niedziela, 4 grudnia 2011

Sen – największa baza samochodów nowych i używanych

Każdy wybiera swój sen.
Każdy sam go tworzy...
i jeździ z nim po krainach świata

Niezgoda dobra ze złem

Nie może być ugody między Dobrem a złem.
To przeciwieństwa.
Jest tylko ugoda czasowa,

ale w ostateczności żaden błąd nie może przy Bogu pozostać.

Niedziela – dzień wolny

Wolny czas to czas dla uwolnienia (Łk 13,10-17),
dla zwolnienia i dla spowolnienia.
To czas uświadomienia i przypomnienia:
„Czego się trapisz?
Właśnie jesteś wolny”.

Prawda mocna

Zbawiciel uświadamia i przypomina. Do chorej mówi: „Kobieto, jesteś wolna od swej niemocy” (Łk 13,12). Mówi do niej, kiedy ona jeszcze trwa w chorobie. Przemawia więc do samego jej serca, uprzytamnia stan kobiety: „Nie jesteś niewolnicą. Twoja dusza w swej istocie jest wolna od niemocy. Przejrzyj więc, zostaw niemoc, wolna jesteś od niej”. Zobaczyła, uwierzyła i tak niemoc ją opuściła.

Miłosierne odstawienie

   Wszystko trwa do czasu aż będzie wypróbowane (Łk 13,6-9). Są rzeczy takie, które trwając, spełniają swoje zadanie i takie, które go nie spełniają. Często wydaje się, że takie, które nie spełniają, są do niczego. Sprawiedliwość kazałaby usunąć wszystkie te bezużyteczne rzeczy, ale miłosierdzie szuka sposobów, aby uczynić je użytecznymi.
   Tak też jest z duszami. Jedne trwają żywe i płodne, a inne martwe i jałowe. Martwota i jałowość nie oznacza bezużyteczności duszy. Jest ona rzeczywiście bezużyteczna, ale tylko tymczasowo, w swym obecnym stanie. Roztropna myśl, która jest miłosierdziem, szuka sposobów przywrócenia życia tej martwej duszy.
   Nikt więc nie może usuwać i lekceważyć bezużytecznych rzeczy i jałowych dusz, bo sprawa ich usunięcia jest pozostawiona do właściwego im czasu. Sprawiedliwość upomni się o wszystko w swoim czasie. Dopóki ten czas nie nastąpi, każdy szukać musi roztropnie różnych rozwiązań uzdatnienia rzeczy i dusz. To jest zadanie syna człowieczego. Tak długo, jak rzeczy i dusze trwają, robić wszystko, aby spełniły swoje przeznaczenie, zachowały życie i uchroniły się od śmierci. (Robi się to także przez nadawanie im nowego przeznaczenia.) Dlatego Syn Człowieczy pozostawia wszelki osąd Ojcu. Syn robi wszystko co może, by ocalić, a Ojciec patrzy i widzi. Ojciec zostawia wolność Synowi, aby Ten się bawił. To nie Syn jest od poważnych spraw życiowych. Porządek ustala Ojciec. Ojciec zawsze w swoim czasie działa, a dla życzeń swego Syna oddala surowość.

Miłość uniżona

   Ja, cichy i pokornego serca, dla mojej miłości stanę się zabójcą. Będę matką dla mych głodnych dzieci. Ulituję się nad ich podłymi żądzami i nakarmię. Najpierw dam im strawny dla nich pokarm tego świata, później dam poznać jaki jest smak nieba. Dając im przykład miłości, doprowadzę ich na wysokości. Z małego i podłego zrobię coś świętego.
   Dla miłości będę się tarzał w błocie, dla miłości będę gotów zabić. Żaden brud do mnie nie przylgnie, bo w ogniu wszystko spłonie. Każdy ruch będzie czysty i piękny. Miłość nie czyni niczego na daremno. W krwi skąpany, błotem ubryzgany, piękniejszy będę niż tysiąc panien w kwiatach. Piękno moje jest w miłości i nic go nie zaćmi. Wszystkie podłe czyny miłość uświęca i miłość usprawiedliwia.

Naśladowca Chrystusa cieszący się niczym

Czy wyobrażasz sobie naśladowcę Chrystusa, świętego Franciszka, jak ugania się za zwierzyną, aby się nakarmić? Człowiek, który cieszy się okruchami chleba i wodą, czegoż mu brakuje? Zadowolony Słowem Bożym zapomina o potrzebach ciała i cieszą go okruchy i kropelki. Taki nie ubija zwierząt, cieszy się życiem w czystej postaci.