego kto by sobie nie życzył a zwłaszcza za tak małą pracą, nie byłby zaprawdę człowiekiem, nie tylko Chrześciańskim który powinien o tym wiedzieć i pamiętać, iż wszystkie męki tego świata, nie są za równo godne onej chwały, która w nas będzie objawiona, ale i niegodzien bydź zwany człowiekiem światowym, gdyż ludzie świetcy barzo wiele prac wielkich sieją, a przedsię z nich nic nie żną, tylko chwast i bluscz rzeczy docześnych barzo prędko przemijających, z których sie naśmiewając Prorok mówi:64 Nasialiście wiele a małoście wnieśli, jedliście aleście sie nie najedli, piliście a nie upiliście sie, przykrywaliście sie a nie zagrzaliście. A czemusz? daje tego przyczynę drugi Prorok mówiąc,65 Ostatek66 czego nie zjadła gąsienica, pojadła Szarańcza. A czego nie dojadła Szarańcza, pojadł chrząszcz. A to sprośne i szkodliwe robactwo, nie co nam inszego znaczy, jedno gąsienica znaczy pożądliwość ciała, która na kształt67 gąsienice, nie myśli o żadnej inszej rzeczy jedno o brzuchu, Szarańcza zaś znaczy pożądliwość oczu. Abowiem na kształt Szarańcze, lata po rozmaitych miejscach, szukając zielonej paszy swojej. 68Chrząszcz zaś znaczy Pychę żywota, która na kształt chrząszcza, z szumem i chrzęstem wielkim lata z upodobaniem swoim. I te to są nienasycone bestie, które pożyrają wszystkie siejby ludzi świeckich, tak iż chociaż wiele mają wsi, i miast, i Zamków, i poddanych, i Handlów, i przemysłów, przedsię co dalej to w więtsze długi laża, i z nich aż do samej śmierci wyleść nie mogą. O jako wyborną Pszenicę sieje Żołnierz sypiąc Talery, i czerwone Złote, za konie pocztowe, i rynsztunki na nie. Sprawując skarbne wozy, i sprzągając Woźniki, kupując szable i pułhaki. A cóż żnie z tej siejby swojej, żnie prace i rany, i guzy, i postrzały, i rozmaite nieprześpieczności zdrowia nie tylko cielesnego, ale czasem i dusznego, gdysz upatrzył to i sam pogański człowiek, który rzekł że rzadka Cnota i pobożność tych, którzy ciągną do obozu. Więc i Kupczy, i rzemieslnicy, i wszyscy ludzie świetcy, barzo wiele sieją kosztów i nakładów, i prac, i kłopotów. A cóż z tego nażęcia? To czym sie najeść i napić i ogrzać nie mogą. Lepsze tedy nasze maluchne Ziarneczko gorczycne, lepsza nasza pokora i Pokuta Chrześciańska, która aczkolwiek podobna jest namniejszemu Ziarneczku gorczycznemu, przedsię wyrasta w tak wielkie drzewo, które przechodzi wysokością swoją, nie tylko Palmy Kadejskie, i Cyprysy Syjońskie, i Dęby Bazańskie, i Cedry Libańskie, ale i wszystkie drzewa Rajskie. Abowiem te wszystkie rostą do wycięcia i pomnażają sie do upadku, i z krzewistością swoją przychodzą do zniszczenia. Ziarneczko zaś gorczycne roście aż do nieba, mnoży sie do Błogosławieństwa wiecznego i osiągnienia chwały Królestwa Bożego, w którym wszyscy mali którzy sie tu uniżali, pod mocną ręką Bożą, porośli wielkiemi w łasce Bożej i zasługach nieoszacowanych, i dorośli zupełności lat Olbrzyma wielkiego, od wysokości niebieskiej wybiegającego, i do samego wierzchu jego zabiegającego, i na prawicy Boga Ojca niebieskiego, w społeczności Ducha świętego, wiecznie Królującego, i nas z niewysłowionemi pociechami czekającego. Do których racz nas wszystkich domieścić Panie Boże wszechmogący w Trójcy przenaświętszej wiecznie Królujący, rzeczmy wszyscy nabożnym sercem, Amen.


Przypisy:

KAZANIE WTÓRE.
2  Zalecenie Chleboróbstwa.
Syr 7.
4  1 Krl.
Wszechmocność Boża z małych rzeczy umie czynić wielkie.
6  Krokodyl wielki lągnie sie z małego jaja.
7  Z małej ikry urastają wielkie ryby. [W książce błąd: „wielkie ryb”. Przyp. JS.]
8  Z małej żołędzi wyrasta wielki Dąb.
9  Małe cnoty rostą wielkie zasługi.
10  Przez Ptaszki niebieskie znaczą się Aniołowie święci.
11  Tb.
12  Hbr 1.
13  Ga 5.
14  Pierwszy przykład dwu pieniążków ubożuchnej Wdowy które urosły w zasługę wielką.
15  Dn.
16  W żywocie świętego Jana Jałmużnika.
17  Drugi przykład pokuty jawnogrzesznikowej.
18  Rz 8. [W książce mylnie „Reg: 18.”. Przyp. JS.]
19  Trzeci przykład łotra pokutującego.
20  2 Kor 4.
21  Syr 51.
22  Skąd to jest że tak małe Cnoty w tak wielkie zasługi wyrastają.
23  Czemu człowiek z ziemie ulepiony pierwsza przyczyna
24  W książce pomyłka: „Sworzjćielem”. Przyp. JS.
25  Druga przyczyna.
26  Rdz.
27  Rdz.
28  Rdz.
29  W książce przez pomyłkę pominięto ten przecinek. Przyp. JS.
30  W książce napisane błędnie razem „niweczkitroyga”. Przyp. JS.
31  Dn.
32  Rola by nalepsza zepsuje sie bez sprawowania.
33  Iz 2. [W książce chyba mylnie: „Eſaiæ: 1.” Przyp. JS.]
34  Ez 36.
35  Iz 1.
36  Iz 34.
37  W książce pomyłka: „WSYSTKIEM”. Przyp. JS.
38  Syr 50. [W książce mylnie: „Eccl: 15.” Przyp. JS.]
39  Iz 55.
40  Iz 1.
41  Jr 22.
42  Prz 24.
43  Iz 5.
44  Hbr 6.
45  Ziemia nasza ma dwojaką wilgotność.
46  Joz. [Joz 15,19. Por. Biblia w przekładzie Jakuba Wujka: „Day mi błogoſłáwieńſtwo: Ziemię ku południu y ſuchą dałeś mi/ przyday y mokrą. Y dał iéy Káleb mokrą źiemię wysſzą y niżſzą”, za przekładem łacińskim Wulgaty: „da mihi benedictionem terram australem et arentem dedisti mihi iunge et inriguam dedit itaque ei Chaleb inriguum superius et inferius”. Przyp. JS.]
47  Wilgotność dolna.
48  Ps. [Ps 8. Przyp. JS.]
49  Dn.
50  Wilgotność górna.
51  Ps. [Ps 104(103),13. Przyp. JS.]
52  Oz. [Oz 6,3. W książce mylnie: „Eſaiæ:”, zapewne ze względu na podobieństwo do „Osee” lub, jak podaje książka poniżej, „Oſeæ”. Przyp. JS.]
53  Ps. [Ps 68(67),10. Przyp. JS.]
54  Kaznodzieje są obłoki dżdżyste.
55  Deszcz poranny. Figury starego Zakonu.
56  Deszcz wieczorny. Nauki nowego Zakonu.
57  Oz 4.
58  Uczynki ciała.
59  W książce pomyłka: „cłowiekiem”. Przyp. JS.
60  W książce pomyłka: „narury”. Przyp. JS.
61  Która rola ma bydź swoją zwana.
62  1 Kor 15. [W książce pomyłka: „I. Cor: II.” Przyp. JS.]
63  Mt 13.
64  Ag 1.
65  Jl 1.
66  W książce pomyłka: „Oſtàrek”. Przyp. JS.
67  W książce pomyłka: „kſztał” – zapis w dawnych źródłach niespotykany. Przyp. JS.
68  Chrząszcz znaczy pychę Żywota.

Źródło:
Gabriel Leopolita, Przysmaki dvchowne, gorczyca y kwas, Przedmieście Jaworskie 1619.
Transkrypcja typu „B”: Jakub Szukalski
 


+