sobota, 31 grudnia 2016

O jakości pobożnych uczuć

   W życiu chrześcijan oprócz uczuć czystych i uchodzących za prawe, jak miłość, są też takie, które są czyste, ale za prawe nie uchodzą, jak nienawiść. Mówimy o nich jako o świętych, bo mają swoje źródło w Bogu. Nie należy tych pobożnych uczuć mylić z uczuciami światowymi, bo mają one w sobie zupełnie inną jakość. Wypływając z Boga, czyli z Źródła, jakim jest Miłość, wszystkie namaszczone są Miłością. I stąd nienawidzi chrześcijanin zła, ale nie gości zła w sobie, nie przyjmuje zła do serca – nienawidzi go nienawiścią świętą. I nawet się rozpala i wścieka, ale wszystko to jest zupełnie dalekie od tej nienawiści i wściekłości, jaką żywią ludzie z namiętności i pokus szatańskich. Ta święta nienawiść nie burzy pokoju i ładu, rozbudza miłość; usuwa zło, zasiewa dobro. Serce pozostaje nieskażone tą nienawiścią, bo ona nie pozostawia ran, ani żadnych szkód po sobie. Ta nienawiść służy odpędzeniu wroga, wyzbyciu się zła.
    Podobnie jest ze świętą pożądliwością napędzającą modlitwę i dobre czyny. Zwykła pożądliwość jest zupełnie innej jakości niż pożądliwość wyrastająca z Ducha Miłości i Miłosierdzia, czysta i namaszczona. Trudno o tym mówić, jeśli nie doświadczyło się osobiście na sobie. Krótko powiedzmy, że wszelkie uczucia pojawiające się w Bożym Życiu mają inny smak aniżeli uczucia wynikające z ziemskich pożądliwości. Nie pozostawiają one trucizny i choroby, a zasiewają pokój i miłość. Nie tyle zasiewają, co pomagają im wzrastać i się rozwijać. Są silnikami Miłości.
   Sam nienawidzę tą świętą nienawiścią i pożądam świętą pożądliwością, i widzę, że są one wyraźnie różne od tej nienawiści, jaką nienawidzi świat i ludzie światowi, i od tej pożądliwości, jaką pożąda świat. Ponieważ jest we mnie współczucie, mogę to dostrzec i porównać. Także oczami rozumu, po zobaczeniu zachowania innych, ogarniętych ziemskimi namiętnościami, mogę osądzić, że uczucia świętej nienawiści i świętej pożądliwości znacznie się różnią od ziemskiej nienawiści i ziemskiej pożądliwości. To jak niebo i piekło – tak duży jest rozdźwięk.

piątek, 30 grudnia 2016

Więcej uwagi

Panie?

Jestem; zadowól Mnie i zauważ Mnie; Jestem obecny; Jestem słuchający; Jestem wśród was; spróbuj;

Próbuję.

próbuj bardziej; postępuj za Moimi wskazaniami i zachowuj Mnie zamkniętego w twym sercu;

Tak, Panie.

Z Prawdziwego życia w Bogu (True Life in God) Vassuli Ryden, z. 26: 27.07.88. Przekład tych zdań z angielskiego: Jakub Szukalski.

czwartek, 29 grudnia 2016

(44) Cztery Ewangelie i Poemat Boga-Człowieka: Odejście do Galilei

   Po dwóch dniach odszedł stamtąd [z Samarii] do Galilei. (J 4,43)

   Μετὰ δὲ τὰς δύο ἡμέρας ἐξῆλθεν ἐκεῖθεν [ἐκ Σαμαρείας] εἰς τὴν Γαλιλαίαν· (J 4,43)

   Jezus jest w pobliżu Nazaretu. Idzie szybko sam główną drogą. Wchodzi do miasta kierując się ku domowi. Kiedy jest blisko, widzi Matkę idącą do domu z krewnym Szymonem, obładowanym suchym drewnem. (III, 10: 30 kwietnia 1945. A, 4938-4940)

   Gesù è solo. Cammina svelto per la via maestra che è prossima a Nazaret ed entra nella città dirigendosi verso la casa. Quando è prossimo ad essa vede la Madre che va a sua volta verso la casa con a fianco il nipote Simone carico di fascine secche. (3, 150)

Przekład polski Ewangelii: Biblia Tysiąclecia, wyd. V, Pallottinum, Poznań 2007 (Mt, Mk, Łk: tłum. o. Walenty Prokulski TJ; J: tłum. ks. Jan Drozd SDS)

Zapis grecki: wyd. Nestle-Aland 28

Przekład polski Poematu Boga-Człowieka napisanego przez Marię Valtortę: Ewa Bromboszcz (I-IV, VI-VII), ks. Michał Kaszowski (V), Vox Domini, Katowice (I: bez roku, II: 2010, III, cz. 1-2: 2000, cz. 3-4: 2002, IV, cz. 1-2: 2003, cz. 3-4: 2004, cz. 5-6: 2005, V: 2000, VI: 1998, VII: 1999)

Zapis włoski: Maria Valtorta, L’Evangelo come mi e' stato rivelato, Edizioni Paoline, Pisa 2001


środa, 28 grudnia 2016

Wielkość znaczenia

Gdy Jezus umywa nogi uczniom, pokazuje nam więcej niż mówi. Dając Janowi Maryję za matkę, również pokazuje więcej niż mówi.

Znaczenie jest znacznie szersze niż możemy sobie wyobrazić.

wtorek, 27 grudnia 2016

Modlitwa

Niech moje słowa będą nie kończącą się modlitwą,
niech moja mowa będzie nieustannym śpiewem,
niech moje myśli przepełnia wciąż miłość,
niech moje czyny zawsze służą pomocą
wszystkim, którzy są w potrzebie.

sobota, 24 grudnia 2016

Początkowe nauczanie katechizmu: Część trzecia (23)

XXIII.

41   Następnie przebywając czterdzieści dni z uczniami, umocnił ich, i gdy oni patrzyli, wstąpił do nieba. A gdy się [s. 57>] wypełniło pięćdziesiąt dni od zmartwychwstania, zesłał uczniom Ducha Świętego, (albowiem przyobiecał), by przez Niego miłość rozlawszy w ich sercach, nietylko bez uciążliwości, lecz nawet z przyjemnością mogli wypełnić Prawo, dane Żydom w dziesięciu przykazaniach, zwanych także dekalogiem.
   Przykazania te do dwóch się sprowadza, to jest – abyśmy miłowali Boga ze wszystkiego serca i wszystkiej duszy i wszystkich myśli; a bliźniego jak siebie samych. Albowiem że na tych dwóch przykazaniach zawisł cały Zakon i prorocy, to Sam Pan powiedział w Ewangelji,1 i Swoim to ujawnił przykładem.
   Naród też izraelski, licząc od dnia pierwszej obrazowej Paschy, dokonanej przez zabicie i spożycie baranka, którego krwią drzwi swoje dla zbawiennego zabezpieczenia naznaczyli2 – w dzień pięćdziesiątnicy Prawo otrzymał, napisane Bożym palcem,3 oznaczającym, jak powiedzieliśmy4 – Ducha Świętego.
   Tak znowu po męce i zmartwychwstaniu Pana, który jest Paschą prawdziwą, pięćdziesiątego dnia Sam Duch Święty uczniom zesłany został, nie wyrażając już zatwardziałości serc przez kamienne tablice, ale – gdy byli zebrani na jednem miejscu w samem Jeruzalem,5 stał się nagle z nieba szum, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego, i ujrzeli rozdzielone języki, jakoby ognia, i poczęli mówić językami, tak, iż ze wszystkich, którzy przyszli, każdy swój język poznawał, (do owego bowiem miasta z całej ziemi schodzili się Żydzi, a będąc szeroko rozprószeni, nauczyli się rozmaitych języków wśród rozmaitych ludów).6 [s. 58>]
   Następnie z zupełną ufnością głosząc Chrystusa, w Jego Imię wiele znaków czynili, tak, iż pewien umarły – przechodzącego Piotra cieniem dotknięty, zmartwychwstał.7
42   Ale gdy Żydzi widzieli, że tak wielkie znaki dzieją się w Imię Tego, którego po części przez nienawiść, po części przez błąd swój ukrzyżowali, tedy jedni z nich gniewem zapaleni porwali się, aby prześladować nauczających o Nim Apostołów, drudzy zaś to samo raczej podziwiając, że w Imię Jego, którego jako przez nich startego i zwyciężonego byli wyśmiali – tak wielkie cuda się dokonywały, skruszeni i nawróceni uwierzyli tysiącami. Teraz już nie pragnęli oni doczesnych dobrodziejstw i ziemskiego królestwa ani przyobiecanego Króla Chrystusa nie wyglądali według pożądliwości ciała, nieśmiertelnie rozumiejąc i miłując Tego, który za nich i od nich tak wiele i śmiertelnie wycierpiał – i grzechy aż do Krwi Swojej im przebaczył – i nieśmiertelności od Niego spodziewać się i pragnąć nauczył przez przykład Swego zmartwychwstania.
   Umartwiając już przeto ziemskie pragnienia starego człowieka, a duchowego życia nowością pałając, jako w Ewangelji Pan przykazał – sprzedawali wszystko, co mieli, i składali zapłatę za swe własności przed nogi Apostołów, aby oni rozdzielali każdemu, ile komu było potrzeba, a żyjąc zgodnie w chrześcijańskiej miłości, niczego nie nazywali swojem, lecz wszystko mieli wspólne, i dusza i serce jedno w Bogu.8
   Później też sami doznawali prześladowań od Żydów, współobywateli według ciała swego, i zostali rozproszeni, aby szerzej był Chrystus przez ich rozproszenie opowiadany i aby i oni cierpliwość Pana Swego naśladowali, ponieważ Ten, który będąc łagodny i długo dla nich cierpliwy, rozkazywał im, którzy stali się łagodnymi – cierpieć dla Niego. [s. 59>]
43   Z tych samych także, którzy świętych prześladowali, był Apostoł Paweł i on najbardziej srożył się na chrześcijan, ale potem uwierzył, stał się Apostołem i został posłany, aby poganom Ewangelję opowiadał – i więcej wycierpiał dla Imienia Chrystusowego, aniżeli przeciw Imieniowi Chrystusowemu uczynił. Postanawiając zaś kościoły u wszystkich ludów, gdzie Ewangelję rozsiewał – ponieważ one przechodząc od czci bałwanów, a w oddawaniu czci Bogu nieumiejętne, nie łatwo mogły, sprzedawszy swe własności i rozdawszy, służyć Bogu – dlatego z naciskiem rozkazywał, aby ofiary czyniły dla ubogich świętych, którzy byli w wiernych Chrystusowi kościołach Judei. W ten sposób tych jako żołnierzy, owych znowu jako prowincjonalnych płatników żołdu postanowiła apostolska nauka, bo ta wstawiła między nich Chrystusa, jako przepowiedziany przez proroka,9 kamień węgłowy, w którymby jedni i drudzy, jako ściany z przeciwnych stron się schodząc, z Żydów mianowicie i z pogan, braterską miłością byli połączeni.10
   Ale potem wybuchły cięższe i częstsze prześladowania, przez niewiernych pogan przeciw Kościołowi wywoływane – i codziennie spełniało się słowo Pana, przepowiadającego tak: „Oto Ja was posyłam jako owce między wilki”.11

XXIII. Zesłanie Ducha Świętego 50 dnia po zmartwychwstaniu Chrystusa. Przez nauczanie apostolskie nawrócenie Żydów i ich pragnienie życia ewangelicznego. Kościoły założone wśród pogan przez Pawła.
1  Mt 22,37.
2  Wj 12.
3  Wj 19-20.
4  Rozdz. XX.
5  Dz 2,1.
6  Dz 2,1-11.
7  Dz 5,15.
8  Dz 2,41; 4,34.
9  Iz 28,16.
10  Ps 118(117),22, Iz 28,16.
11  Mt 10,16.
 
Z dzieła św. Augustyna: De Catechizandis redibus
Przekład: ks. Władysław Budzik
Wydanie: Jan Jachowski, Poznań 1929

piątek, 23 grudnia 2016

Bez współczucia

Współczuć diabłu to cudzołożyć. Czuć z tym, który ma upodobanie w nienawiści i cały jest nienawiścią to odchodzić od Miłości – zdradzać Boga. Dlatego nie może być współczucia dla diabła.